Świat

Niemcy walczą dla Rosji i umierają za Putina na ukraińskim froncie

opublikowano:
DMK6_ptnzbrwj_2023_SC03262
(Fot. Fratria)
Setki etnicznych Niemców mieszkających w Rosji zginęło w wojnie przeciwko Ukrainie, walcząc po stronie Kremla. Andriej Triller, potomek Niemców znad Wołgi, przekonuje, że to dramat, który grozi zagładą całej rosyjskiej mniejszości w Rosji.

Od początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku, niezależni wolontariusze i badacze regularnie publikują dane o stratach wśród rosyjskich żołnierzy. Od dawna zwracano uwagę na nadreprezentację mniejszości etnicznych wśród poległych: Buriatów, Tuwińców czy Kałmuków. Ale na liście ofiar coraz częściej pojawiają się także nazwiska niemieckie — jak Merkel, Merz czy Fabritius. Nie chodzi jednak o polityków, a o rosyjskich Niemców, którzy zginęli na froncie.

Według Trillera, dokumentującego straty wojenne wśród pozostałych w Rosji ok. 195 tys. etnicznych Niemców, życie straciło już co najmniej 1 017 z nich. To więcej niż można by się spodziewać po tak niewielkiej społeczności.

Deportowani, rozproszeni, zapomniani

Korzenie tej tragicznej statystyki sięgają XVIII wieku, kiedy to caryca Katarzyna zaprosiła niemieckich kolonistów do osiedlenia się nad Wołgą. Z biegiem lat Niemcy znad Wołgi byli poddawani rusyfikacji, przymusowym poborom, a za czasów stalinowskich — deportacjom do Kazachstanu i na Syberię. Choć w 1924 roku powstała Niemiecka Nadwołżańska Autonomiczna Socjalistyczna Republika Radziecka, projekt ten został brutalnie przerwany przez władze ZSRR w 1941 roku.

Dziś potomkowie tych przesiedleńców, rozproszeni po rosyjskim interiorze, trafiają do epicentrum dramatu. Jak mówi Triller, wielu z nich mieszka w regionach takich jak Ałtaj, Omsk, Krasnojarsk, Kemerowo, Czelabińsk czy Swierdłowsk — czyli tam, gdzie kiedyś funkcjonowały gułagi. I to właśnie stamtąd są mobilizowani.

"W czasie II wojny światowej Niemców sowieckich wysyłano do łagrów, a nie na front. Wtedy mówiono, że to niesprawiedliwe. Teraz mówi się im: no to macie szansę — idźcie walczyć” — komentuje Triller.

Bez głosu i bez regionu

Statystyki są zatrważające: podczas gdy w Baszkirii — jednej z największych republik etnicznych Rosji — potwierdzono 4 578 ofiar wojny przy populacji ponad 4 milionów, to wśród mniej niż 200 tysięcy rosyjskich Niemców zginęło ponad tysiąc osób. Gdyby społeczność ta miała swoją własną autonomię, ich udział w wojnie nie byłby tak rozproszony — i może nie aż tak krwawy.

Triller przyznaje, że jego działalność dokumentacyjna budzi kontrowersje nawet wśród samych rosyjskich Niemców. Część środowiska zarzuca mu sianie defetyzmu. Ale on odpowiada: "jeśli dzięki moim danym ktoś nie pójdzie na front i się uratuje, to znaczy, że ocaliłem jedno życie".

Brak własnego regionu i politycznej reprezentacji sprawia, że rzeź rosyjskich Niemców przebiega w milczeniu. Media zachodnie i ukraińskie skupiają się na Buriatach czy Kałmukach, podczas gdy losy Niemców pozostają niemal niezauważone.

"Ukraińcy wiedzą, że nie warto szukać sprzeciwu wśród ludzi, którzy nie mają własnej ziemi. Nie mają gdzie się buntować" — mówi Triller. By zwrócić uwagę, opublikował niedawno prowokacyjny artykuł zatytułowany: „Merkel, Merz i Fabritius zginęli na Ukrainie”.

