Świat

Rząd chce zakwaterować tysiące imigrantów w małej wiosce. Mieszkańcy przerażeni

opublikowano:
uchodźcy
(fot. zrzut ekranu z X\Pixabay)
Mieszkańcy małej brytyjskiej wioski są przerażeni rządowym planem, zgodnie z którym w jej pobliżu mają zamieszkać tysiące imigrantów.

Linton-on-Ouse to niewielka wioska w Północnym Yorkshire w Wielkiej Brytanii. Zamieszkuje ją ok. 700 osób. Ma też ona bardzo długa historię – znalazła się już w spisie powszechnym z 1086 roku. W jej pobliżu znajduje się zbudowane jeszcze przed wojną lotnisko Królewskich Sił Powietrznych (RAF), które służyło do szkolenia pilotów. Od siedmiu lat nie jest do tego już wykorzystywane.

Już raz się wycofali

W kwietniu 2022 roku Home Office – brytyjski odpowiednik ministerstwa spraw wewnętrznych – poinformował o planach utworzenia nowego typu ośrodków dla imigrantów, którzy starają się o azyl. Dotychczas opłacano im pobyt w hotelach, co generowało gigantyczne koszty. 

Postanowiono więc osiedlać ich w bazach wojskowych, które nie są już używane. RAF Linton-on-Ouse, gdzie planowano zakwaterować 1500 imigrantów, miało być pierwszym tego typu ośrodkiem.

Mieszkańcy wsi od razu zaczęli protestować. Wskazywali, że nikt nie spytał ich o zdanie przed podjęciem tej decyzji. Samorząd wynajął prawników, którzy mieli podać rząd do sądu.

Presja miała sens – we wrześniu 2022 roku ówczesny sekretarz obrony Ben Wallace poinformował, że Ministerstwo Obrony wycofało propozycję przekazania tej bazy. 

Ponad tysiąc młodych mężczyzn 

Teraz plan powrócił. Jak informuje lokalny portal York Mix, Home Office znów chce użyć tej bazy do zakwaterowania imigrantów. Oprócz niej chce też wykorzystać bazy RAF Bicester w Oxfordshire i RAF Barnham w Suffolk. Łącznie ma do nich trafić 3750 osób. Według informacji portalu do Linton-on-Ouse do nich miałoby trafić ok. 1200 imigrantów, wyłącznie samotnych mężczyzn.

Mieszkańcy są przerażeni i zapowiadają, że znów będą protestować. Twierdzą, że nic się nie zmieniło od 2022 roku i powody, dla których wtedy nie chcieli imigrantów, są takie same.

Reprezentujący okolicę poseł Alec Shelbrooke powiedział BBC, że wysłanie 1200 osób do małej wioski jak Linton, która po prostu nie ma infrastruktury, by sobie z nimi poradzić, to zła odpowiedź.

Nikt nie pytał ich o zdanie

Przewodniczący samorządu Marc Goddard powiedział, że nie chodzi im o to, że to imigranci. Jednak umieszczenie 1200 mężczyzn w pobliżu wioski liczącej zaledwie 700 mieszkańców po prostu nie ma prawa zadziałać, nawet gdyby byli to Walijczycy, Szkoci czy Chińczycy.

Shelbrooke zauważył, że w 2022 roku wycofano się z tego planu z powodów technicznych, takich jak brak infrastruktury wodno-kanalizacyjnej czy sklepów. Przypomniał, że to ma być ośrodek otwarty – imigranci będą w nim mieszkać, ale w każdej chwili będą mogli go też opuścić. Przemawiając w Izbie Gmin, domagał się informacji, dlaczego Home Office podjęło tę decyzję bez konsultacji z nim, chociaż jest reprezentantem tego okręgu.

Rząd się nie wycofa? 

Carl Les, lider Torysów w radzie North Yorkshire ujawnił, że z nimi też nikt nie konsultował planów. Dodał, że on również uważa, że umieszczenie obozu dla imigrantów w pobliżu małej wioski to bardzo zły pomysł.

Mieszkańcy twierdzą, że ani w 2022, ani teraz nikt z rządu nie pojawił się, by zapoznać się z sytuacją na miejscu.

