Zełeński grozi Polakom i UE. Szantaż w pełnej postaci

Przemawiając do przywódców państw unijnych w Brukseli, prezydent Ukrainy nakreślił wizję katastrofy demograficznej, która miałaby bezpośrednio uderzyć w państwa Wspólnoty. Cytowany przez brytyjski dziennik „The Guardian” Zełenski stwierdził wprost, że porażka Kijowa doprowadzi do sytuacji, w której ponad 20 milionów ludzi zostanie zmuszonych do opuszczenia kraju i ruszy w stronę granic Unii Europejskiej.
Szczyt w Brukseli: rachunek za wsparcie rośnie
Wystąpienie ukraińskiego przywódcy nieprzypadkowo zbiegło się z rozmowami o kolejnych pakietach wsparcia dla walczącego państwa. Zaledwie dzień wcześniej przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen poinformowała, że luka budżetowa Ukrainy w nadchodzącym roku sięgnie gigantycznej kwoty około 70 miliardów euro. I to przy uwzględnieniu dotychczasowych, wielomiliardowych pożyczek oraz bezzwrotnych grantów płynących z kieszeni europejskich podatników.
W kuluarach szczytu trudno było oprzeć się wrażeniu, że wizja 20-milionowej fali migracyjnej ma działać na wyobraźnię unijnych decydentów jak zimny prysznic – a w praktyce: wymusić bezwarunkową zgodę na dalsze finansowanie.
Granice wytrzymałości Polski i Europy
Dla Polaków, którzy od pierwszych dni konfliktu wykazali się bezprecedensową solidarnością i przyjęli pod swoje dachy setki tysięcy ludzi, tego typu narracja brzmi wyjątkowo niepokojąco.
Z danych Eurostatu wynika, że obecnie w krajach Unii z ochrony tymczasowej korzysta około 4 milionów obywateli Ukrainy, a Polska – obok Niemiec i Czech – ponosi największe ciężary logistyczne, socjalne i infrastrukturalne związane z tą obecnością. Rodzimy system ochrony zdrowia, edukacja oraz rynek mieszkaniowy od dłuższego czasu pracują na granicy wydolności.
W tym kontekście perspektywa napływu kolejnych milionów migrantów nie jest abstrakcyjnym scenariuszem geopolitycznym, lecz bezpośrednim wyzwaniem dla stabilności wewnętrznej państw granicznych. Polska, będąca pierwszym krajem na drodze potencjalnej fali migracyjnej, stałaby się głównym obszarem tranzytowym i docelowym, co rodzi uzasadnione pytania o bezpieczeństwo narodowe, koszty budżetowe oraz spójność społeczną.
Retoryka szantażu zamiast partnerstwa?
Wielu komentatorów i polityków nurtu niepodległościowego wskazuje, że operowanie liczbą 20 milionów potencjalnych uchodźców przekracza ramy rzeczowej dyskusji o pomocy wojennej. Przypomnijmy: według danych ukraińskiego Instytutu Demografii, na terenach kontrolowanych przez Kijów pozostało obecnie ok. 29 milionów osób. Wizja wyjazdu 20 milionów oznaczałaby niemal całkowite wyludnienie państwa.
Stawianie sprawy w formule: „albo sfinansujecie nasze potrzeby, albo zaleje was bezprecedensowa fala migracyjna”, trudno odczytywać jako partnerski dialog. Polska ma pełne prawo stawiać własny interes narodowy i bezpieczeństwo swoich obywateli na pierwszym miejscu. Warszawa nie może ulegać presji moralnej ani politycznej, zwłaszcza gdy stawką jest stabilność naszych granic i poziom życia Polaków. Pomoc sąsiadowi nie może oznaczać rezygnacji z ochrony własnej suwerenności.
źr. wPolsce24 za "The Guardian”
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
• dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
• lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
• oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
• mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.









