Świat

Kultowy film dziś by nie powstał. Mieszkańcy i turyści narzekają na to, co stało się z Notting Hill

opublikowano:
kensington-2671207_1280
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Film z Hugh Grantem i Julią Roberts sprawił, że londyńska Notting Hill stała się jedną z najsłynniejszych dzielnic na świecie. Turyści żalą się jednak, że dziś już niewiele zostało z jej klimatu – a winny temu jest terroryzm.

Notting Hill to dzielnica w zachodnim Londynie. Niegdyś mieszkali w niej głównie imigranci, skuszeni niskimi czynszami. W drugiej połowie XX wieku nastąpiła jednak jej gentryfikacja i do końca stulecia zmieniła się z imigranckiego getta w jedną z najmodniejszych dzielnic Londynu.

To już nie to samo

Światową sławę przyniósł jej film Rogera Michella z 1999 roku. Komedia romantyczna o miłości bibliotekarza, granego przez Hugh Granta, i hollywoodzkiej aktorki granej przez Julię Roberts, podbiła serca widzów i krytyków. Notting Hill był najlepiej sprzedającym się filmem w historii brytyjskiej kinematografii, a i dziś nie brak mu fanów.

Wielu fanów tego filmu chce odwiedzić dzielnicę, w której go kręcono. Guardian informuje jednak, że dla wielu, którzy się na to zdecydowali, jest ona wielkim rozczarowaniem. Zwracają uwagę, że zmieniła się tak, że dziś ten film już nie mógłby powstać.

Zawinili terroryści

Winna temu jest plaga terroryzmu, która w ostatnich latach dotknęła Wielką Brytanię. Władze tej dzielnicy zdecydowały się bowiem na wprowadzenie ograniczeń na ulicy Portobello Street, gdzie odbywa się słynny targ żywności, i gdzie nagrano większość scen plenerowych w tym filmie. Mają one na celu uchronić jej mieszkańców i turystów przed zamachami terrorystycznymi.

W ramach tych ograniczeń, samochody mają zakaz wjazdu na tę ulicę między 10 rano i 4 po południu. Na jej części ten zakaz obowiązuje przez trzy dni w tygodniu, a na innych przez cały tydzień. Aby go nie łamano, zainstalowano na niej szlabany. Pojawiły się tam też charakterystyczne betonowe kloce, których zadaniem jest zatrzymanie terrorystów, którzy chcieliby staranować pieszych samochodem.

Turyści, z którymi rozmawiali dziennikarze Guardiana, nie ukrywają, że nie są tym zachwyceni. Niektórzy z nich przylecieli z drugiego końca świata, z USA czy Australii, żeby zobaczyć miejsce, gdzie nakręcono ich ulubiony film – ale są zgodni, że te bariery zniszczyły klimat tej ulicy. Nawet ci, którzy widzą sens ich ustawienia, uważają, że można to było zrobić bardziej dyskretnie. Inni żartują, że teraz przynajmniej jest na czym usiąść i odpocząć.

Mieszkańcy mają dosyć

Te zabezpieczenia są jeszcze większym problemem dla mieszkańców tej ulicy. Zwracają uwagę, że zakaz wjazdu samochodem miał negatywny wpływ na obroty lokalnych sklepów, restauracji czy kawiarni. 47-letnia Charlotte Preval-Reed, która sprzedaje na niej pocztówki, zauważyła, że gdyby Notting Hill nakręcono dzisiaj, to byłby dużo bardziej smutnym filmem. Dodała, że od wprowadzenia tych restrykcji odnotowuje najgorsze wyniki finansowe od czasów pandemii i niedługo może być zmuszona, by zamknąć swoje stoisko.

Inni mieszkańcy narzekają, że utrudniają pracę służbom ratowniczym. 65-letni Patrick Sommers, który mieszka w jednej z bocznych uliczek przy rynku, powiedział dziennikarzom, że ostatnio ambulans nie mógł dostać się do dziecka, które miało kłopoty z oddychaniem. Ratownicy musieli zaparkować go dość daleko i nieść sprzęt ratunkowy na plecach. Na szczęście udało się go uratować. Nie możemy mieć sytuacji, w której nie ma łatwego dostępu dla pojazdów służb ratunkowych – podkreślił emerytowany prawnik. Władze dzielnicy powiedziały Guardianowi, że konsultowały te bariery ze służbami, a te stwierdziły, że nie będą im przeszkadzać w pracy.

