Kiedyś była najdroższą księgą świata. Złodzieje w nocy wynieśli bezcenny skarb

Złoto Dalego i wielkie nazwiska
Do zdarzenia doszło pod osłoną nocy w regionie Owernia. Jak przekazała prokuratura w Clermont-Ferrand, charakter włamania oraz gabaryty skradzionego obiektu jednoznacznie wskazują na precyzyjnie zaplanowaną operację zorganizowanej grupy przestępczej. Całe monumentalne dzieło waży około 210 kilogramów. Złodzieje zdołali zdemontować i wynieść jego najcenniejszą część – odlaną z brązu, inkrustowaną złotem i szlachetnymi kruszcami obwolutę wykonaną na przełomie lat 50. i 60. przez hiszpańskiego mistrza surrealizmu techniką wosku traconego. Wnętrze woluminu, zawierające ryciny i teksty takich twórców jak Jean Cocteau czy Ossip Zadkine, przestępcy porzucili w pośpiechu na podłodze galerii.
Miliony franków i wielka wędrówka
„Księga Apokalipsy” powstała pod koniec lat 50. XX wieku z inicjatywy czołowych francuskich literatów, malarzy i rzeźbiarzy, którzy podjęli się zilustrowania biblijnej wizji św. Jana. Po ukończeniu prac przez Dalego obiekt wyceniono wówczas na astronomiczną kwotę 2 milionów franków (równowartość niemal 305 tysięcy euro), co dało mu miano najdroższej książki globu. Przez kolejne dekady wolumin wielokrotnie zmieniał właścicieli, trafiając m.in. do prywatnych kolekcji w Japonii. W 2003 roku odkupił go marszand Christian Karoutzos, sprowadzając unikat z powrotem do Owernii, gdzie przed laty narodził się zamysł jego powstania. Zrozpaczony kolekcjoner w rozmowie z mediami określił zuchwały napad mianem „zamachu na francuskie dziedzictwo narodowe”.
Bezradność wobec fali kradzieży
Incydent w Issoire to kolejny element czarnej serii dotykającej francuskie zbiory sztuki. W ostatnich latach przestępcy uderzali m.in. w paryski Luwr (gdzie straty sięgnęły 88 milionów euro) oraz placówkę w Cagnes-sur-Mer, skąd zniknęły płótna Auguste'a Renoira. Choć francuskie Ministerstwo Kultury zapowiada zaostrzenie procedur i wdrożenie nowych planów bezpieczeństwa, eksperci i muzealnicy biją na alarm. Bez celowego, centralnego dofinansowania mniejsze, prowincjonalne instytucje nie są w stanie sfinansować zaawansowanych systemów alarmowych, monitoringu czy całodobowej ochrony fizycznej, pozostając łatwym celem dla zorganizowanych grup grabieżców.
źr. wPolsce24 za Euronews/FranceInfo









