Świat

Słynna naukowiec straciła tytuł profesora. Szokujący powód

opublikowano:
computer-workstation-415138_1280
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Uniwersytet Harvarda zwolnił cenioną naukowiec i odebrał jej tytuł profesora. Powodem było to, że manipulowała danymi w... badaniach dotyczących nieuczciwości.

Francesca Gino była profesorem Harvard Buisness School i cenionym ekspertem od behawioryzmu, działu psychologii, który zajmuje się ludzkim zachowaniem. Miała na koncie ponad 140 prac naukowych i wiele nagród, regularnie też gościła w mediach. Specjalizowała się w takich tematach jak kłamstwa, oszustwa i nieuczciwość.

Przyłapano ją na manipulowaniu danymi

Teraz okazuje się, że ceniona profesor miała w nich praktyczne doświadczenie. Portal GHB dowiedział się, że w zeszłym tygodniu Harvard nie tylko zwolnił ją z pracy, ale także pozbawił tytułu profesora. Uczelnia poinformowała, że to pierwszy taki przypadek od lat czterdziestych zeszłego wieku, kiedy wprowadzono umożliwiające to przepisy. Nie chciała jednak komentować powodów tego drastycznego działania. Portal ustalił jednak, że poszło o fałszowanie przez nią danych w pracach naukowych.

O sprawie zrobiło się głośno w 2023 roku, kiedy trójka naukowców przyjrzała się bliżej czterem pracom z lat 2012-2020, których Gino była współautorką. Eksperci uznali, że zawarte w nich dane są niezgodne z rzeczywistością. Wyniki swojej analizy opublikowali w serii artykułów na branżowym blogu Data Colada.

Jej uczelnia wiedziała już wcześniej o tych wątpliwościach. Władzom Harvarda doniesiono o nich w 2021 roku i natychmiast rozpoczęło się wstępne śledztwo. Pełne dochodzenie przeprowadzono także w 2022 i 2023 roku. W ich trakcie przesłuchano Gino i jej współpracowników. Eksperci przeanalizowali także jej dane. Sprawdzono także jej e-maile i odręczne notatki. Do analizy danych wynajęto zewnętrzną firmę. 

Twierdzi, że jest niewinna 

Gino twierdziła, że jeśli w jej pracach znalazły się błędne dane, to trafiły do nich na skutek zwykłej pomyłki jej lub jej asystenta. Twierdziła też, że mógł je w nich umieścić celowo ktoś, kto chciał ją skompromitować.

- Jednego jestem pewna. Nie popełniłam oszustwa akademickiego. Nie manipulowałam danymi by osiągnąć żądany rezultat – pisała na swojej stronie internetowej. Prowadzący śledztwo ustalili jednak, że obie te hipotezy są pozbawione dowodów.

Uczelniani detektywi przekazali wyniki śledztwa dziekanowi Harvardu w marcu 2023 roku. Zasugerowali, że uniwersytet powinien wycofać trzy jej prace z literatury naukowej – czwarta została wycofana już wcześniej – i poddanie audytowi pozostałych jej prac. Naukowiec została wtedy wysłana na przymusowy urlop bezpłatny i rozpoczęła się procedura jej zwolnienia.

Jeszcze w czasie śledztwa Gino pozwała uczelnię i naukowców, którzy odkryli fałszowanie przez nią danych, do sądu. Twierdziła, że śledztwo i decyzja o wysłaniu jej na przymusowy urlop, a także artykuły na Data Colada zniszczyły jej reputację, co pozbawiło ją dochodów i możliwości rozwoju kariery. Domagała się aż 25 milionów dolarów odszkodowania. Sąd federalny stwierdził jednak we wrześniu ub. roku, że jest osobą publiczną, a tym samym prawo do oceny jej pracy umożliwia pierwsza poprawka do konstytucji.

