Polska

"Zostałam odwołana, bo urodziłam dziecko”. Urzędniczka zwolniona z Kancelarii Premiera ujawnia kulisy sprawy

opublikowano:
Spór o zwolnienie po porodzie. Urzędniczka kontra pełnomocniczka rządu ds. równości
Katarzyna Kotula zarzuca dziennikarzom kłamstwo (fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Czuję wielki żal. Zostałam odwołana, bo urodziłam dziecko. To brak poszanowania praw pracowniczych, który nosi znamiona dyskryminacji ze względu na płeć - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Milena Adamczewska-Stachura. To prawniczka odwołana z funkcji zastępczyni dyrektor departamentu ds. równego traktowania w Kancelarii Premiera. „Myślałam, że jest to miejsce, w którym takie historie po prostu nie mogą się wydarzyć” – dodaje kobieta, której bulwersującą historię zwolnienia z pracy opisała WP.

Milena Adamczewska-Stachura pracowała jako zastępczyni dyrektor departamentu ds. równości w KPRM.  Jak ujawniła WP, od czerwca ubiegłego roku przebywała na zwolnieniu lekarskim. We wrześniu urodziła dziecko, a kilka tygodni później, 21 października, została odwołana. Ponieważ była zatrudniona na podstawie powołania, można to było zrobić bez problemów. Zgodnie z prawem, pracownik zatrudniony na podstawie powołania może być w każdym czasie – niezwłocznie lub w określonym terminie – odwołany ze stanowiska przez organ, który go powołał.

Minister Kotula: To kłamstwo

Po opublikowaniu tekstu, Katarzyna Kotula, pełnomocniczka rządu do spraw równości, zarzuciła dziennikarzom WP kłamstwo; twierdzi, że jej była pracownica wciąż jest zatrudniona w KPRM, „nie została zwolniona, a jej stosunek pracy nie został rozwiązany”. 

Odwołana urzędniczka długo nie chciała komentować całej sprawy, ale po tym wpisie swojej byłej szefowej postanowiła zabrać głos, przede wszystkim dlatego, że – jak tłumaczy - w swoim zawodowym życiu sama działała na rzecz równego traktowania.

Z rozmowy wynika niezbicie, że to pełnomocniczka rządu ds. równości, oględnie mówiąc, mija się z prawdą.

Odwołanie pod koniec okresu połogu

Milena Adamczewska-Stachura przekonuje, że dostała pismo o odwołaniu, kiedy była na końcu okresu połogu. - Jest w nim jasno wskazane, że w momencie zakończenia urlopu rodzicielskiego zacznie biec moje wypowiedzenie. A kiedy okres wypowiedzenia się skończy, stosunek pracy zostanie rozwiązany – mówi.

W tym piśmie nie było za to mowy o żadnym innym możliwym scenariuszu. Ani o tym, że kobieta może na swoje stare stanowisko wrócić, ani o tym, że „porozmawiamy o tym, czy ten stosunek pracy się rozwiąże, czy nie, kiedy wrócę po urlopie rodzicielskim, bo może zostanie mi zaproponowane inne stanowisko” – podkreśla. Do tego kazano jej wykorzystać urlop wypoczynkowy. 

– W okresie połogu człowiek skupia się na zupełnie innych sprawach niż sytuacja zawodowa. Informacja o odwołaniu była dla mnie ogromnym stresem – tłumaczy prawniczka w rozmowie z Wirtualną Polską.

Jej zaskoczenie było tym większe, że wcześniej nikt nie zgłaszał żadnych zarzutów do jej pracy. Powód odwołania też nie został określony. – Myślę, że jedynym powodem mojego odwołania było to, że przechodząc na urlop macierzyński, w pewnym sensie blokowałam stanowisko zastępczyni dyrektorki – podejrzewa Adamczewska-Stachura. 

źr. wPolsce24 za WP

 

Polska

Setką na hulajnodze po trasie szybkiego ruchu w Warszawie! Policja już go szuka

opublikowano:
Mężczyzna na hulajnodze, w tle radiowóz policji
Policja szuka osoby, która rażąco przekroczyła prędkość jadąc na hulajnodze elektrycznej. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Szokujące nagranie ze stołecznej trasy trafiło do sieci i wywołało falę oburzenia. Kierujący elektryczną hulajnogą pędził obok samochodów z prędkością sięgającą 100 km/h. Sprawą zajmuje się już Komenda Stołeczna Policji, a konsekwencje dla bezmyślnego kierowcy mogą być wyjątkowo surowe.
Polska

