Publicystyka

„Chocholi, bollywoodzki taniec rządu!”. Wojciech Biedroń bez litości o kompromitacji Tuska w Indiach

opublikowano:
Polacy drżą przed nadchodzącą zimą, zmagając się z drastycznym wzrostem cen energii i opału, tymczasem premier Donald Tusk funduje sobie egzotyczną podróż na koszt podatnika. W najnowszym komentarzu na kanale „Sieci w sieci” redaktor Wojciech Biedroń z telewizji wPolsce24 i portalu wPolityce.pl bezpardonowo obnażył propagandowy cyrk obecnej władzy. — Dzięki Donaldowi Tuskowi poznaliśmy, co to znaczy Bollywood po niemiecku. Przepraszam: po sopocku. Nie, jeszcze raz: po polsku — punktuje publicysta.

Gdy w kraju narasta niepokój społeczny wywołany drożyzną, szef rządu „Koalicji 13 Grudnia” postanowił szukać sukcesu wizerunkowego tysiące kilometrów od Warszawy. Skutek? Zamiast dyplomatycznego triumfu – fala memów, wpadki współpracowników i jaskrawa ucieczka przed problemami zwykłych Polaków.

Ucieczka przed drożyzną w indyjskie słońce

Wojciech Biedroń nie pozostawił suchej nitki na motywacjach, jakie stały za organizacją tej eskapady. Wskazał, że wizyta w New Delhi miała być jedynie PR-owym parawanem mającym przykryć trudną rzeczywistość w kraju.

Donald Tusk ruszył na podbój Indii niczym Aleksander Macedoński. Skończyło się mniej więcej podobnie, a mianowicie: blagą, blamażem i chyba jednak nie najlepszą operacją PR-ową. No, ale co się dziwić? W Polsce coraz zimniej, pelet 60% droższy, węgiel 30% droższy. Polacy zastanawiają się, jak sfinansują jedną z najzimniejszych i najgorszych zim, która, niestety, przed nami. Donald Tusk postanowił mieć – niczym Aleksander Wielki – jakiś sukces PR-owy. Ruszył więc do Indii, tam oczywiście cieplej, przyjemniej” — zauważył dziennikarz wPolsce24.

Szłapka zachwycony „tekturkami”

O powadze rządowej delegacji najlepiej świadczyła postawa jej członków, m.in. ministra ds. Unii Europejskiej Adama Szłapki. Dziennikarz zwrócił uwagę na kuriozalną ekscytację rządzących przydrożnymi planszami z podobizną Donalda Tuska – standardową procedurą stosowaną przez indyjską dyplomację wobec każdego zagranicznego gościa.

Źle było już na samym początku, kochani, kiedy ich wsadzili w samochody i przewieźli, słuchajcie, ulicami New Delhi. Wprawdzie Adam Szłapka pomylił w pisowni nazwę New Delhi, ale od czego mamy Radosława Fogla, który przygotował specjalny materiał na podstawie tego, co pan Szłapka pokazał. A pan Szłapka pokazał, że przy drodze pojawiły się dykty z wizerunkiem Donalda Tuska. Coś, co władze indyjskie robią zawsze” — relacjonował Biedroń, przypominając celną ripostę posła PiS Radosława Fogla: „Wystarczy im kilka tekturek ze zdjęciami wywiesić, a ci już się cieszą jak ruski z roweru. A gospodarze to widzą”.

Biedroń skwitował tę postawę gorzką puentą:

Pan Szłapka pomylił się, bo jest bardzo szczęśliwy, że mógł tam przyjechać, zobaczyć trochę świata. Oczywiście za nasze pieniążki”.

Podwójne standardy i chocholi taniec

W komentarzu redaktor zestawił również reakcje mainstreamowych, sprzyjających władzy mediów na zagraniczne aktywności prawicy z tym, co serwuje obecna ekipa. Przypomniał falę drwin, jaka wylała się na Karola Nawrockiego po jego wizycie na Filipinach, gdzie trening bokserski z legendą ringu Mannym Pacquiao stał się gigantycznym viralem budującym rozpoznawalność Polski na świecie.

Śmichom chichom w liberalnych mediach nie było końca, jak to głupio, że pan prezydent się tam pokazuje. Tyle że to spotkanie było viralem międzynarodowym, miliardy wejść, miliardy użytkowników internetu zobaczyło ten sparing fight w wykonaniu właśnie pana Karola Nawrockiego razem z wielkim azjatyckim mistrzem. No i to przynajmniej dało ogromną rozpoznawalność Polsce. Tymczasem pan Donald Tusk łaził w turbanie i miejmy nadzieję, że tym turbanem cokolwiek załatwił” — podkreślił publicysta.

