Polska

Tego nikt nie ogłosił oficjalnie, ciężarne dowiadują się w ostatniej chwili. Co z najlepszą porodówką w Polsce?

opublikowano:
Była najlepsza w Polsce. Dziś nie działa. Porodówka w Myszkowie, numer jeden w rankingu Fundacji Rodzić po Ludzku, została zawieszona. I nie jest wyjątkiem.

Z mapy kraju znikają kolejne wysoko oceniane oddziały, a kobiety w ciąży dowiadują się o tym w ostatniej chwili. Rząd Donalda Tuska albo zupełnie nie panuje nad sytuacją, albo z premedytacją likwiduje świetne placówki. 

Najlepsza porodówka w kraju? Już nie przyjmuje

Porodówka w Myszkowie, lider Rankingu „Gdzie Rodzić po Ludzku 2025”, od grudnia nie przyjmuje pacjentek. Zawieszono oddział położniczy, blok porodowy i neonatologię.

Oficjalny powód: remont i inwestycja kardiologiczna finansowana z KPO. Nieoficjalnie: personel został przeniesiony do innego szpitala, a liczba porodów była zbyt niska, by oddział się „opłacał”. Efekt? Kobiety tracą miejsce, któremu ufały. System traci najlepiej oceniany oddział w Polsce.

To nie wyjątek. Ranking topnieje z miesiąca na miesiąc

Myszków to tylko jeden z przykładów. Znikają kolejne porodówki umieszczone w rankingu Fundacji Rodzić po Ludzku znikają kolejne porodówki:

  • Siemianowice Śląskie – oddział z czołówki województwa wygaszany, porody przeniesione do Katowic
  • Ostrzeszów – zawieszona neonatologia, przyszłość porodówki pod znakiem zapytania

To nie są „słabe” oddziały. To placówki wysoko oceniane przez pacjentki. Bezpieczne, kameralne, sprawdzone. A mimo to – zamykane.

Rząd wie, że porodówki znikają. I nic z tym nie robi

Fundacja Rodzić po Ludzku alarmuje: nie ma centralnej informacji, nie ma koordynacji, nie ma planu.

Kobiety w ciąży nie wiedzą:

  • które porodówki działają,
  • które są zawieszone,
  • gdzie mają rodzić za kilka tygodni.

Państwo nie prowadzi aktualnej mapy porodówek. NFZ nie publikuje na bieżąco danych. Ministerstwo Zdrowia nie reaguje systemowo.

W praktyce wygląda to tak: kobieta dowiaduje się z internetu albo od innych pacjentek, że jej porodówka… przestaje istnieć.

Demografia pada, ale bezpieczeństwo ciężarnych nikogo nie interesuje

Rząd mówi o kryzysie demograficznym, spadku urodzeń i „zachętach do macierzyństwa”. Jednocześnie pozwala, by z dnia na dzień znikały porodówki, które kobiety wybierają i którym ufają.

To nie jest polityka zdrowotna. To chaos.

– To co bardzo nas niepokoi, to fakt, że kobiety mogą nie wiedzieć, gdzie mają rodzić. Mogą się dowiedzieć w ostatniej chwili, że ich szpital zamyka się na przykład za dwa tygodnie. Co gorsza, wydaje się, że nikt tą sytuacją nie zarządza, to znaczy my nie wiemy do kogo się zwrócić.– podkreśla Joanna Pietrusiewicz z Fundacji Rodzić po Ludzku.

Wystąpili o informację publiczną

Fundacja wystąpiła do Ministerstwa Zdrowia o dialog i konkretne rozwiązania. Wystąpiła też do NFZ o informację publiczną dotyczącą liczby działających porodówek. Na razie – cisza.

Pieniądze ważniejsze niż pacjentki

Problemem są też finanse. Przy małej liczbie porodów oddziały generują straty. Ale, co szczególnie niepokojące, nie bilansują się nawet duże porodówki.

