Zmarła 64-letnia ofiara brutalnego ataku. Podejrzanym jest młody Ukrainiec

Szokująca sprawa miała swój początek 30 kwietnia. Ok. 22:30 służby dostały zgłoszenie o ataku na 64-letnią kobietę. Na miejsce skierowano patrol policji i zespół ratownictwa medycznego.
Jej stan od początku był określany jako bardzo ciężki. Policja zatrzymała dwie osoby – jej 51-letniego partnera, który również odniósł obrażenia, i 19-latka, o którym nieoficjalnie wiadomo, że jest obywatelem Ukrainy.
Jej partner został w toku śledztwa zwolniony i dostał status pokrzywdzonego. Nastolatek, który trafił na trzy miesiące do aresztu tymczasowego, usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa i dwa zarzuty uszkodzenia ciała jej partnera. Śledczy na razie nie wypowiadają się o jego potencjalnych motywach, ale poinformowali, że współpracuje z organami ścigania i przedstawił własną wersję wydarzeń.
Jak informuje Fakt, walka o życie kobiety zakończyła się niepowodzeniem. 64-latka zmarła w szpitalu. Magdalena Chodyna, zastępca prokuratora rejonowego w Grudziądzu, powiedziała portalowi pomorska.pl, że prokuratura dowiedziała się o tym w weekend.
Być może nastolatek usłyszy teraz zarzut zabójstwa. Prokuratura zapowiedziała już, że z powodu jej śmierci kwalifikacja czynu może ulec zmianie. Wcześniej chce jednak ustalić, czy obrażenia, które odniosła podczas ataku, były bezpośrednią przyczyną zgonu. Sekcję jej zwłok zaplanowano jeszcze na dziś.
źr. wPolsce24 za Fakt











