Rozrywka

Filip Chajzer jako dorosły przyjął sakrament. Poruszające świadectwo dziennikarza

opublikowano:
Filip Chajzer przyjął sakrament bierzmowania
Filip Chajzer przyjął sakrament bierzmowania (fot. shutterstock, x.com)
Znany dziennikarz i prezenter, Filip Chajzer, podzielił się w mediach społecznościowych wyjątkowo osobistym i poruszającym wyznaniem. W minioną niedzielę w Trzebnicy przystąpił do sakramentu bierzmowania. Jak sam podkreśla, była to dla niego chwila o głębokim, wręcz mistycznym znaczeniu, będąca wyrazem w pełni dojrzałej wiary.

Dziennikarz przyjął imiona Aleksander oraz Jerzy. Wybór tego drugiego patrona nie był przypadkowy i niesie za sobą potężny ładunek emocjonalny oraz historyczny.

Jerzy, bo dziadek i Jerzy Popiełuszko. Biskup, który na tę okoliczność przyleciał do Trzebnicy aż z Australii, też nazywa się Jerzy. Jerzy Kołodziej” – wyjaśnił w swoim wpisie Chajzer, wskazując na niezwykły splot okoliczności, w którym trudno dopatrywać się ślepego losu. „Nie ma przypadków” – dodał.

Boska „bateria” do życia

W swoim wpisie Filip Chajzer zwrócił uwagę na niezwykle celne kazanie, które wygłosił celebrujący uroczystość biskup. Duchowny użył porównania, które idealnie trafia do współczesnego człowieka, zakorzenionego w świecie technologii.

Porównanie do smartfona: Możesz posiadać najdroższy telefon, najnowocześniejszy procesor, doskonały aparat i ogromną pamięć operacyjną. Kluczowy element: Wszystko to staje się bezużytecznym gadżetem, gdy rozładuje się bateria. Bez energii telefon trafia „na śmietnik”.

Dziennikarz mocno wziął sobie te słowa do serca, dzieląc się z fanami głęboką refleksją:

Niech Duch Święty, powtarzając za biskupem, będzie naszą baterią do życia” – życzył swoim odbiorcom.

Świadectwo dojrzałości i wyjątkowy świadek

Dla Chajzera bierzmowanie w dorosłym wieku miało zupełnie inny wymiar niż masowe przystępowanie do tego sakramentu w czasach szkolnych. Wskazał na mistykę tego wydarzenia, która wynikała z pełnej autonomii i zrozumienia własnej drogi życiowej.

Od dziś Filip Aleksander Jerzy. Jest coś mistycznego w tym sakramencie. Świadomy wybór świadomego dorosłego człowieka, który już wie, jaką drogą iść” – napisał z dumą.

W tej wyjątkowej chwili dziennikarzowi towarzyszył jego wieloletni przyjaciel (BFF), Daniel, który pełnił zaszczytną funkcję świadka bierzmowania. Uroczystość odbyła się w rodzinnych stronach przyjaciela – w Trzebnicy. Chajzer nie szczędził ciepłych słów pod adresem tamtejszej społeczności:

Trzebnica – macie fantastyczną młodzież. Być dziś z Wami to był zaszczyt”.

Na koniec wpisu, w swoim charakterystycznym, lekko żartobliwym stylu, celebryta podsumował:

To ile tych sakramentów jeszcze zostało? Powołanie raczej mi nie grozi”. Całość zwieńczył tradycyjnym, chrześcijańskim pozdrowieniem: „Z Panem Bogiem”.

To piękne i odważne świadectwo wiary w świecie show-biznesu, które pokazuje, że na głębokie relacje z Bogiem i świadomy wybór sakramentów nigdy nie jest za późno.

