Makabryczna egzekucja. Dwie dawki trucizny nie zabiły skazanej. Szok w USA

- Wykonanie wydanego zgodnie z prawem wyroku należy do najważniejszych obowiązków stanu, a mieszkańcy Tennessee oczekują, że będzie to przeprowadzane w sposób (...) skuteczny – oświadczył gubernator Bill Lee.
Zapowiedział jednocześnie wszczęcie dochodzenia w sprawie okoliczności nieudanej egzekucji. Zostanie ono powierzone niezależnej stronie trzeciej.
Serce bije, skazana wciąż oddycha
Jeszcze wczoraj wydawało się, że do egzekucji w ogóle nie dojdzie: Sąd Apelacyjny wstrzymał wykonanie wyroku. Ostatecznie jednak Sąd Najwyższy USA uchylił tę decyzję i przystąpiono do wykonywania kary śmierci.
Skazanej podano dwie dawki pentobarbitalu, które nie zadziałały.
„Pani Pike straciła przytomność, ale nadal oddycha, a jej serce bije” – napisali jej adwokaci, wnioskując o natychmiastowe wstrzymanie egzekucji.
Skazana została przewieziona do szpitala. Jeden z prawników powiedział BBC, że „podjęto działania ratujące życie”.
Okrutna zbrodnia
Pike została skazana na karę śmierci w 1996 roku za zabójstwo koleżanki Colleen Slemmer. Obie – i zabójczyni, i ofiara - były bardzo młode, a historia mrozi krew w żyłach.
Do zbrodni doszło w 1995 roku w Knoxville w stanie Tennessee. Nastolatkowie poznali się na obozie dla trudnej młodzieży.
18-letnia wtedy Pike zaczęła podejrzewać 19-letnią Colleen Slemmer o próbę odbicia jej chłopaka, 17-letniego Tadaryla Shippa. Postanowiła więc działać. Wraz z nim oraz koleżanką Shadollą Peterson, zwabiła Colleen do opuszczonej elektrowni na terenie kampusu uniwersyteckiego.
Dziewczyna była tam okrutnie torturowana, bita, a na jej piersi sprawcy wycięli odwrócony pentagram. Ponieważ to znak satanistyczny, stąd podejrzenia, że Pike mogła mieć związki z tym ruchem. Potem Pike pobiła dziewczynę na śmierć tasakiem i zachowała fragment jej czaszki jako „pamiątkę”. Dwoje innych uczestników obozu zeznało później, że Pike chwaliła się, że zabiła Colleen.
Surowa kara
W 1996 roku została za to skazana na karę śmierci, stając się najmłodszą kobietą, której wymierzono taką karę. Na wyrok czekała w celi śmierci.
W międzyczasie prosiła o ułaskawienie. We wniosku tłumaczyła, że chciała tylko pobić Slemmer, a nie ją zabić. W chwili zbrodni nie była jednak w stanie się powstrzymać. „Byłam chorą psychicznie osiemnastolatką” – napisała w oświadczeniu. „Zajęło mi wiele lat, zanim w ogóle zdałam sobie sprawę z powagi tego, co zrobiłam. Jeszcze więcej, zanim zrozumiałam, na ile osób w ten sposób wpłynęłam. Odebrałam życie czyjemuś dziecku, siostrze, przyjaciółce. Teraz robi mi się niedobrze, gdy myślę, że byłam zdolna do popełnienia takiej zbrodni” – przekonywała.
Matka ofiary czeka na egzekucję
W sobotę matka Colleen Slemmer powiedziała agencji Associated Press, że chce, aby egzekucja się odbyła. Jak dodała, czekała wiele lat na wykonanie wyroku na Pike.
„Za każdym razem, gdy o tym myślę, wyobrażam sobie Colleen czującą ten ból i próbującą wstać i uciec” – powiedziała May Martinez.
Dodała, że grupa ludzi pomogła jej zebrać fundusze na podróż z Florydy do Tennessee po to, aby mogli być świadkami egzekucji.
- Nie ma dnia ani minuty, żebym nie myślał o Colleen. Święta są najgorsze – powiedziała Martinez.
Od 1976 roku, kiedy Sąd Najwyższy przywrócił karę śmierci, w USA wykonano 18 egzekucji na kobietach i 1663 na mężczyznach.
źr. wPolsce24 za BBC/PAP









