Legendarny mistrz świata odpada z gry. Rosyjskie powiązania zniszczyły marzenie o reprezentacji

Andrea Pirlo, mistrz świata z 2006 roku, od kwietnia był uważany za głównego kandydata do objęcia reprezentacji Włoch po Gennaro Gattuso. Włoska federacja (FIGC) osiągnęła nawet porozumienie z 47-latkiem – miała obowiązywać do mistrzostw świata w 2030 roku, a jego pensję ustalono na 1,5 miliona euro rocznie.
Jednak w weekend wszystkie czołowe włoskie media zaczęły donosić, że zatrudnienie byłego pomocnika stanęło pod znakiem zapytania. W poniedziałek Pirlo ogłosił na Instagramie, że nie jest już kandydatem na selekcjonera.
Rosyjski ślad
Powód? Współpraca z rosyjskim bukmacherem Fonbet. Od października 2025 roku Pirlo jest globalnym ambasadorem tej firmy. W maju 2026 roku wziął udział w wydarzeniu promocyjnym w Moskwie, które odbyło się w dniu jednego z większych ataków Rosji na Ukrainę. Co więcej, Pirlo pracuje w drugoligowym United FC z Dubaju, którego właścicielem jest rosyjski miliarder Siergiej Łomakin. Jego obecność w Moskwie wzbudziła ogromne kontrowersje – obok niego pojawili się prokremlowscy politycy oraz rosyjska gwiazda popu Shaman, który wielokrotnie wyrażał poparcie dla inwazji na Ukrainę.
Ukraiński skeletonista Władysław Heraskevych, zdyskwalifikowany z igrzysk olimpijskich za kask z wizerunkami poległych ukraińskich sportowców, skomentował to w mocnych słowach: "Smutno patrzeć, jak dziecięce legendy stają się moralnymi bankrutami".
Politycy nie pozostawili złudzeń
Sprawa szybko przestała dotyczyć wyłącznie sportu. Włoscy politycy jednoznacznie sprzeciwili się nominacji Pirlo. Carlo Calenda z partii Azione powiedział wprost: "Każdy, kto promuje Rosję po 2022 roku, nie powinien sprawować żadnego urzędu państwowego". Pina Picierno, wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego, stwierdziła, że włoski futbol "rozpaczliwie potrzebuje kulturowej, etycznej i menedżerskiej rewolucji", ale wybór Pirlo "idzie w dokładnie przeciwnym kierunku". Prezes Włoskiego Komitetu Olimpijskiego Giovanni Malagò ostatecznie zablokował nominację, co doprowadziło do odwołania poniedziałkowego spotkania działaczy FIGC.
Konsekwencje polityczne
Decyzja Malago może mieć poważne konsekwencje. Paolo Maldini, nowy dyrektor techniczny włoskiej federacji, oraz jego doradca Leonardo – którzy forsowali kandydaturę Pirlo – mają zrezygnować ze swoich funkcji. Co ciekawe, Pirlo otrzymał wsparcie z niespodziewanej strony. Ambasador Rosji w Rzymie, Aleksiej Paramonow, wystosował do niego list, w którym wyraził "smutek", że Pirlo jest "ostracyzowany przez pseudo-demokratyczny establishment".
Sam zainteresowany broni się, twierdząc, że jego współpraca z Fonbet ma "wyłącznie charakter komercyjny i sportowy", a przypisywanie jej politycznego znaczenia jest niesprawiedliwe. Na Instagramie napisał:
"Przypisywanie politycznego znaczenia tej współpracy oznacza przypisywanie mi przekonań, których nigdy nie wyrażałem i które nie są moje".
Współpraca z putinowską Rosją to dziś nie kwestia wyboru biznesowego, lecz moralnego bankructwa. Każdy, kto promuje reżim odpowiedzialny za tysiące ofiar w Ukrainie, nie ma prawa do państwowego zaszczytu – to wstyd i hańba.
źr. wPolsce24 za BBC/Reuters/Sport.pl