źr. wPolsce24

Rozrywka

Dlaczego rozmaryn miał się „rozwijać”?  Tajemnica słynnej pieśni legionowej wyjaśniona

opublikowano:
Rozmaryn kwitnący symbolem wierności i śmierci
Rozmaryn kwitnący symbolem wierności i śmierci (fot. shutterstock)
Śpiewali ją żołnierze Józefa Piłsudskiego w okopach pod Kostiuchnówką, znali powstańcy warszawscy, a dziś nuci ją niemal każdy Polak przy okazji świąt narodowych. „O mój rozmarynie” to bez wątpienia jeden z filarów naszej tożsamości historycznej i muzycznej. Jednak niewielu zadaje sobie proste pytanie: dlaczego wojskowa pieśń zaczyna się od apostrofy do śródziemnomorskiego zioła i co tak naprawdę oznacza zwrot, by rozmaryn „się rozwijał”?
Rozrywka

Kim Kardashian dostała odszkodowanie za brutalny napad. Kwota szokuje

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-09-16 132723
(fot. The Heart Truth, domena publiczna)
Kim Kardashian padła w Paryżu ofiarą brutalnego napadu. Teraz francuski sąd przyznał jej za to odszkodowanie – 1 euro.
Rozrywka

Z czerwonego dywanu prosto do... pośredniaka! Niezwykła historia najlepszej aktorki z Wenecji

opublikowano:
Wzruszona duńska aktorka Mathilde Arcel w białej sukience, z uśmiechem trzymająca w obu dłoniach wzniesiony złoty puchar Volpiego dla najlepszej aktorki na scenie Festiwalu Filmowego w Wenecji. W tle widać rozmyte, ozdobne kuliste lampy.
Wzruszona Mathilde Arcel trzyma prestiżowy Puchar Volpiego za najlepszą rolę kobiecą w filmie Woman Unknown podczas ceremonii zamknięcia 83. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. (fot. PAP/EPA)
Czerwony dywan, blask fleszy, światowe kino i... obowiązkowa wizyta w urzędzie pracy. Życie potrafi pisać najlepsze komediodramaty, o czym na własnej skórze przekonała się 30-letnia Dunka, Mathilde Arcel, świeżo upieczona laureatka tegorocznego Festiwalu Filmowego w Wenecji.
Rozrywka

Doda wyszła na scenę i zaśpiewała Rotę. Publiczność w szoku

opublikowano:
Doda na festiwalu wyśpiewała Rotę
Doda na festiwalu wyśpiewała Rotę (PAP/Piotr Polak)
W czasach, gdy w przestrzeni publicznej i mediach głównego nurtu nierzadko próbuje się unikać podniosłych narodowych symboli, ze sceny w Kielcach popłynął jasny przekaz.
Rozrywka

Szczyt hipokryzji? Atakowali Skolima za koncert u prezydenta. Teraz artystę zaprosił rząd

opublikowano:
Skolim wystąpił na Dożynkach Polskich w Spale po wcześniejszej krytyce jego koncertu podczas wydarzenia z parą prezydencką w Juracie.
Skolim / autor: YouTube/Daniel Nawrocki
Skolim jeszcze kilka tygodni temu był atakowany przez media prorządowe za swój występ w rezydencji prezydenta RP w Juracie. Teraz te same media milczą nt. koncertu tego artysty na dożynkach organizowanych przez obecny rząd.
Rozrywka

Festiwal rozrzutności za publiczne pieniądze. Samorządy płacą artystom krocie, a kontrola umów to fikcja pod okiem władzy

opublikowano:
Koncert w Łodzi
Koncert w Łodzi (fot. zdj. ilustracyjne shutterstock)
Podczas gdy Polacy mierzą się z drożyzną i rosnącymi kosztami życia, w wielu polskich miastach trwa w najlepsze festiwal drenowania lokalnych budżetów na cele rozrywkowe. Dziesiątki, a nierzadko setki tysięcy złotych – tyle z kieszeni podatników trafia na konta celebrytów i muzyków za kilkudziesięciominutowe występy na miejskich scenach. Uruchomiony Centralny Rejestr Umów miał obnażyć skalę transferów publicznego grosza, lecz mechanizmy kontroli obywatelskiej okazują się podwójną pułapką.