Rozbił bank w Lotto bez wychodzenia z domu. Wygrał miliony, bo postawił na jeden konkretny system

Brak podanego miasta w oficjalnym komunikacie wywołał falę spekulacji. Prawda jest jednak prosta: zakupu dokonano online – na stronie lub w aplikacji mobilnej lotto.pl. A ponieważ gracze internetowi nie przypisują się do konkretnej kolektury, Totalizator nie wskazuje lokalizacji na mapie Polski.
System 9, czyli matematyczny atak na kumulację
Najciekawszy jest jednak sam sposób gry. Zwycięzca nie ograniczył się do wysłania prostego kuponu za 3 złote. Postawił na System 9, skreślając na jednej planszy aż 9 liczb.
Co to oznacza w praktyce?
- Wytypowanie 9 liczb przekłada się na 84 kombinacje (zakłady proste) po 6 liczb.
- Jeden taki zakład systemowy kosztował gracza 252 złote (84 × 3 zł).
- Daje to 84-krotnie większą szansę na trafienie „szóstki” niż przy pojedynczym losie.
Gra systemowa ma jeszcze jedną ogromną zaletę: trafiając „szóstkę” w systemie, automatycznie wygrywa się również szereg nagród niższego stopnia z pozostałych kombinacji tych samych liczb. Na konto szczęśliwca wpadnie więc nie tylko sama główna wygrana, ale też spora „pula dodatkowa” za trafione równolegle „piątki” i „czwórki”.
Podatek od marzeń. Ile zabierze fiskus?
Gigantyczna kwota robi wrażenie, ale świeżo upieczony milioner musi podzielić się wygraną z państwem. Zgodnie z polskim prawem, od wygranych w grach liczbowych przekraczających 2280 zł pobierany jest zryczałtowany podatek dochodowy w wysokości 10%. Co kluczowe – gracz nie musi nawet iść do Urzędu Skarbowego. Totalizator Sportowy potrąca należność automatycznie przed wypłatą środków. Oznacza to, że z puli ponad 44 milionów złotych, ponad 4,4 miliona złotych powędruje prosto do budżetu państwa. Zwycięzcy na osłodę pozostanie wciąż astronomiczna kwota około 40 milionów złotych na czysto.
źr. wPolsce24