Nie wygląda jednak na to, by lewicowy rząd miał się tym razem wycofać. Minister ds. bezpieczeństwa granicy i azylu Alex Norris powiedział, że obiecali zamknięcie hoteli dla uchodźców i oddanie ich lokalnym społecznościom – i właśnie to robią w North Yorkshire. - Zostanie przywrócona kontrola nad systemem – i nie spoczniemy, póki się tak nie stanie – zapowiedział.

źr. wPolsce24 za BBC, York Mix

Świat

Terroryzm państwowy Moskwy. Rosja szykuje skrytobójcze zamachy w sercu Europy

opublikowano:
mid-epa13291831
Kolejny krok w eskalacji terroru. Putin bierze na cel europejskich prezesów zbrojeniówki! (fot. PAP/EPA)
Zachodnie agencje wywiadowcze ostrzegły szefów firm z europejskiego sektora zbrojeniowego, że Rosja nasila działania w celu ich zabicia, co skłoniło te firmy do wzmocnienia ochrony osobistej ich kierownictw - ujawnił w niedzielę brytyjski dziennik „Financial Times”.
Świat

Tragedia w brytyjskim zoo: Mężczyzna wszedł na wybieg tygrysów. Zginął na oczach przerażonych rodzin

opublikowano:
Tygrys zaatakował mężczyznę, który wbiegł na jego teren w zoo
Tygrys (fot. shutterstock)
Dramatyczne sceny rozegrały się w Yorkshire Wildlife Park w Doncaster w środkowej Anglii. Mężczyzna przeskoczył zabezpieczenia i wszedł bezpośrednio na wybieg tygrysów amurskich. Gdzie beztrosko tańczył ze słuchawkami w uszach i pozował do zdjęć. Chwilę później doszło do ataku potężnego drapieżnika – mimo natychmiastowej reakcji opiekunów, życia poszkodowanego nie udało się uratować.
Świat

Krwawy terror w Rijadzie. Huti uderzają w cywilne lotnisko, Trump nie wyklucza odwetu

opublikowano:
Karabiny wzniesione w górę
Karabiny wzniesione w górę (fot. PAP/EPA/YAHYA ARHAB)
Wspierani przez radykalny reżim w Teheranie rebelianci Huti znowu atakują. W sobotnim ataku rakietowym na międzynarodowe lotnisko Króla Chalida w Rijadzie zginęło co najmniej 12 osób, a ponad 300 zostało rannych. Wśród ofiar śmiertelnych jest obywatel Stanów Zjednoczonych. Prezydent Donald Trump zapowiada twarde stanowisko i nie wyklucza bezpośredniej interwencji zbrojnej.
Świat

„Nadszedł czas na nowego prezydenta!” Dlaczego Trump zażądał zmiany władzy na Ukrainie?

opublikowano:
Prezydent USA Donald Trump
Donald Trump twierdzi, że już czas, aby Ukraińcy zmienili prezydenta. (fot. PAP/EPA/RON SACHS)
Według prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa, ukraiński przywódca mógł wiele razy zakończyć wojnę z Rosją. Dodaje, że już czas, by na czele Ukrainy stanął nowy prezydent.
Świat

To wideo z polskim prezydentem podbija sieć. Zagranica zachwycona: „Chcemy takiego u siebie”

opublikowano:
2489745_3
Niespodziewany trening bokserski polskiego prezydenta Karola Nawrockiego z legendarnym Mannym Pacquiao stał się nowym hitem internetu. Nagranie z Filipin generuje miliony wyświetleń i zdobywa entuzjastyczne komentarze zagranicznych kibiców oraz ekspertów od wizerunku. Jednak to, co poza granicami Polski określane jest mianem skutecznego soft power, w kraju doprowadziło do oburzenia w obozie rządzącym.
Świat

„To były sekundy, nie wiedzieliśmy, czy przeżyjemy”. Koszmarny wypadek polskiego autokaru w Turcji

opublikowano:
Akcja ratunkowa straży pożarnej
(fot. ilustracyjna/ pexels)
W piątek, 9 października, w okolicach Izmiru w Turcji doszło do tragicznego wypadku polskiego autokaru. Pojazd przewożący 45 osób wypadł z drogi i stoczył się w przepaść, zatrzymując się zaledwie dwa metry od kolejnego urwiska. W katastrofie zginęły dwie osoby, a siedem trafiło do szpitali. Ocalała polska turystka opisała wstrząsające chwile walki o życie oraz chaos, z jakim musieli mierzyć się poszkodowani tuż po wypadku i w kontaktach z organizatorem wyjazdu.