Kilka linii lotniczych, m.in. Lufthansa i Turkish Airlines, zawiesiło rejsy do Iranu. Trwają tam masowe antyrządowe demonstracje

Sytuacja w Iranie z każdym dniem staje się coraz bardziej napięta. W trakcie trwających dwa tygodnie antyrządowych protestów zginęło już wiele osób. „Kilka linii lotniczych, m.in. Lufthansa, Turkish Airlines, flydubai, AJet, Pegasus, Qatar Airways i Austrian Airlines, zawiesiło rejsy do Iranu” - poinformowała amerykańska telewizja Fox News.
Agencja Informacyjna Aktywistów Praw Człowieka (HRANA), organizacja pozarządowa z siedzibą w USA, powiadomiła w nocy z soboty na niedzielę, że potwierdzona liczba ofiar śmiertelnych manifestacji w Iranie wynosi obecnie 116. Faktyczna liczba zabitych jest jednak trudna do ustalenia ze względu na wprowadzone przez władze w Teheranie ograniczenia w dostępie do internetu.
Możliwa eskalacja
Agencja Reutera podała dziś, że Izrael jest w stanie wysokiej gotowości na wypadek ewentualnej interwencji Stanów Zjednoczonych w Iranie. Powołano się na trzy izraelskie źródła posiadające wiedzę na ten temat. Możliwość takiej interwencji miał poruszyć w wczoraj sekretarz stanu USA Marco Rubio w rozmowie telefonicznej z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu.
Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammed Bager Kalibaf zagroził dziś w czasie posiedzenia parlamentu, że jeśli Waszyngton zdecyduje się na działania zbrojne wobec Iranu, Teheran uzna za uzasadnione cele amerykańskie bazy wojskowe na Bliskim Wschodzie oraz obiekty w Izraelu.
Robert Knap/PAP