źr. wPolsce24 za New York Post

Świat

Imigrant został oskarżony o gwałt na 14-letnim chłopcu. Poznał go w autobusie

opublikowano:
33-letni imigrant z Iraku został oskarżony o gwałt na 14-letnim chłopcu, którego poznał w autobusie
(fot. ilustracyjna Pexels)
33-letni obywatel Iraku został oskarżony o gwałt na 14-letnim chłopcu. Poznał go w autobusie.
Świat

Exit polls: AfD wygrywa wybory w Saksonii-Anhalt z 44,5 proc. CDU kanclerza Merza z fatalnym wynikiem

opublikowano:
Uczestnicy wydarzenia AfD świętują na scenie z niemieckimi flagami i tablicami „Vision 2026 – Deutschland zuerst”.
AfD świętuje po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów (fot. PAP/EPA)
Z poparciem na poziomie 44 proc. prawicowo-populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD) zwyciężyła w niedzielnych wyborach do parlamentu kraju związkowego Saksonia-Anhalt – wynika z exit pollu przeprowadzonego dla stacji ZDF. Według drugiego badania, dla stacji ARD, AfD uzyskała 44,5 proc. głosów. CDU kanclerza Friedricha Merz zanotowała w obu sondażach 18,5 proc.
Świat

Własna rakieta, własne satelity. Europa przełamuje kosmiczną dominację USA i Rosji

opublikowano:
Rakieta Spectrum firmy Isar Aerospace startuje z kosmodromu Andøya w Norwegii, pozostawiając jasny ślad na nocnym niebie.
Rakieta Spectrum wystartowała z norweskiej Andøyi i wyniosła satelity na orbitę, pokazując, że Europa może rozwijać własne, niezależne systemy wynoszenia ładunków (fot. isaraerospace)
Niemiecka firma Isar Aerospace jako pierwsza europejska spółka wyniosła satelity na orbitę przy użyciu własnej rakiety nośnej. Start z norweskiego portu kosmicznego to przełom w walce o uniezależnienie Europy od zagranicznych rakiet.
Świat

Siedział w pierwszej klasie, znęcał się nad pasażerami i ugryzł jednego z nich. Wylądował przyklejony taśmą do fotela

opublikowano:
Agresywny pasażer American Airlines obezwładniony i przyklejony taśmą do fotela podczas lotu 618
Agresywny pasażer został obezwładniony przez współpasażerów i zabezpieczony taśmą oraz elastycznymi kajdankami. Lot American Airlines 618 awaryjnie skierowano do Baltimore (graf. AI)
Pasażer, który wszczął awanturę na pokładzie samolotu American Airlines, został obezwładniony za pomocą elastycznych kajdanek i taśmy klejącej. Maszyna musiała awaryjnie lądować w Baltimore, gdy mężczyzna stał się agresywny, uderzył sąsiadów i wyzywał ich.
Świat

"Rodzice dobrze mnie wychowali". Znana prezenterka TV skazana za handel narkotykami, sąd nie miał litości

opublikowano:
Egipska prezenterka Sarah Khalifa została skazana na karę śmierci za przestępczość narkotykową
(fot. ilustracyjna Pexels)
Popularna egipska prezenterka TV Sarah Khalifa była oskarżona o udział w grupie przestępczej, która produkuje narkotyki. Sąd nie miał dla niej litości.
Świat

60 tysięcy zatrzymanych za słowa w sieci. Eksperci biją na alarm, a Polska szykuje nowe prawo

opublikowano:
Wielka Brytania stała się miejscem, w którym wolność słowa jest zagrożona
Wielka Brytania stała się miejscem, w którym wolność słowa jest zagrożona (fot. shutterstock)
Wielka Brytania staje się ponurym poligonem doświadczalnym lewicowo-liberalnej cenzury. Jak ujawnia brytyjski „Daily Mail”, w ciągu ostatnich pięciu lat zatrzymano tam ponad 60 tysięcy osób za tzw. „przestępstwa komunikacyjne” i niepoprawne wpisy w mediach społecznościowych. Podczas gdy ulice brytyjskich miast borykają się ze skokiem przestępczości, policja ściga internautów za „niewłaściwe słowa”. Pytanie brzmi: jak daleko od tego orwellowskiego koszmaru znajduje się dzisiejsza Polska pod rządami obecnej koalicji?