Rozrywka

Wyrzucił dzieło sztuki do śmieci. Myślał, że to zwykłe puszki po piwie

opublikowano:
11zon_resized (6)
Współczesną sztukę coraz trudniej odróżnić od śmieci. Zdjęcie ilustracyjne Pixabay

W holenderskim muzeum doszło do niecodziennej sytuacji. Pracownik wyrzucił przez pomyłkę dzieło sztuki nowoczesnej do śmieci.

Zdarzenie miało miejsce w muzeum LAM w Lisse. Zatrudniony przez muzeum technik zauważył w windzie, którą nadzorował, dwie pogięte puszki po piwie. Myśląc, że zostały tam zostawione przez turystów, wrzucił je do kosza na śmieci.

Okazało się, że nie były to śmieci – a dzieło sztuki nowoczesnej. Stworzył je francuski artysta Alexandre Lavet. Zatytułował swoją rzeźbę „Cały dobry czas, który spędziliśmy razem”. Muzeum zauważa, że jeśli przyjrzeć się im bliżej, to można zauważyć, że puszki zostały ręcznie pomalowane farbami akrylowymi i „wymagały wiele czasu i wysiłku”.

Gdy kurator wystawy Elisah van den Bergh zauważyła, że puszki zniknęły, wszczęła alarm. Na szczęście udało się je odnaleźć w worku na śmieci zanim trafił na wysypisko. Rzecznik muzeum wyjaśnił, że często eksponują dzieła sztuki w niecodziennych miejscach, aby zaskoczyć widzów.

Po odzyskaniu tej rzeźby muzeum zdecydowało, że zostanie wystawiona na bardziej tradycyjnym cokole. Dyrektor muzeum Sietske van Zanten poinformowała jednak, że to tylko tymczasowo, a oni myślą teraz, w jakim innym zaskakującym miejscu umieścić te puszki.

Brytyjski dziennik „Guardian” informuje, że technik dopiero zaczął pracę w tym muzeum i nie znał jeszcze panujących w nich zwyczajów. Budding podkreśliła, że nikt nie wini go za to, co zaszło, bo tylko wykonywał swoją pracę.

Co ciekawe, to nie jest pierwszy taki przypadek. W 2011 roku sprzątaczka z firmy sprzątającej w muzeum Ostwall w Dortmundzie umyła stojącą na podłodze miednicę z resztek farby. Okazało się, że zrujnowała w ten sposób dzieło niemieckiego artysty Martina Kippenbergera, które muzeum pożyczyło z prywatnej kolekcji, i które było warte 800 tys. euro.

W 2004 sprzątaczka w Tate Britain wyrzuciła do kosza plastikową reklamówkę z strzępkami papieru i tektury, która okazała się dziełem innego niemieckiego artysty, Gustava Metzgera.

Trzy lata wcześniej sprzątaczka z londyńskiej Eyestorm Gallery sprzątnęła stos butelek po piwie, popielniczek i kubków kawy. Te śmieci były z kolei dziełem Damiena Hirsta, które miało symbolizować życie artysty. W 1986 roku sprzątacze z Akademi Sztuki w Dusseldorfie usunęli ze ściany tłustą plamę. Ta okazała się być dziełem Josepha Beuyesa, a akademia musiała potem zapłacić 40 tys. marek jego właścicielami.

Nie jesteśmy krytykami sztuki, ale wydaje nam się, że fakt, że dzieła sztuki nowoczesnej regularnie lądują przez pomyłkę w śmieciach dużo mówi o ich jakości…

Rozrywka

Kolejny popis TVP w likwidacji. Miała być satyra. Wyszła żenada. "Ręce opadają"

opublikowano:
żenada ok
Prorządowa TVP w likwidacji, która nie stroni od żenujących produkcji, 3 maja dała wyjątkowy popis. W programie „Kwiatki polskie”, który Wikipedia opisuje jako publicystyczny, postanowiła pokazać coś, co w jej pojęciu było zabawnym komentarzem do Święta Konstytucji 3 maja -  jednej z najważniejszych dat i jednego z najważniejszych wydarzeń w historii Polski. Wyszła, trudno orzec świadomie czy nie, wyjątkowa żenada. Czy o taki efekt chodziło autorom?
Rozrywka

"Kraków mówi: dość!" Specjalne wydania programu Magdy Ogórek już w maju

opublikowano:
Studio Referendalne Kraków
(fot. wPolsce24)
Dwa nowe, szczególne terminy i udział publiczności w programie: „Studio Kraków Referendum”, który zyska w maju zupełnie nową formułę. Redaktor Magdalena Ogórek i Wojciech Biedroń opowiedzą więcej o kulisach krakowskiego referendum ws. odwołania prezydenta A. Miszalskiego i pokażą, jak mieszkańcy Grodu Kraka biorą sprawy w swoje ręce. Czy ten krakowski impuls pójdzie dalej i rozszerzy się na całą Polskę?
Rozrywka

Zmieniamy się dla Was! Już od 1 czerwca Małgorzata Gałka i Marek Pyza z nowymi programami

opublikowano:
Nowa ramówka już od 1 czerwca!
(fot. wPolsce24)
Telewizja wPolsce24 stawia na bezkompromisowe dziennikarstwo i gorące polityczne emocje. Już od 1 czerwca nasi Widzowie mogą spodziewać się odświeżonej oferty programowej, w której nie zabraknie trudnych pytań o przyszłość kraju oraz szczegółowej analizy najważniejszych wydarzeń dnia.
Rozrywka

Tak Unia chce wykończyć polskie gry. Czy unijne absurdy zniszczą naszą perłę eksportową?

opublikowano:
Osoba z padem w dłoniach
(fot. wPolsce24)
Polski sektor gier komputerowych to nasza narodowa perła, powód do dumy i branża, która odnosi globalne sukcesy. Niestety, w brukselskich gabinetach już powstają plany, które pod płaszczykiem ochrony konsumentów mogą brutalnie uderzyć w naszych twórców. Zamiast ułatwiać życie obywatelom, eurokraci szykują kolejne regulacje, które grożą zdławieniem innowacyjności i zniszczeniem polskich studiów gier.
Rozrywka

Zabawna wpadka dziennikarki. Zapomniała, jak się nazywa

opublikowano:
Rozbawiona Ania Pawelec już przypomniała sobie, jak się nazywa
Rozbawiona Ania Pawelec już przypomniała sobie, jak się nazywa (fot. wPolsce24)
Wpadki w telewizji na żywo to chleb powszedni, ale niektóre z nich potrafią wyjątkowo rozbawić widzów. Do takiej sytuacji doszło na antenie wPolsce24 w programie „Jankowski Pawelec Live”.
Rozrywka

Bardzo gorąco na antenie. Dziennikarka wPolsce24 nie mogła już wytrzymać i zrobiła coś, czego nikt się nie spodziewał

opublikowano:
Julia Borkowska dziennikarka telewizji wPolsce24 nadaje z rzeki
Julia Borkowska dziennikarka telewizji wPolsce24 nadaje z rzeki (fot wPolsce24)
Fala ekstremalnych upałów, która zalała Polskę, daje się we znaki wszystkim – również dziennikarzom pracującym w terenie. Przekonali się o tym widzowie programu „Raport Extra” na antenie wPolsce24, którzy byli świadkami niezwykle orzeźwiającej relacji na żywo.