Samochód potrącił reporterkę na oczach widzów. Nagle przerwano transmisję [WIDEO]

Reporterka Alma de la Rosa Flores oraz operator Cristo Morales, reprezentujący stację GamaVision, przygotowywali materiał dotyczący skutków gwałtownych ulew i osuwisk ziemi. W trakcie wypowiedzi dziennikarki zza pobliskiego osuwiska wyjechał samochód osobowy typu jeep.
Pojazd próbował ominąć przeszkodę, jednak wpadł w poślizg i z dużą siłą uderzył w ekipę telewizyjną, dociskając poszkodowanych do kamiennego muru. Transmisja została natychmiast zerwana.
Dramatyczny apel na antenie
Po nagłym przerwaniu sygnału sytuację na antenie przejął prezenter stacji, Mario Gomez. Widząc, co się stało, natychmiast zwrócił się do zespołu produkcyjnego o zlokalizowanie ekipy i powiadomienie ratowników.
- Zostali potrąceni przez auto, które wpadło w poślizg, próbując ominąć osuwisko. Pilnie potrzebuję adresu i informacji, czy ktoś jest w pobliżu – apelował na żywo Gomez.
Na miejsce błyskawicznie przybyły służby medyczne. Po udzieleniu pierwszej pomocy poszkodowani zostali przetransportowani do szpitala na szczegółowe badania. Alma de la Rosa Flores weszła do karetki o własnych siłach przy asyście ratowników. Oboje odnieśli jedynie drobne obrażenia.
35 lat w zawodzie. "To część naszej pracy"
Alma de la Rosa Flores, która pracuje jako dziennikarka od 35 lat, odniosła się do zdarzenia w rozmowie z mediami. Jak przyznała, chociaż nie widziała wcześniej samego nagrania, wyobrażała sobie, jak groźnie to wyglądało.
- Jestem wdzięczna Bogu, życiu i wszystkim, którzy się o nas martwili. Dziękuję wam wszystkim, czujemy się już lepiej – powiedziała w rozmowie z portalem „El Financiero”.
Dziennikarka zaznaczyła również, że miejsce relacji było odpowiednio oznakowane.
- Byliśmy w oznaczonym miejscu, gdzie należało zredukować prędkość. Niestety, tak się stało, ale to część naszej pracy – podsumowała reporterka.
źr. wPolsce24 za wp.pl









