Żukowska odpaliła bombę! „Największą aferą jest bezkarne dymanie NFZ przez lekarzy”

Portal TVP Info zareklamował najnowszy odcinek programu „Bez Retuszu”, prowadzonego przez Marka Czyża, hasłem: „Sprawa Zondacrypto – czy to największa afera ostatnich lat?”.
Dość niespodziewanie zareagowała na to przewodnicząca klubu parlamentarnego Lewicy Anna Maria Żukowska. Posłanka w dość nietypowy sposób, przy użyciu niezbyt parlamentarnych słów, jasno dała do zrozumienia, iż w jej opinii jest znacznie pilniejsza sprawa, która wymaga wyjaśnienia przez polskie władze.
Chodzi o lekarzy i sprawę ich gigantycznych wynagrodzeń, które co rusz wychodzą na jaw, oburzając wielu Polaków.
– Nie. Największą aferą ostatnich lat jest bezkarne dymanie NFZ przez lekarzy – napisała posłanka Lewicy.
Afera lekarzy
Przypomnijmy, że od kilku miesięcy trwa w Polsce ożywiona debata dotycząca kondycji polskiej służby zdrowia. Z jednej strony mówi się o zapaści tego sektora, gdzie wiele placówek zostało w ciągu kilku ostatnich lat pozamykanych, gdyż brakuje pieniędzy – z drugiej na jaw wyszły absurdalnie wysokie zarobki wielu lekarzy, którzy często potrafili inkasować po kilkaset tysięcy złotych wynagrodzenia miesięcznie. W niejednym przypadku ich roczny dochód potrafił przekraczać nawet kilka milionów złotych.
Najgłośniejszym przypadkiem była oczywiście afera Szpitala Południowego w Warszawie i byłego koordynatora oddziału SOR, Dawida Kacprzyka, który był wieloletnim działaczem młodzieżówki partyjnej Platformy Obywatelskiej. Mężczyzna zajmował to stanowisko pomimo młodego wieku (28 lat) oraz braku wymaganej specjalizacji, inkasując za to ogromne wynagrodzenie. Zgodnie ze złożonym oświadczeniem majątkowym miał on zarobić nawet 1,6 miliona złotych, a w jego majątku znalazły się drogi samochód Porsche Panamera oraz mieszkanie kupione bez zaciągania kredytu.
Dodajmy, że w toku dziennikarskiego śledztwa udało się ustalić, iż Kacprzyk pełnił fikcyjne dyżury, nawet w kilku szpitalach, choć było to niemożliwe – był w tym czasie albo w innym miejscu, np. podczas sesji rady miasta, albo musiałby pracować nawet po kilka dni bez snu. Oprócz tego przeciwko byłemu działaczowi młodzieżówki PO pojawiło się wiele oskarżeń o nieprawidłowości w zarządzanym przez niego oddziale SOR, które miały się przyczynić do śmierci niektórych pacjentów.
Jednak do tej pory Dawid Kacprzyk nie został nawet przesłuchany przez prokuraturę.
Źr.wPolsce24 za X