Nie chodziło o polityków, ale o poległych rosyjskich Niemców, których nazwiska niosą echo ich zachodnioniemieckich odpowiedników.

Ostateczny cios

Zdaniem Trillera, „specjalna operacja wojskowa” może okazać się ostatecznym ciosem dla niemieckiej diaspory w Rosji. Wielu młodych mężczyzn podpisuje kontrakty wojskowe już podczas obowiązkowej służby — często pod presją, bez realnej możliwości odmowy. Triller nie ma złudzeń: "kiedy oficer chwyta cię za gardło, nie masz wyboru".

źr. wPolsce24 za The Moscow Times

Świat

Tysiące rolników w Strasburgu! Protestują przeciwko umowie UE–Mercosur. Wśród nich Polacy

opublikowano:
Rolnicy z całej Europy, w tym z Polski, protestują w Strasburgu z setkami traktorów w pobliżu Parlamentu Europejskiego, sprzeciwiając się umowie handlowej UE–Mercosur, która ich zdaniem zagraża europejskiemu rolnictwu.
(fot. EPA/YOAN VALAT Dostawca: PAP/EPA)
Tysiące rolników z całej Europy, w tym również z Polski, protestują w Strasburgu przeciwko podpisanej przez Komisję Europejską umowie handlowej z państwami Ameryki Południowej (Mercosur). W demonstracji, która potrwa dwa dni, uczestniczy kilkaset traktorów zaparkowanych w pobliżu siedziby Parlamentu Europejskiego. Protestujący zarzucają Brukseli, że porozumienie zagraża europejskiemu rolnictwu i otwiera unijny rynek na tańsze produkty z Ameryki Południowej.
Świat

Dlaczego Macron wystąpił w Davos w ciemnych okularach? Zaskakująca hipoteza znanego chirurga

opublikowano:
Prezydent Francji Emmanuel Macron podczas sesji plenarnej na Światowym Forum Ekonomicznym (WEF) w Davos 20 stycznia 2026 r. Wydarzenie pod hasłem „Duch dialogu” gromadzi liderów biznesu, nauki i polityki do 23 stycznia. Zdjęcie: EPA/GIAN EHRENZELLER.
(fot. EPA/GIAN EHRENZELLER)
Emmanuel Macron zmaga się z niegroźnym, ale bardzo widowiskowym wylewem krwi do oka, który eksperci opisują jako klasyczną podspojówkową wylewkę – stan, który może mieć związek zarówno z urazem (np. uderzeniem), jak i zupełnie błahymi przyczynami, jak kaszel czy tarcie oka. Brytyjski chirurg okulista uspokaja jednak, że zmiana wygląda na powierzchowną i nie zagraża wzrokowi francuskiego prezydenta. Sugeruje jednak, że sprawa może mieć drugie dno!
Świat

Rada Pokoju zainaugurowana przez Trumpa. Padły niezwykłe słowa o Karolu Nawrockim

opublikowano:
Donald Trump podczas przemówienia.
Donald Trump ogłosił powstanie Rady Pokoju. (fot. PAP/EPA/GIAN EHRENZELLER)
Donald Trump oficjalnie ogłosił powstanie Rady Pokoju – nowego międzynarodowego organu, który ma odpowiadać za „budowanie pokoju zgodnie z prawem międzynarodowym”. Prezydent USA zaprezentował inicjatywę podczas wystąpienia w Davos, gdzie wraz z nim pojawiło się 19 światowych przywódców.
Świat

Europejscy lewacy będą płacić Polakom za zniesławienie? Szokujące przedstawienie w Parlamencie Europejskim

opublikowano:
eurolewica skandal
Skandal w Parlamencie Europejskim (Fot. wPolsce24)
Lewicowi członkowie Parlamentu Europejskiego urządzili w jego gmachu żenującą prowokację, uderzającą w Polaków.
Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.