Świat

Turystka chciała zrobić sobie zdjęcie z rekinem. Skończyło się tragedią

opublikowano:
1499px-Bullshark
Ataki rekinów na ludzi są raczej rzadkie (fot. Albert kok\Wikipedia)
55-letnia turystka miała wyjątkowego pecha. Straciła obie dłonie po tym, gdy zaatakował ją rekin.

Zdarzenie miało miejsce 7 lutego na karaibskich wyspach Turks i Caicos. Jak ujawnił Departament Środowiska i Zasobów Przybrzeżnych (DECR), turystka z Kanady nurkowała z rurką w pobliżu Providenciales, głównej wyspy tego archipelagu. W płytkiej wodzie zaczęła zaczepiać rekina, by zrobić mu zdjęcie.

Konieczna była amputacja 

Zwierzęciu się to nie spodobało i zaatakowało ją, gryząc po rękach. Mąż kobiety rzucił się jej na pomoc i odgonił rybę. Inni turyści pomogli wyciągnąć poranioną turystkę z wody i zatamowali krwawienie. Następnie zawieźli ją do szpitala.

Niestety, ten atak miał bardzo poważne konsekwencje. Kobieta straciła obie dłonie. Media informują, że lekarze musieli amputować jedną rękę nad nadgarstkiem, a drugą w połowie przedramienia.

Kobieta wróciła już do Kanady, gdzie przechodzi dalsze leczenie.

Władze proszą o ostrożność

Na nagraniach, które inni turyści wykonali przed atakiem, widać pływającego rekina. Świadkowie twierdzą, że był widoczny od ok. 40 minut. Ryba miała mieć ponad 1,8 metra długości. Nie ustalono jeszcze gatunku, ale podejrzewa się, że był to żarłacz tępogłowy.

Po ataku władze zamknęły okoliczne plaże, ale zostały one ponownie otwarte jeszcze tego samego dnia.

DECR przypomniał turystom, by zawsze byli świadomi, co znajduje się w ich okolicy, słuchali oficjalnych poleceń i rad i szanowali morskie stworzenia. Pływajcie w wyznaczonych miejscach, nigdy nie pływajcie sami i, w żadnych okolicznościach nie próbujcie karmić stworzeń morskich – napisali na swoim Facebooku.

Ataki rekinów nie są częste

Tego samego dnia dwie turystki z USA zostały zaatakowane przez rekina w zatoce Bimini na Bahamah. Jedna z nich odniosła poważne rany, ale życiu obu nie zagraża niebezpieczeństwo. Śledztwo w sprawie tego incydentu trwa nadal.

Ataki rekinów na turystów należą raczej do rzadkości. Na Turks i Caicos odnotowano ich w ostatnich latach zaledwie pięć. Ostatni miał miejsce w maju zeszłego roku, kiedy mieszkaniec wysp został zaatakowany i konieczna była amputacja jego ręki.

Szacuje się, że rocznie na całym świecie dochodzi do zaledwie 83 niesprowokowanych ataków rekinów. W niektórych miejscach, jak południowa Australia czy wschodnie wybrzeże USA, liczba ataków co prawda rośnie, ale biolodzy uważają, że ma to związek z tym, że w tamtejszych wodach kąpie się coraz więcej ludzi. 

źr. wPolsce24 za NZHerald, Fox News

Świat

Własne zasady, własne sądy, własne struktury. Niemcy walczą z problemem syryjskich klanów

opublikowano:
Syryjskie klany w Lipsku pod lupą – 1000 osób, 130 w kartotekach i wojna o wpływy
Syryjskie klany w Lipsku pod lupą – 1000 osób, 130 w kartotekach i wojna o wpływy (fot. pixabay)
W Saksonii służby coraz uważniej przyglądają się syryjskim klanom przestępczym. Największe obawy budzi sytuacja w Lipsku, gdzie działa kilka dużych rodzin, a zagrożenie według kryminalnych stale rośnie. Cztery syryjskie wielkie rodziny znalazły się w centrum działań specjalnej jednostki "Taskforce Clan".
Świat

Tajemniczy ruch Stolicy Apostolskiej! Wysłannik Watykanu dotarł do Moskwy

opublikowano:
Abp Paul Gallagher
Abp Paul Gallagher (fot. Vatican Media)
Szef watykańskiej dyplomacji, arcybiskup Paul Richard Gallagher, rozpoczął pięciodniową wizytę w stolicy Rosji. Doświadczony brytyjski duchowny przybywa do Moskwy z jasną misją podtrzymania kanałów dyplomatycznych i podjęcia starań na rzecz sprawiedliwego pokoju. To kolejny krok Watykanu po wielokrotnych apelach Ojca Świętego o zakończenie działań wojennych i zaprzestanie przelewu krwi na Ukrainie.
Świat

Nie wpuszczono jej do kraju, gdy wracała z wakacji. Urzędnik ujawnił zaskakujący powód

opublikowano:
Mieszkająca w Wielkiej Brytanii kobieta nie została wpuszczona do kraju, bo system wizowy pomylił ją z bliźniaczką
(fot. ilustracyjna Pexels)
Wracająca z wakacji kobieta nie została wpuszczona do Wielkiej Brytanii, chociaż mieszka w tym kraju legalnie. Powód okazał się zaskakujący.
Świat

„Rodziny z GRU” pod dyplomatyczną przykrywką. Oficerowie rosyjskiego wywiadu przeniknęli w struktury państwa

opublikowano:
Rosyjski cień nad Kremlem
(fot.PxHere)
Wydalenie rosyjskich agentów podszywających się pod dyplomatów nie zniechęciło Moskwy od dalszych prób penetracji państw Sojuszu Północnoatlantyckiego. Choć po napaści na Ukrainę Norwegia zdecydowanie ograniczyła liczebność personelu ambasady Federacji Rosyjskiej, Kreml błyskawicznie uzupełnił braki kadrowe. W stolicy kraju, Oslo, zainstalowały się nowe postaci związane bezpośrednio z Głównym Zarządem Wywiadowczym Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, znanym powszechnie jako GRU. Najnowsze śledztwo dziennikarskie odsłania kulisy operacji, w której pod płaszczykiem attachatu wojskowego do pracy przystąpiły całe rodziny powiązane z rosyjskim aparatem bezpieczeństwa.
Świat

Puste magazyny i panika w Berlinie. Tak kończy się ekoszaleństwo u naszych sąsiadów

opublikowano:
Magazyny gazu w Niemczech świecą pustkami
Magazyny gazu w Niemczech świecą pustkami (fot. shuttrstock)
Przez lata zza Odry płynęły do Warszawy i reszty Europy pełne wyższości pouczenia. Niemieccy politycy i brukselscy biurokraci z zapałem neofitów tłumaczyli światu, jak należy zarządzać gospodarką, zamykać elektrownie jądrowe i bezrefleksyjnie rzucać się w ramiona „Energiewende”. Dziś, gdy kurtyna propagandy opada, widać wyraźnie: niemiecki gigant gospodarczy stoi na glinianych nogach, a z rachunkiem za ideologiczne zaślepienie znowu zapukają do drzwi zwykłych obywateli.