Publicystyka

Żałosne żarty z prezydenta. Portal punktuje dno mainstreamu!

opublikowano:
Para prezydencka w Manili
Para prezydencka w Manili (fot. KPRP/ Mikołaj Bujak)
Wybory prezydenckie odbyły się rok temu, ale w medialnym salonie III RP żałoba i frustracja najwyraźniej trwają w najlepsze. Część dziennikarzy lewicowo-liberalnego mainstreamu wciąż nie potrafi pogodzić się z demokratycznym wyborem Polaków i sukcesem Karola Nawrockiego. Jak zauważa portal wPolityce.pl, czołowe twarze Onetu – Andrzej Stankiewicz i Kamil Dziubka – sięgnęły kolejnego dna, serwując odbiorcom prymitywne docinki pod adresem głowy państwa.

Kampania prezydencka była festiwalem brutalnych ataków i prób zohydzenia Karola Nawrockiego w oczach opinii publicznej. Choć ta bezpardonowa nagonka poniosła spektakularną klęskę, a Polacy postawili na patriotycznego kandydata, medialne elity wciąż nie potrafią ukryć żółci i od roku atakują głowę państwa, podjudzane przez polityków partii rządzącej. Każdy pretekst jest dobry, by uderzyć w prezydenta – nawet taki, który w normalnych warunkach stanowiłby świetny element promocji Polski na arenie międzynarodowej.

Bokserski gest wywołał histerię

Pretekstem do kolejnej fali kpin stała się niedawna wizyta prezydenta Karola Nawrockiego na Filipinach. Głowa państwa spotkała się tam z legendą światowego sportu, wielokrotnym mistrzem świata w boksie Mannym Pacquiao. Spotkanie miało swobodny, dynamiczny charakter – panowie odbyli wspólny trening, a w geście wzajemnego szacunku doszło do wymiany upominków. Filipiński czempion podarował prezydentowi rękawice bokserskie, natomiast Karol Nawrocki przekazał sportowcowi eleganckie spinki do koszuli.

Dla salonu III RP to było jednak za dużo. Zamiast docenić nawiązanie relacji z globalnie rozpoznawalną postacią i nieformalną dyplomację, natychmiast rozpoczęło się szukanie dziury w całym.

„Żenujące standardy” redaktorów Onetu

Sprawę bezpardonowo podchwycili publicyści Onetu. Jak relacjonuje wPolityce.pl, Andrzej Stankiewicz wspólnie z Kamilem Dziubką postanowili „błysnąć humorem”, publicznie zastanawiając się, co prezydent powinien podarować filipińskiemu mistrzowi. Zamiast rzetelnej analizy czy choćby elementarnego szacunku dla powagi urzędu, padły propozycje rodem z rynsztoka – m.in. „używane bokserki”.

„Dziennikarski mainstream osiągnął dno. Andrzej Stankiewicz i Kamil Dziubka rozważają, co Karol Nawrocki powinien podarować w prezencie podczas wizyty na Filipinach: używane bokserki, zdjęcie wyczyszczonego tatuażu... Żenujące silniczkowe standardy” – komentują internauci cytowani przez portal wPolityce.pl.

Pycha i ból porażki

Jak trafnie podsumowuje wPolityce.pl, Stankiewicz i jego koledzy najwidoczniej wciąż cierpią po przegranej swoich faworytów i nie potrafią powstrzymać emocjonalnego odwetu. Ludzie, którzy mienią się „kwiatem polskiego dziennikarstwa” i moralnymi autorytetami, po raz kolejny udowodnili, że pod płaszczykiem troski o standardy kryje się zwykła złośliwość i brak klasy.

Polacy jednak dawno przejrzeli tę narrację – i żadne rynsztokowe dowcipy sfrustrowanych publicystów tego nie zmienią.

źr. wPolsce24 za wPolityce.pl

Publicystyka

Karnowski wygarnął prawdę o raperze Macie

opublikowano:
Jacek Karnowski uderza w Matę
Jacek Karnowski uderza w Matę (fot. wPolsce24, youtube)
W programie „Salon Dziennikarski” na antenie telewizji wPolsce24 wybrzmiały mocne, bezkompromisowe słowa dotyczące kondycji psychicznej i moralnej polskiej młodzieży oraz destrukcyjnego wpływu współczesnej popkultury. Redaktor Jacek Karnowski w dosadny sposób wskazał źródła kryzysu, w jakim znajduje się dziś wielu młodych ludzi, uderzając bezpośrednio w idoli lansowanych przez liberalno-lewicowe salony - w tym w rapera Matę.
Publicystyka

