Czerwony alert sanitarny. Skażona żywność mogła trafić do Polski!

Masowe zatrucia i spóźniona reakcja służb
Śledztwo belgijskich służb ds. bezpieczeństwa żywności (FASFC) doprowadziło do natychmiastowego zamknięcia dużej fermy drobiu Laerco w miejscowości Geel. Z zakładu trafiły na rynek miliony jaj skażonych groźną bakterią salmonelli, co doprowadziło do potwierdzonego zakażenia u ponad 300 osób.
Skala problemu szybko przekroczyła granice jednego państwa. W ramach unijnego systemu wczesnego ostrzegania o niebezpiecznej żywności (RASFF) uruchomiono procedurę alarmową o statusie „poważny”. Zakażony towar mógł trafić m.in. do Holandii, Francji oraz do Polski.
Szczególne zaniepokojenie budzi jednak czas reakcji zachodnich instytucji. Pierwsze niepokojące sygnały dotyczące skażenia na belgijskiej fermie odnotowano już w maju. Mimo to decyzję o wycofaniu partii i zamknięciu fermy podjęto dopiero w sierpniu, gdy bilans poszkodowanych zaczął gwałtownie rosnąć. Opieszałość procedur kontrolnych na Zachodzie po raz kolejny pokazuje, że biurokratyczne mechanizmy zawodzą w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia zdrowia konsumentów.
Polski drób gwarancją bezpieczeństwa
Przypomnijmy, Polska od lat pozostaje jednym z czołowych liderów produkcji rolniczej i drobiarskiej w Europie. Rodzime gospodarstwa, w przeważającej mierze oparte na tradycyjnym, rodzinnym modelu, funkcjonują w oparciu o niezwykle rygorystyczne normy weterynaryjne i sanitarne.
Dziś widać bardzo wyraźnie, iż zalewanie krajowego rynku produktami z zagranicznych kombinatów niesie za sobą nie tylko realne ryzyko epidemiologiczne, ale także osłabia rodzimych producentów. Podczas gdy polscy hodowcy spełniają restrykcyjne wymogi i zmagają się z wysokimi kosztami produkcji, zdarzenia z zachodnich rynków dowodzą, że zagraniczne pochodzenie towaru nie jest tożsame z wyższą jakością i bezpieczeństwem.
Patriotyzm konsumencki najlepszą tarczą
Bez wątpienia obecna sytuacja wymaga pełnej czujności ze strony Głównego Inspektoratu Sanitarnego oraz służb weterynaryjnych, które muszą zabezpieczyć krajowy rynek przed niebezpieczną partią.
Kluczowa rola spoczywa jednak na samych konsumentach. Świadomy wybór produktów od sprawdzonych, polskich rolników i lokalnych dostawców to nie tylko realne wsparcie dla krajowej gospodarki, lecz przede wszystkim najprostszy sposób na zagwarantowanie zdrowia i bezpieczeństwa we własnym domu.
Wybierajmy polskie produty, są zdrowe i bezpieczne!
źr. wPolsce24











