Francja w ogniu protestów. Starcia z policją, szturm na ratusz i powrót „żółtych kamizelek”

Jak donosi francuska agencja prasowa AFP, francuskie służby postawiono w stan najwyższej gotowości. Według szacunków francuskiego MSW na sobotę zaplanowano w całym kraju około 500 akcji protestacyjnych i blisko 90 dużych marszów. Demonstracje gromadzą dziesiątki tysięcy ludzi – w samym Paryżu spodziewano się co najmniej 40 tysięcy uczestników.
Edukacja w zapaści, drożyzna i kryzys geopolityczny
Protesty to efekt skumulowanego gniewu społecznego:
- Kryzys w edukacji: Od miesiąca licealiści i studenci blokują placówki oświatowe w geście sprzeciwu wobec przepełnionych klas, braków kadrowych (braki tysięcy nauczycieli) oraz niedofinansowania szkół.
- Koszty życia i drogie paliwo: Do młodzieży dołączyli obywatele utożsamiający się z ruchem „żółtych kamizelek” oraz kierowcy wściekli na rosnące ceny benzyny i oleju napędowego, które napędzane są m.in. napięciami wojennymi i sytuacją na Bliskim Wschodzie.
- Budżetowe cięcia: Rząd premiera Sébastiena Lecornu forsuje w podzielonym parlamencie restrykcyjny pakiet oszczędnościowy na tle rosnącego długu publicznego, co jeszcze mocniej podsyca opór społeczny.
„Zdobywamy Bastylię”: wdarli się do merostwa w Marsylii
Do najbardziej dramatycznych scen doszło w Marsylii, gdzie zamaskowani protestujący użyli metalowych barierek ochronnych jako tarana i wyłamali drzwi wejściowe do ratusza miejskiego. Wznosząc okrzyki „Zdobywamy Bastylię!”, wandale wdarli się do środka, malując na ścianach anarchistyczne symbole, zanim zostali wyparci przez siły porządkowe. W Paryżu i innych metropoliach (m.in. w Lyonie i Nantes) witryny banków i sklepów są zabijane płytami w obawie przed grabieżami i atakami bojówek typu „black bloc”.
Bilans rannych przeraża. Policja pod ostrzałem oskarżeń
Premier Sébastien Lecornu przedstawił przed Senatem porażające statystyki: od początku trwania protestów rannych zostało 937 policjantów i żandarmów, a także 248 uczniów oraz 149 pracowników oświaty. Ministerstwo Edukacji podkreśla, że tak tragicznego bilansu w szkołach nie notowano nigdy w historii.
Jednocześnie francuskie władze mierzą się z potężnym kryzysem wizerunkowym z powodu brutalności sił porządkowych:
- Śledztwa IGPN: Szef MSW Laurent Nuñez przyznał, że wszczęto już 36 śledztw dotyczących bezprawnych działań funkcjonariuszy, z czego aż 4 dotyczą tzw. „obrażeń okaleczających” (m.in. 15-latek z utratą oka po strzale gumową kulą i 14-latek, któremu granat hukowy urwał dłoń).
- Kontrowersyjne granaty: Choć ich stosowanie wobec uczniów formalnie zawieszono, Nuñez zapowiedział, że policja otrzyma zgodę na ich ponowne użycie w razie wystąpienia „skrajnych zamieszek miejskich”.
- Bunt policyjnych związkowców: Jeden z największych związków, Alliance Police Nationale, zapowiedział złożenie pozwu przeciwko państwu za „narażanie życia innych”, oskarżając rząd o chaos dowódczy, sprzeczne rozkazy i rzucenie mundurowych na pastwę rozwścieczonego tłumu.
Prezydent Emmanuel Macron zaapelował o zachowanie spokoju i szacunek dla mienia publicznego, jednak lewicowa opozycja z partii La France Insoumise (Francja Niepokorna) otwarcie wspiera demonstrantów, oskarżając państwo o stosowanie policyjnego terroru.
źr. wPolsce24 za AFP/Public Sénat/Le Figaro
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
• dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
• lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
• oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
• mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.