Groźny szeryf z Al. Ujazdowskich kontra piksele. Internet bezlitośnie kpi z krucjaty Donalda Tuska

opublikowano:
Donald Tusk walczący z grami komputerowymi
Donald Tusk walczący z grami komputerowymi (fot. shutterstock)
Kiedy brakuje pomysłu na realne rządy, a kryzys goni kryzys, w gabinetach władzy zawsze odkurza się sprawdzony manewr: znaleźć wroga zastępczego, groźnie zmarszczyć brwi i ogłosić narodową mobilizację w obronie dzieci. Donald Tusk postanowił przypomnieć Polakom swoje „najlepsze” cechy despoty z minionej epoki. Efekt? Zamiast powagi i strachu, szef rządu doczekał się fali bezlitosnego rechotu, a ze sprawy wymagającej poważnego podejścia, zrobił pośmiewisko. Okazuje się, że najlepszą bronią przeciwko autorytarnym zapędom nie jest nawet gniew, lecz bezlitosna satyra.
Publicystyka

Przerażający potwór zjada nasze miliony! Poseł PiS odsłonił jego twarz skrytą za maską złoczyńcy i wywołał burzę

opublikowano:
Kanthak pokazał twarz potwora
Kanthak pokazał twarz potwora (fot. wPolsce24)
Przez miesiące rządzący tłumaczyli nam, że gigantyczna dziura budżetowa i galopujące zadłużenie to siła wyższa – jakiś metafizyczny byt, klątwa albo zjawisko nadprzyrodzone. Tymczasem w sejmowych korytarzach doszło do dekonspiracji w stylu kultowego „Scooby-Doo”. Poseł Jan Kanthak ściągnął kominiarkę z „tajemniczej zjawy” i pokazał Polakom prawdziwą twarz architekta finansowej katastrofy.
Publicystyka

Festiwal obłudy w wykonaniu prezydent Dulkiewicz w Krakowie. Trudne pytania to nie hejt, a Gdańsk nie rozliczył własnych grzechów

opublikowano:
Aleksandra Dulkiewicz
Aleksandra Dulkiewicz zaangażowała się w wybory w Krakowie. (fot. Fratria/ M. Czutko)
Gdy rozum śpi, budzą się demony. Gdy brakuje argumentów merytorycznych, na jaw wychodzą niewygodne fakty dotyczące miejsca zamieszkania i braku realnych związków z miastem, w sztabach lewicowo-liberalnych elit natychmiast uruchamiany jest ten sam, doskonale znany mechanizm obronny: karta ofiary. W Krakowie jesteśmy świadkami politycznego teatru, w którym uzasadnioną i konieczną w procesie demokratycznym dociekliwość dziennikarzy próbuje się zakrzyczeć opowieściami o „hejcie”, a jako moralną tarczę ściąga się Aleksandrę Dulkiewicz i tragedię sprzed lat.
Publicystyka

Pół miliona migrantów i ekspresowe wybory. Czy Tusk pójdzie tą samą ścieżką co Madryt?

opublikowano:
Polityczny pojedynek na tle wiadomości
Kryzys polityczny w Hiszpanii, decyzje Pedro Sáncheza i spór o migrację wywołują debatę w Europie. Czy wydarzenia w Madrycie będą miały wpływ także na Polskę?(fot. Fratria/PAP/EPA)
Lewacki premier Hiszpanii Pedro Sanchez ogłosił kolejne już w swojej politycznej karierze premiera przedterminowe wybory. Skąd w nim tyle odwagi, by poddać się ocenie wyborców, którzy w większości mają serdecznie dość jego rządów?
Publicystyka

Sekielski zachwycony opisem Czarzastego, co takiego robił w polu. Degrengolada postępuje

opublikowano:
Tomasz Sekielski nie tylko wykazał pełne zrozumienie dla knajackiej wypowiedzi marszałka Sejmu, ale wręcz uznał ją za potrzebną!
Tomasz Sekielski nie tylko wykazał pełne zrozumienie dla knajackiej wypowiedzi marszałka Sejmu, ale wręcz uznał ją za potrzebną! (Fot. Fratria)
Język polski słynie z bogactwa, plastyczności i niezwykłego zasobu słownictwa. Można nim opisać najskrajniejsze emocje, skomplikowane procesy historyczne i cywilizacyjny skok Polski po wstąpieniu do Unii Europejskiej. Jednak dla marszałka polskiego Sejmu Włodzimierza Czarzastego oraz dziennikarza Tomasza Sekielskiego jednorazową miarą postępu cywilizacyjnego okazało się… „sranie w polu, bo nie było kibli”. Taki poziom dyskursu serwują nam dziś ludzie, którzy na co dzień aspirują do roli członków elity. To naprawdę przerażające!