Żałosne żarty z prezydenta. Portal punktuje dno mainstreamu!

Kampania prezydencka była festiwalem brutalnych ataków i prób zohydzenia Karola Nawrockiego w oczach opinii publicznej. Choć ta bezpardonowa nagonka poniosła spektakularną klęskę, a Polacy postawili na patriotycznego kandydata, medialne elity wciąż nie potrafią ukryć żółci i od roku atakują głowę państwa, podjudzane przez polityków partii rządzącej. Każdy pretekst jest dobry, by uderzyć w prezydenta – nawet taki, który w normalnych warunkach stanowiłby świetny element promocji Polski na arenie międzynarodowej.
Bokserski gest wywołał histerię
Pretekstem do kolejnej fali kpin stała się niedawna wizyta prezydenta Karola Nawrockiego na Filipinach. Głowa państwa spotkała się tam z legendą światowego sportu, wielokrotnym mistrzem świata w boksie Mannym Pacquiao. Spotkanie miało swobodny, dynamiczny charakter – panowie odbyli wspólny trening, a w geście wzajemnego szacunku doszło do wymiany upominków. Filipiński czempion podarował prezydentowi rękawice bokserskie, natomiast Karol Nawrocki przekazał sportowcowi eleganckie spinki do koszuli.
Dla salonu III RP to było jednak za dużo. Zamiast docenić nawiązanie relacji z globalnie rozpoznawalną postacią i nieformalną dyplomację, natychmiast rozpoczęło się szukanie dziury w całym.
„Żenujące standardy” redaktorów Onetu
Sprawę bezpardonowo podchwycili publicyści Onetu. Jak relacjonuje wPolityce.pl, Andrzej Stankiewicz wspólnie z Kamilem Dziubką postanowili „błysnąć humorem”, publicznie zastanawiając się, co prezydent powinien podarować filipińskiemu mistrzowi. Zamiast rzetelnej analizy czy choćby elementarnego szacunku dla powagi urzędu, padły propozycje rodem z rynsztoka – m.in. „używane bokserki”.
„Dziennikarski mainstream osiągnął dno. Andrzej Stankiewicz i Kamil Dziubka rozważają, co Karol Nawrocki powinien podarować w prezencie podczas wizyty na Filipinach: używane bokserki, zdjęcie wyczyszczonego tatuażu... Żenujące silniczkowe standardy” – komentują internauci cytowani przez portal wPolityce.pl.
Pycha i ból porażki
Jak trafnie podsumowuje wPolityce.pl, Stankiewicz i jego koledzy najwidoczniej wciąż cierpią po przegranej swoich faworytów i nie potrafią powstrzymać emocjonalnego odwetu. Ludzie, którzy mienią się „kwiatem polskiego dziennikarstwa” i moralnymi autorytetami, po raz kolejny udowodnili, że pod płaszczykiem troski o standardy kryje się zwykła złośliwość i brak klasy.
Polacy jednak dawno przejrzeli tę narrację – i żadne rynsztokowe dowcipy sfrustrowanych publicystów tego nie zmienią.
źr. wPolsce24 za wPolityce.pl









