Polska

Wziął pieniądze, nie skończył inwestycji. Deweloper usłyszał wyrok

opublikowano:
construction-8734283_1280
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Deweloper Sebastian O. usłyszał wyrok. Wcześniej oszukał 42 rodziny i 11 podwykonawców.

Sprawa dotyczy budowy Osiedla Dębowego w Kaliszu. Sebastan O. obiecywał, że wybuduje tam domki szeregowe. Inwestycja miała zostać zakończona w 2018 roku. Mimo tego, że wziął pieniądze od rodzin, które chciały w nich zamieszkać, nigdy nie dokończył ich budowy.

Sprawa trafia do sądu w 2023 roku. Oskarżono go o oszukanie nabywców i kontrahentów. Prokurator zauważył, że przedsiębiorca nie złożył wniosku o ogłoszenie upadłości reprezentowanej przez niego spółki i zataił informację o obowiązku przyjmowania wpłat na otwarty mieszkaniowy rachunek powierniczy. 42 poszkodowane rodziny poniosły straty w wysokości niemal 10 milionów złotych.

Deweloperowi groziło do 10 lat więzienia. Prokurator ostatecznie zażądał dla niego czterech. Deweloper nie przyznał się do winy i twierdził, że miał problemy z dokończeniem inwestycji z powodu wzrostu cen materiałów budowlanych, którego nie mógł przewidzieć.

Sąd uznał, że Sebastian O. doprowadził nabywców do niekorzystnego rozporządzenia mieniem i wprowadził ich w błąd co do możliwości wywiązania się z przyjętego zobowiązania. Skazał go na 3,5 roku więzienia. Przedsiębiorca będzie musiał także zapłacić 30 tys. złotych grzywny i wypłacić pokrzywdzonym od 50 do 100 tys. zł odszkodowania. Dodatkowo usłyszał zakaz prowadzenia działalności deweloperskiej przez 10 lat.

Oskarżony doskonale zdawał sobie sprawę z sytuacji finansowej swojej firmy i ciążących na nim zobowiązań, mimo to podejmował kolejną inwestycję. Każda następna miała ratować poprzednią - powiedział sędzia Marek Urbaniak, ogłaszając wyrok. - Oskarżony swoim działaniem stworzył u nabywców i podwykonawców fałszywe poczucie swojej wiarygodności. Wykorzystał niewiedzę pokrzywdzonych.

Po tym, gdy stało się jasne, że deweloper nie dokończy tej inwestycji, żaden inny deweloper nie chciał podjąć się jej skończenia. Ostatecznie dzięki pomocy władz miasta zrobiło to Kaliskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego. Jako, że Sebastian O. nie prowadził prac zgodnie z projektem, konieczne było przygotowanie dokumentacji zastępczej. Koszty dokończenia budowy zostały pokryte przez nabywców. Każdego kosztowało to średnio po 100 tys. zł. W nowych domach zamieszkali w 2022 roku.

źr. wPolsce24 za Polsat News

Polska

Ale gorąco wokół referendum w Krakowie! Zaatakowany, bo zbierał podpisy. Czy uda się odwołać prezydenta z Platformy?

opublikowano:
biją referendum
Radny PiS Michał Drewnicki został zaatakowany przez przeciwnika referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego (Fot. Fratria, X)
To może być przełomowy moment nie tylko dla miasta, ale i całej polskiej polityki. Jeśli uda się prezydenta Krakowa z Platformy, będzie to sygnał końca ekipy Donalda Tuska.
Polska

Lekarz spóźniony? Sąd mówi „dość”. Przełomowy wyrok zmienia zasady wizyt

opublikowano:
lekarze kolejki
Sąd przyznał rację Rzecznikowi Praw Pacjenta, który stwierdził, że wyznaczanie "orientacyjnych godzin" przyjmowania pacjentów narusza ich prawa (Fot. Fratria)
„Orientacyjna godzina przyjęcia” może naruszać prawa pacjenta – uznał Rzecznik Praw Pacjenta, a Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie potwierdził to w przełomowym wyroku. Chodzi o opóźnione wizyty, które dla tysięcy pacjentów są codziennością.
Polska

Tak „szukają” Ziobry. W weekend nieczynne, cyrk dla fanatyków

opublikowano:
ziobro poszukiwania
Poszukiwania Zbigniewa Ziobry listem gończym to zwykła pokazówka (Fot. Fratria)
Poszukiwania Zbigniewa Ziobry listem gończym już na pierwszy rzut oka wygląda jak pokazówka dla najbardziej fanatycznych zwolenników obecnej władzy.
Polska

Gdzie pozwać Niemców za skandaliczny serial? Europejski trybunał stawia warunek

opublikowano:
nasze matki
Skandaliczny niemiecki serial robi z bohaterów AK antysemitów a z Niemców bohaterów (Fot. kadry z filmu, Fratria)
Jedna opinia z Luksemburga, dwa zupełnie różne scenariusze procesowe. Rzecznik generalny TSUE wskazuje, kiedy sprawy o naruszenie dóbr osobistych przez kontrowersyjny serial ZDF mogą trafić do polskiego sądu, a kiedy wyłącznie do niemieckiego. Kluczowy jest sposób emisji.