Uwielbiany polski aktor miał właśnie świętować z żoną 20. rocznicę ślubu. Niestety, nic z tego nie będzie

Wspólne oświadczenie opublikowali w czwartek po południu. Jak wynika z ich słów, decyzję podjęli już kilka miesięcy temu – na przełomie roku.
„Po wielu wspólnych latach, pół roku temu podjęliśmy decyzję o rozstaniu. To była spokojna, wspólna i niełatwa decyzja. Przez lata zbudowaliśmy razem kawał życia, który pozostanie dla nas ważny. Łączy nas rodzina, wdzięczność za wspólnie przeżyty czas i wzajemny szacunek. Choć nie jesteśmy już małżeństwem, nadal jesteśmy dla siebie ważnymi ludźmi i wspólnie dbamy o to, co przez lata stworzyliśmy” – przekazali.
Zaapelowali też o uszanowanie prywatności.
Miłość, która zaczęła się błyskawicznie
Ich historia mogłaby być gotowym scenariuszem filmowym. Poznali się w 2000 roku, gdy Tomasz Kot był jeszcze studentem krakowskiej PWST. Wystarczyło jedno spotkanie w gronie znajomych, by pojawiło się uczucie… i oświadczyny. Na ślub musieli jednak poczekać. Do ołtarza stanęli dopiero sześć lat później. W tym roku świętowaliby 20. rocznicę małżeństwa.
Rodzina była dla nich najważniejsza
Przez lata konsekwentnie trzymali życie prywatne z dala od medialnego zgiełku. Wspólnie wychowali dwoje dzieci.
Ich córka Blanka zdążyła już pójść w ślady ojca i z powodzeniem rozwija karierę aktorską. Widzowie mogli zobaczyć ją m.in. w serialach „Wielka woda” i „Pati”. Trzy lata po jej narodzinach na świecie pojawił się syn Leon, który dziś ma 16 lat i coraz częściej towarzyszy ojcu na branżowych wydarzeniach.
Koniec pewnej historii
Choć ich związek się zakończył, z oświadczenia jasno wynika, że nie ma tu miejsca na konflikt czy wzajemne oskarżenia. Jest za to coś, co w świecie show biznesu zdarza się rzadko – spokój, szacunek i próba zachowania tego, co przez lata było najważniejsze. Dla wielu fanów to jednak i tak smutna wiadomość. Bo właśnie takie historie dawały nadzieję, że trwałe relacje w świecie gwiazd są możliwe.
źr. wPolsce24 za instagram