Mieszkańcom nie podoba się też to, że nikt ich nie pytał o zdanie i nie prowadził z nimi konsultacji. O wprowadzeniu ograniczeń powiedziano im kilka dni wcześniej. Część z nich uważa, że zagrożenie terroryzmem nie jest tak duże, by było to konieczne. Inni zgadzają się, że można to było zrobić dużo lepiej. Somers, w imieniu mieszkańców i lokalnych przedsiębiorców, podał z tego powodu władze dzielnicy do sądu.

źr. wPolsce24 za Guardian

Świat

Donald Tusk: nikt mnie nie ogra w UE. Premier Estonii: to Niemcy nie chciały Tuska na spotkaniu o Ukrainie

opublikowano:
mid-epa11666748
Spotkanie przywódców z Bidenem bez Tuska (fot. PAP EPA/CHRIS EMIL JANSSEN)
Jeszcze rok temu Donald Tusk utyskiwał, że Polska pod rządami PiS-u nie ma silnego głosu na forum europejskim. Zapewniał, że jego nikt w Europie nie ogra. Tymczasem okazuje się, że Niemcy, na które od lat lider PO stawia, nie tylko nie lekceważą naszego premiera przerzucając nam uchodźców, to jeszcze blokują możliwość jego udziału w spotkaniu z sekretarzem obrony USA.
Świat

Donald Trump szukał pracy w barze szybkiej obsługi. Stanął przy frytkownicy

opublikowano:
mid-epa11667793
Donald Trump smażył frytki (PAP/EPA/NICK HAGEN)
Donald Trump odwiedził w niedzielę restaurację popularnej sieci na przedmieściach Filadelfii, gdzie smażył frytki i obsługiwał kasę drive-thru.
Świat

Strefa Starcia wróciła! Gorące polityczne show na antenie telewizji wPolsce24

opublikowano:
strefa
Strefa Starcia na antenie wPolsce24 (fot. Fratria)
Strefa Starcia wróciła na antenę telewizji wPolsce24. Redaktor Michał Adamczyk i jego goście omówili najważniejsze wydarzenia mijającego tygodnia w Polsce i na świecie. Nie brakowało emocji.
Świat

Chińscy astronauci wrócili na ziemię. Spędzili w kosmosie pół roku

opublikowano:
mid-epa11700209
Pekin nie ukrywa swoich kosmicznych ambicji (fot. PAP/EPA/XINHUA / LI ZHIPENG)
Chiński program kosmiczny znacząco przyspieszył. Chińczycy chcą do połowy stulecia zostać światowym liderem w podboju kosmosu.
Świat

Izraelscy kibice zaatakowani po meczu w Amsterdamie. Natychmiastowa reakcja Netanjahu

opublikowano:
mid-epa11709346
Izrael wysyła do Amsterdamu samoloty, którymi obywatele będą mogli wrócić do kraju. (fot.PAP/EPA/VLN Nieuws)
62 osoby zostały zatrzymane w związku z atakiem na grupę izraelskich kibiców, którzy dopingowali swoją drużynę na meczu w Amsterdamie. Służby odeskortowały fanów Maccabi Tel Awiw do hotelu, a do sprawy odniósł się już premier Izraela, który przekazał, że samoloty są w drodze do Holandii, skąd mają zabrać m.in. rannych obywateli.
Świat

Orze jak może? Artysta, który tworzy traktorem i pługiem. A za płótno ma pole

opublikowano:
videoframe_14924
Jego dzieła zawsze fascynują, choć portfolio jest... kontrowersyjne. Włoski artysta krajobrazu Dario Gambarin tworzy za pomocą... traktora z podczepionym pługiem. Tym razem wyorał logo Jubileuszowego Roku 2025, jakie wcześniej zaprezentował Watykan.