Podsumowując całą wyprawę, Wojciech Biedroń nazwał działania rządu Tuska spektaklem oderwanym od potrzeb obywateli:

Może to już jest jakiś chocholi, bollywoodzki taniec tego rządu, te pląsy, z którymi mamy do czynienia. No bo 'źle się dzieje w państwie duńskim', mówiąc za Szekspirem, a w istocie: źle się dzieje w Polsce, bo ceny energii, bo przyszła zima. Warto o tym powtarzać, warto o tym mówić. Cyrk, bollywoodzkie pląsy, kiedy w Polsce zderzamy się z prawdziwymi problemami”.

źr. wPolsce24 za wPolityce.pl, Sieci w Sieci

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Publicystyka

Tak ekipa Tuska może chcieć uderzyć w Marsz Niepodległości. Pyza ostrzega: „To wydarzenie ma być dla Tuska politycznym złotem”

opublikowano:
Marek Pyza
Marek Pyza (fot. Sieci w Sieci)
Tegoroczny Marsz Niepodległości zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim powraca doskonale znany Polakom scenariusz. Za każdym razem, gdy do władzy dochodzi koalicja lewicowo-liberalna, wokół wielkiego święta polskich patriotów narasta atmosfera napięcia i obaw przed prowokacjami. O celach obecnej władzy i potencjalnych zagrożeniach mówił na antenie publicysta telewizji wPolsce24 i tygodnika "Sieci" Marek Pyza w podcaście na naszym nowym kanale „Sieci w Sieci”.
Publicystyka

Tak Bruksela chce odstraszać wroga? Kuriozalne nagranie Parlamentu Europejskiego podbija sieć

opublikowano:
Tak UE walczy z jednym krzesłem
Tak UE walczy z jednym krzesłem (fot. instagram)
Jeśli myśleliście, że w unijnej machinie propagandowej widzieliście już wszystko – od prostowania bananów po certyfikowanie nakrętek przyczepionych do butelek – to przygotujcie się na kolejny mocny strzał. Oficjalny profil Parlamentu Europejskiego opublikował całkowicie na serio, w którym cztery osoby składają jedno krzesło.
Publicystyka

Miało być trzęsienie ziemi, był cyrk. Wystąpienie Rutkowskiego w Sejmie

opublikowano:
Krzysztof Rutkowski w Sejmie
Krzysztof Rutkowski (fot. wPolsce24)
Sejmowe korytarze widziały już wiele, ale wtorkowy spektakl z udziałem Krzysztofa Rutkowskiego przejdzie do historii jako modelowy przykład polityczno-medialnej wydmuszki. Celebryta-detektyw zapowiadał polityczne trzęsienie ziemi, zaprosił tłum dziennikarzy i... nie ujawnił absolutnie nic. Ani jednego nazwiska, ani konkretnych zarzutów. Zamiast zapowiadanych dowodów dostaliśmy potok banałów, teatralne uniki i opowieści o pobytach w Grecji oraz Naddniestrzu.
Publicystyka

"Cel: Prezydent. Apogeum przemysłu pogardy”. Ujawniamy kulisy brutalnej nagonki. Mocny reportaż telewizji wPolsce24

opublikowano:
Tak atakują prezydenta
Tak atakują prezydenta (fot. wPolsce24)
Polityczne prowokacje, fake newsy, zmasowane ataki medialne i bezprecedensowy hejt – to codzienność, z którą mierzy się Karol Nawrocki. W telewizji wPolsce24 odsłaniamy mechanizmy bezwzględnej machiny uderzającej w kandydata na urząd prezydenta. Nie przegap premierowej emisji filmu dokumentalnego, który bezkompromisowo punktuje polityków i sprzyjające im redakcje.
Publicystyka

To ma być teraz największy kłopot Niemców? Artykuł w prestiżowym dzienniku wywołał burzę

opublikowano:
Dwie homoseksualne kobiety na ulicach Berlina
Dwie homoseksualne kobiety na ulicach Berlina (fot. shutterstock
Kiedy spojrzy się na nagłówki niemieckich gazet ekonomicznych, obraz nie napawa optymizmem: kryzys przemysłu motoryzacyjnego, rosnące koszty energii, wyzwania związane z bezpieczeństwem czy pękający w szwach system socjalny. Wydawać by się mogło, że to właśnie te tematy powinny bez reszty absorbować tamtejszą opinię publiczną i media głównego nurtu. Nic bardziej mylnego. W niemieckiej prasie opiniotwórczej – takiej jak monachijska „Süddeutsche Zeitung” – nie brakuje miejsca na zupełnie inne, „fundamentalne” dylematy współczesności. Jednym z nich staje się instruktaż i rozważania nad tym, jak skomplikowane i pełne barier bywa dziś... „queerowe randkowanie”.
Publicystyka

STANISŁAW JANECKI: Trwa wielka operacja zastraszania polskiego społeczeństwa, a to, co się działo w okolicy siedziby Trybunału Konstytucyjnego, to jej część

opublikowano:
tusk.webp
Donald Tusk (fot. Fratria)
Nieprzypadkowo prezes PiS Jarosław Kaczyński nazywa obecnie rządzących „władzą zewnętrzną”. Ich sposób rządzenia w jakimś sensie przypomina działania okupanta.