To była najgłośniejsza zbrodnia w historii show-biznesu. Czy proces sądowy ujawni w końcu prawdę?

2Pac urodził się w Nowym Jorku, ale jako dziecko przeprowadził się z matką do Los Angeles. Pierwszy album wydał w 1991 roku. Błyskawicznie zyskał popularność, a dziś jest uznawany za jednego z najważniejszych przedstawicieli amerykańskiego hip-hopu. Sprzedano ponad 75 mln jego płyt, co stawia go w czołówce najpopularniejszych muzyków w historii.
Strzelanina po meczu bokserskim
7 września 1996 roku Shakur przebywał w mieście Las Vegas w stanie Nevada, gdzie udał się by obejrzeć walkę Mike'a Tysona. Towarzyszył mu Marion „Suge” Knight, założyciel wytwórni Death Row Records. W lobby hotelu MGM, w którym odbywała się ta walka, zauważyli Orlando Andersona, członka gangu South Side Compton Crisp. Knight powiedział mu, że wcześniej ich napadł. Doszło do konfrontacji, -po której 2Pac i Knight wsidli do samochodu, by udać się na imprezę w należącym do ich wytwórni klubie nocnym.
Raper nigdy tam jednak nie dotarł. Gdy ich pojazd stanął na światłach, obok zatrzymał się biały Cadillac. Z jego wnętrza padły strzały. Raper został trafiony cztery razy – w ramię, udo i dwa razy w klatkę piersiową. Zmarł 13 września w szpitalu. Do dziś nie udało się odkryć, kto go zamordował.
Miał zlecić jego morderstwo
Być może jednak to się wkrótce zmieni. Dziś bowiem przed sądem w Las Vegas rozpoczął się proces 63-letniego Duane'a „Keffe D” Davisa. Gdy zginął 2Pac, był przywódcą gangu South Side Compton Crips. Prokuratura twierdzi, że to właśnie on nakazał zamordowanie rapera – i przekazł sprawcy broń, z której miały paść strzały.
Jak informują media, podczas procesu ponownie pojawi się temat rywalizacji między Death Row i konkurencyjną wytwórnią, Bad Boy Records. Ten konflikt wpisywał się w szerszą rywalizację między raperami z zachodniego i wschodniego wybrzeża USA. Bad Boy Records była założona przez Seana „Diddiego” Combsa, a jedną z jej gwiazd był Christopher „The Notorious B.I.G.” Walllace. Był on podejrzewany przez media o udział w tej zbrodni, ale miał żelazne alibi. Sam został zamordowany rok później.
Chciał się zemścić?
Zdaniem prokuratury Death Row znajdowała się pod ochroną Mob Piru, gangu z Los Angeles, który był częścią szerszego sojuszu Bloods. Knight miał być jego członkiem. Bad Boy Records wynajęła członków zwaśnionego z nim gangu South Side Compton Crips, by pracowali jako ochroniarze.
Śledczy podejrzewają, że motywem tej zbrodni miała być zemsta. Anderson był nie tylko członkiem gangu, ale także siostrzeńcem Davisa. Gdy dowiedział się, że został zaatakowany przez Shakura i jego "dwór", miał wpaść w szał. Tego samego dnia miał zlecić jego zamordowanie.
W USA morderstwa nie ulegają przedawnieniu, ale śledztwo w sprawie śmierci 2Paca od dawna było mało aktywne. Zmieniło się to w 2019 roku, gdy Davis wydał swoje wspomnienia. Napisał w nich, że podczas zamachu na rapera siedział na przednim siedzeniu Cadillaca i podał broń strzelcowi, który siedział z tyłu – ale nie zdradził jego nazwiska. Przyznawał to już wcześniej w wywiadach, ale tym razem śledczym udało się zdobyć dość dowodów, by go aresztować i postawić mu zarzuty.
Twierdzi, że to nie on
Davis nie przyznaje się do winy. W marcu zeszłego roku powiedział telewizji ABC, że nikogo nie zabił, a śledczy nie mają dowodów nie tylko na jego udział w tym morderstwie, ale też na to, że tego dnia był w Las Vegas. Twierdził także, że nie jest autorem swoich wspomnień – miał przekazać ich faktycznemu autorowi informacje, ale fragment o tym morderstwie ten miał dodać samowolnie, by zwiększyć sprzedaż książki. Jego adwokaci walczyli, by ta książka, podobnie jak udzielane przez niego wywiady, nie znalazła się w materiale dowodowym, ale sąd się na to nie zgodził.
Ten proces raczej jednak nie wykaże, kto faktycznie pociągnął za spust. Wiele osób podejrzewa, że strzelcem był sam Anderson. On jednak twierdził, że nie miał z tym nic wspólnego i sam był fanem 2Paca. Jeżeli faktycznie to on strzelał, to nie odpowie za tą zbrodnię. Zginął w 1998 roku, w strzelaninie z członkami konkurencyjnego gangu. Być może Davies wyzna, kto strzelał – wcześniej ujawnił, że z osób, które tej nocy były w Cadillacu, tylko on jeszcze żyje.
Proces rozpoczął się od wyboru ławy przysięgłych. Jeśli zostanie skazany, Davisowi grozi dożywocie bez prawa ubiegania się o przedterminowe zwolnienie. Bliscy 2Paca są jednak przekonani, że był on tylko pośrednikiem. W niedawnym filmie dokumentalnym Davis stwierdził, że to Combs – który dziś siedzi w więzieniu za przestępstwa seksualne, miał mu zaoferować milion dolarów za jego zamordowanie.
źr. wPolsce24 za Guardian










