Szykuje się zaskakująca decyzja PZPN wobec selekcjonera Jana Urbana?

Przejął kadrę w ciężkim momencie
Choć brzmi to jak powtórka z rozrywki, już wkrótce może okazać się faktem – reprezentacja Polski najprawdopodobniej ponownie będzie musiała szukać nowego selekcjonera. Jak się okazuje, pozycja obecnego trenera kadry, Jana Urbana, ma być bardzo słaba i wisieć na przysłowiowym włosku. Jakie są tego powody? Mają one związek z mistrzostwami świata, choć niekoniecznie chodzi o brak awansu.
Od samego początku zapewniano, że były reprezentant Polski nie będzie rozliczany z wyniku osiągniętego w eliminacjach. W końcu przejął rozbitą drużynę w samym środku kwalifikacji, która wcześniej potrafiła przegrać z Finlandią 1:2. Dzięki poprawie gry Polska wygrała wszystkie trzy mecze z niżej notowanymi rywalami, a także dwukrotnie zremisowała z Holandią w pięciu ostatnich spotkaniach eliminacyjnych. To jednak nie wystarczyło do wyprzedzenia mistrzów Europy z 1988 roku w tabeli eliminacyjnej.
Czytaj także
Ostatecznie biało-czerwonym udało się awansować do baraży. Najpierw pokonali Albanię w Warszawie 2:1, jednak później przegrali ze Szwecją 2:3 w spotkaniu, które, zdaniem wielu ekspertów, zostało poprowadzone przez głównego arbitra Slavko Vincicia w bardzo kontrowersyjny sposób.
Polacy mają dość trenerskiej telenoweli
Pomimo porażki wielu kibiców domagało się pozostawienia Jana Urbana na stanowisku selekcjonera. Głównym powodem było zapewne zmęczenie ciągłymi zmianami na tym stanowisku w ostatnich latach, które przyprawiały kibiców o ból głowy. Wszyscy pamiętają przecież, z jak dużym zaskoczeniem przyjęto nominację Jerzego Brzęczka, a następnie jego zwolnienie mimo wygranych eliminacji. Później przyszły nieudane wybory portugalskich szkoleniowców, eksperyment z Michałem Probierzem czy zwolnienie Czesława Michniewicza po pierwszym od 1986 roku wyprowadzeniu reprezentacji Polski z fazy grupowej mistrzostw świata. Doceniono również styl gry kadry pod wodzą Urbana, a sami piłkarze mieli być zadowoleni ze współpracy z byłym trenerem Górnika Zabrze.
Zdecyduje Liga Narodów?
Powodem potencjalnej dymisji Jana Urbana ma być fakt, że nie poleciał na mistrzostwa świata do Stanów Zjednoczonych, Meksyku i Kanady, aby obserwować przyszłych rywali reprezentacji Polski w Lidze Narodów. Chodzi o reprezentacje Szwecji oraz Bośni i Hercegowiny, które rozegrały na mundialu po cztery spotkania, odpadając w 1/16 finału odpowiednio z Francją oraz gospodarzami turnieju – Stanami Zjednoczonymi.
To właśnie od wyniku, jaki Polska osiągnie w rozgrywkach Ligi Narodów, może zależeć dalsza przyszłość obecnego selekcjonera. W przypadku braku awansu do Dywizji A prezes PZPN Cezary Kulesza może rozważyć rozwiązanie umowy z Janem Urbanem. Mecze Ligi Narodów zostaną rozegrane jesienią 2026 roku, a biało-czerwoni, oprócz wspomnianych Szwecji i Bośni i Hercegowiny, zmierzą się również z Rumunią.
Zmiana trenera przed eliminacjami?
Pytanie brzmi jednak, czy ponowna zmiana selekcjonera przed kolejnymi eliminacjami ma jakikolwiek sens i czy warto po raz kolejny budować wszystko od podstaw. Tuż po zakończeniu fazy grupowej Ligi Narodów odbędzie się losowanie grup eliminacyjnych do Euro 2028, a pierwsze mecze kwalifikacyjne zaplanowano już na koniec marca 2027 roku. Oznacza to bardzo mało czasu na przygotowanie reprezentacji do walki o awans na turniej, zwłaszcza że w tym okresie nie będzie zbyt wielu okazji do rozegrania spotkań towarzyskich.
Jan Urban do tej pory poprowadził reprezentację Polski w 10 spotkaniach. Pięć z nich wygrał, trzy zremisował i dwa przegrał. Za jego kadencji biało-czerwoni zdobyli 17 bramek, tracąc w tym czasie 13 goli.
Czytaj także











