To już definitywny koniec tej pięknej historii! Znakomity polski bramkarz kończy karierę

– Niektóre pożegnania bywają trudniejsze od innych. Dziś jest właśnie jeden z tych dni. Po tylu niezapomnianych latach nadszedł moment, by zamknąć najpiękniejszy rozdział mojego życia. Podjąłem trudną decyzję o zakończeniu piłkarskiej kariery jako bramkarz – czytamy w oświadczeniu popularnego "Fabiana".
Były reprezentant Polski w emocjonalnym wpisie przyznał, że piłka nożna zaoferowała mu mnóstwo niezapomnianych wrażeń i emocji, dając zarówno chwile ogromnej radości, jak i bolesne porażki. Każda skuteczna interwencja, podobnie jak każdy popełniony błąd, miały ostatecznie ukształtować go jako bramkarza. „Gra między słupkami nauczyła mnie odwagi wtedy, gdy się bałem, pokory wtedy, gdy wygrywałem, siły wtedy, gdy upadałem, i wiary wtedy, gdy wszystko wydawało się niemożliwe” – napisał. Fabiański osobny akapit poświęcił także wszystkim trenerom, kolegom z drużyn, w których występował, oraz kibicom, dzięki którym mógł napisać tę historię.
Były kadrowicz podkreślił jednak, że nie zamierza rozstawać się z piłką nożną na zawsze. Choć kończy karierę zawodniczą, chce rozpocząć nowy etap jako trener, pomagając rozwijać kolejne pokolenia młodych bramkarzy.
– Chcę inspirować, rozwijać i wspierać kolejne pokolenia bramkarzy, pomagając im wierzyć w siebie i spełniać marzenia – napisał.
Ulubieniec kibiców
Łukasz Fabiański to 57-krotny reprezentant Polski, który przez lata słynął z solidnych występów w narodowych barwach, wielokrotnie ratując drużynę przed stratą bramek. Kibice z pewnością na zawsze zapamiętają jego znakomity występ podczas Euro 2016, kiedy po kontuzji Wojciecha Szczęsnego wskoczył do podstawowego składu już po pierwszym meczu turnieju. Udało mu się wówczas zatrzymać mistrzów świata z Niemiec w zremisowanym 0:0 spotkaniu fazy grupowej, a reprezentacja Polski dotarła ostatecznie do ćwierćfinału, gdzie odpadła dopiero po serii rzutów karnych z późniejszym triumfatorem turnieju – Portugalią. W trakcie całego Euro Fabiański wpuścił zaledwie dwie bramki.
W piłce klubowej swoje początki notował w Lechu Poznań, gdzie rozegrał zaledwie jedno spotkanie – przeciwko Arce Gdynia w Pucharze Polski. Następnie przeniósł się do Legii Warszawa, gdzie zastąpił odchodzącego do Celticu Glasgow Artura Boruca. Co ciekawe, także w tym przypadku jego debiutanckim rywalem była Arka Gdynia. Z Legią sięgnął później po mistrzostwo Polski.
Następnie "Fabian" wyjechał do Anglii, gdzie występował już do końca swojej seniorskiej kariery. Najpierw reprezentował barwy londyńskiego Arsenalu, w którym przez większość czasu pełnił rolę rezerwowego bramkarza. Swoje umiejętności w pełni zaprezentował dopiero po transferze do Swansea City w 2014 roku, gdzie został podstawowym golkiperem. Dzięki bardzo dobrej grze przez kolejne cztery sezony zapracował na transfer do West Hamu United, stając się z czasem jednym z ulubieńców kibiców "Młotów".
Swój największy klubowy sukces osiągnął w sezonie 2022/2023, kiedy wraz z West Hamem United triumfował w Lidze Konferencji Europy. Fabiański rozegrał całe finałowe spotkanie przeciwko Fiorentinie, wygrane przez angielski zespół 2:1.
źr.wPolsce24 za Facebook