„Oszustwo na receptę”. Pół miliarda złotych wyparowało z NFZ? Szokujący proceder na rynku leków

opublikowano:
alt="Tabletki w blistrach farmaceutycznych na tle banknotów, ilustracja do tematu wyłudzeń refundacji leków z NFZ"
Zmowa hurtowni farmaceutycznych uderzyła w budżet państwa oraz kieszenie pacjentów kupujących leki (fot. pixabay)
W polskiej służbie zdrowia wybuchł kolejny potężny skandal. Jak ujawnia telewizja wPolsce24 w reportażu „Oszustwo na receptę”, największe hurtownie farmaceutyczne w kraju miały zawrzeć zmowę cenową, sztucznie pompując hurtowe stawki za medykamenty. Z systemu ochrony zdrowia mogło w ten sposób wyciec nawet 500 milionów złotych – a urzędnicy wiedzieli o wszystkim od lat.
Polska

Szykują zamach na NBP. Teatr rozliczeń Tuska ma przykryć skok na polskie złoto i suwerenność

opublikowano:
Sztabki złota w skarbcach Narodowego Banku Polskiego. Komentatorzy ostrzegają, że celem ataku na NBP może być naruszenie suwerenności finansowej kraju i przejęcie polskich rezerw walutowo-kruszcowych.
Sztabki złota w skarbcach Narodowego Banku Polskiego. Komentatorzy ostrzegają, że celem ataku na NBP może być naruszenie suwerenności finansowej kraju i przejęcie polskich rezerw walutowo-kruszcowych (fot. wPolsce24)
Zamiast sukcesów w sądach – groteskowe filmiki i żonglerka liczbami. Donald Tusk, by uciszyć rozczarowany twardy elektorat, wznawia operację przeciwko Narodowemu Bankowi Polskiemu. Przed sejmową komisją ruszają przesłuchania zmierzające do postawienia prof. Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Komentatorzy ostrzegają: stawką jest paraliż banku centralnego, przejęcie polskich rezerw złota i otwarcie drogi do likwidacji złotego na rzecz euro.
Polska

Parasol ochronny nad legendą. Prokuratura woli zrobić z Wałęsy analfabetę, niż uznać fakty o TW „Bolku”

opublikowano:
Wałęsa nie pisał donosów, bo... nie potrafił? Kuriozum prokuratury i bezwzględna odpowiedź historyków
Awantura o umorzenie ws. fałszywych zeznań Wałęsy. Kpiny z ekspertyz i polityczny ratunek dla symbolu (fot. wPolsce24)
Zadziwiająca decyzja o umorzeniu śledztwa przeciwko Lechowi Wałęsie w sprawie składania fałszywych zeznań dotyczących dokumentów z „szafy Kiszczaka” wywołała oburzenie. Prokuratura uznała, że były prezydent nie mógł pisać donosów, ponieważ w latach 70. był „wtórnym analfabetą”. W ocenie krytyków to motywowana politycznie próba ochrony symbolu założycielskiego III RP.
Polska

Żółta kartka pod Wawelem. Klęska faworytów rządu w Krakowie i początek wyborczego domina?

opublikowano:
2479982_3
Desant z Warszawy zakończony fiaskiem. Kraków uruchomił wyborcze domino, którego koalicja może już nie zatrzymać (fot. wPolsce24)
Nawet bezpośrednie zaangażowanie Donalda Tuska i Włodzimierza Czarzastego nie pomogło kandydatom firmowanym przez obóz władzy w Krakowie. Lokalne wybory w dawnej stolicy Polski pokazały, że wielka polityka przeniesiona na grunt samorządowy bywa przeciwskuteczna, a opozycja upatruje w tym rozstrzygnięciu zapowiedzi fali, która zmiecie dotychczasowy układ sił w całym kraju.
Polska

Takiego tłumaczenia Donalda Tuska jeszcze nie było! „Ceny wysokie na świecie, bo wojny dwie”

opublikowano:
Donald Tusk
Premier tłumaczy skąd biorą się wysokie ceny paliw. (fot. screen z X/@donaldtusk)
Premier Donald Tusk zamieścił na platformie X nagranie, w którym starał się wyjaśnić dlaczego Polacy płacą tak wysokie ceny na stacjach benzynowych. Po prawie dwunastu minutach monologu dowiadujemy się, że: „Ceny wysokie na świecie, bo wojny dwie”. Nie zabrakło także apelu do prezydenta Karola Nawrockiego.