Dyrektorzy szpitali mówią wprost: bez zmiany wycen świadczeń położniczych kolejne oddziały będą znikać. Rząd o tym wie, ale nie reaguje.

Znikające porodówki to decyzja polityczna

Zamykanie najlepiej ocenianych porodówek nie jest „naturalnym procesem”. To efekt braku decyzji, braku strategii i braku odpowiedzialności państwa za opiekę okołoporodową.

Dziś zamyka się Myszków. Jutro – kolejne miasta. A kobiety w ciąży nadal będą same szukać odpowiedzi na pytanie, które w normalnym państwie nie powinno w ogóle paść: gdzie ja mam rodzić?

źr. wPolsce24 za rynekzdrowia.pl

 

Polska

Dwa dni żałoby narodowej w Polsce. Kiedy zacznie obowiązywać?

opublikowano:
Zamach w Krakowie
Zamach w Krakowie
Premier Donald Tusk poinformował, że niedziela i poniedziałek, 8 i 9 listopada, będą dniami żałoby narodowej w związku z tragiczną strzelaniną w Krakowie. Szef rządu przekazał, że szczegóły dotyczące jej formy zostaną uzgodnione z prezydentem Karolem Nawrockim.
Polska

Szokujące! Zamachowiec z Krakowa wcześniej zabił własną rodzinę?

opublikowano:
 Dwie kobiety i mężczyzna martwi w domu zamachowca
Dwie kobiety i mężczyzna martwi w domu zamachowca
Wstrząsające informacje przekazał premier Donald Tusk podczas wieczornego briefingu po zamachu w Krakowie. Jak poinformował, obraz z drona wskazuje, że w domu 24-letniego napastnika mogą znajdować się ciała trzech osób – dwóch kobiet i mężczyzny, najprawdopodobniej członków jego najbliższej rodziny. Szef rządu zaznaczył, że te doniesienia wymagają jeszcze potwierdzenia.
Polska

Uwaga! Ważny apel do mieszkańców Krakowa

opublikowano:
Apel do mieszkańców Krakowa
Apel do mieszkańców Krakowa
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zaapelował do mieszkańców Krakowa i przebywających w mieście turystów o pozostanie w domach i hotelach. Apel ma na celu zapewnienie służbom swobody prowadzenia czynności procesowych w miejscach tragicznego zamachu, w którym zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych.
Polska

W Krakowie zabrakło policjantów? Alarmujące słowa funkcjonariusza

opublikowano:
Echa zamachu w Krakowie
Echa zamachu w Krakowie
Czy przekierowanie znacznych sił policji do Warszawy, na granicę i w inne rejony kraju mogło mieć wpływ na tragiczne wydarzenia w Krakowie? Jacek Łukasik, szef "Policyjnej Solidarności”, w rozmowie na antenie wPolsce24 zwrócił uwagę, że informacje o osłabieniu sił dostępnych w poszczególnych regionach mogły dotrzeć do napastnika i wpłynąć na moment realizacji jego planu.
Polska

Zamachowiec z Krakowa żył w otoczeniu broni. Są nowe informacje o zbrodniarzu

opublikowano:
net-26b07264
Szok po zamachu w Krakowie (Fot. PAP/Art Service)
Nie żołnierz, a strzelec-sportowiec. Są nowe, zdumiewające informacje o zamachowcu z Krakowa i jego bliskich. Ma to bezpośredni związek z potwornym czynem, jakiego dopuścił się 24-letni Michał O.
Polska

Ujawniono wiek zamachowca z Krakowa! Wiadomo, kto go powstrzymał

opublikowano:
Zamach w Krakowie
Zamach w Krakowie
"Napastnik, który otworzył ogień do przypadkowych przechodniów w centrum Krakowa, miał 24 lub 25 lat i był ubrany w nietypowy mundur moro" – przekazał dziennikarz Patryk Salamon na antenie wPolsce24. Jak ujawnił, zamachowca powstrzymał jeden funkcjonariusz, który mimo niepełnego uzbrojenia zdecydował się na interwencję.