Polska

Wstrząsające wyznanie ojca Łukasza Litewki. Ujawnia, co działo się w prokuraturze

opublikowano:
Śmierć Łukasza Litewki wstrząsnęła opinią publiczną. Zdjęcia z miejsca wypadku i postać Litewki.
Śmierć Łukasza Litewki wstrząsnęła opinią publiczną (fot. KMP Dąbrowa Górnicza, Facebook/Łukasz Litewka)
To już pół roku od tragicznej śmierci posła Łukasza Litewki. Choć prokuratura forsuje wygodną tezę o zwykłym wypadku drogowym, rodzina zmarłego przerywa milczenie i stawia druzgocące zarzuty pod adresem śledczych. Słowa ojca polityka, Zdzisława Litewki, rzucają zupełnie nowe, niepokojące światło na opieszałość organów państwa. Padają pytania o polityczne tło, zaginione dowody i podejrzaną bierność prokuratury.

Łukasz Litewka zginął w kwietniu w Dąbrowie Górniczej podczas jazdy rowerem po zderzeniu z samochodem. Dla opinii publicznej sprawa wydawała się zamknięta w ramach rutynowych komunikatów o „nieszczęśliwym wypadku drogowym”. Jednak najnowszy, wstrząsający wywiad Zdzisława Litewki dla dziennika „Fakt” pokazuje, że w sprawie pojawia się coraz więcej znaków zapytania, na które śledczy nie kwapią się odpowiedzieć.

Śledztwo z góry pod tezę?

Ojciec zmarłego parlamentarzysty w rozmowie z „Faktem” nie kryje głębokiego rozczarowania postawą prokuratury. Z jego relacji wyłania się obraz postępowania prowadzonego bez należytej dociekliwości, jakby celem było jak najszybsze odtrąbienie sukcesu i odłożenie akt na półkę.

Mam poczucie, że od początku przyjęto jedną wersję wydarzeń i wszystko jest jej podporządkowane. A ja wciąż nie wiem, czy zrobiono wszystko, by poznać prawdę o śmierci mojego syna – mówi z goryczą Zdzisław Litewka.

Szokujące szczegóły dotyczą przesłuchania partnerki posła, Natalii Bacławskiej, które miało miejsce zaledwie dzień po pogrzebie. Zamiast wnikliwego zabezpieczania wszelkich wątków, kobieta miała usłyszeć od śledczego, że sprawca się przyznał i sprawa mogłaby zostać dawno zamknięta, gdyby nie „media i presja społeczna”. Czy tak funkcjonują profesjonalne organy państwa w sprawie śmierci posła na Sejm Rzeczypospolitej?

Zaginione klucze i brakujące ekspertyzy

Kolejne ujawnione fakty budzą jeszcze większy niepokój. Zdzisław Litewka wylicza szereg rażących zaniedbań. Z miejsca tragedii w tajemniczy sposób zniknęły klucze do mieszkania posła – rodzina usłyszała, że ich nie odnaleziono i nikt ich nawet nie szukał, co oznacza, że przez miesiące dostęp do prywatnych rzeczy i dokumentów posła mogły mieć osoby nieuprawnione.

Co więcej, pierwszy powołany biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków odmówił wydania opinii, a samo postępowanie przez długi czas powierzono szeregowej policjantce, traktując sprawę bez wymaganego w takich przypadkach priorytetu. Do tego dochodzą pytania o samego kierowcę – osobę z wyższym wykształceniem, od lat zasiadającą w komisjach wyborczych, a oficjalnie zatrudnioną przy wywozie odpadów. Rodzina musiała sama składać wnioski, by w ogóle zweryfikowano przeszłość i powiązania sprawcy.

„Świat się go pozbył”

W rozmowie padają słowa, które wstrząsają do głębi:

Tam w lesie, na prostej drodze, prawie w południe, zginął, został zabity, nie tylko mój syn, ale też poseł na Sejm RP. [...] W opinii wielu mógł narazić się lub stanąć na drodze różnym grupom. Przez to wielu zalicza jego śmierć do tych śmierci tajemniczych i nigdy niewyjaśnionych. Prokuratura jednak nie widzi związku.

Zdzisław Litewka wskazuje, że jego syn był postacią niewygodną dla wielu układów – cieszył się ogromnym poparciem społecznym i nie bał się iść pod prąd.

Sprawa po miesiącach zastoju trafiła ostatecznie do Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, a rodzina zmarłego wciąż czeka na rzetelne odpowiedzi. W państwie prawa śmierć urzędującego parlamentarzysty w nie do końca jasnych okolicznościach musi zostać prześwietlona do samego spodu, bez politycznych kalkulacji i zamiatania pod dywan wątków, które mogłyby okazać się niewygodne. Czy instytucje państwowe zdadzą ten egzamin? Na razie bolesne słowa ojca obnażają bezduszność systemu i brak woli dojścia do pełnej prawdy.

źr. wPolsce24 za "Fakt"

 

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Polska

Pełczyńska-Nałęcz zmiażdżyła Giertycha. W końcu to przyznała!

opublikowano:
Potężne kontrowersje wokół kancelarii Romana Giertycha
Roman Giertych (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Była minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nie pozostawiła suchej nitki na Romanie Giertychu. W momencie, gdy polityk opuściła już rząd Donalda Tuska i znalazła się poza koalicją, z miejsca stała się celem insynuacji ze strony posła Koalicji Obywatelskiej. Odpowiedź była bezpardonowa – mecenas z KO usłyszał wprost, kim jest i co sobą reprezentuje.
Polska

Tam niedługo dojdzie do tragedii. Niedźwiedzica z młodymi przegania turystów z popularnego szlaku

opublikowano:
Niedźwiedzica przegoniła turystów ze szlaku (fot. screenshot/Facebook)
Niedźwiedzica przegoniła turystów ze szlaku (fot. screenshot/Facebook)
To miało być spokojne, popołudniowe zejście z jednego z najchętniej odwiedzanych zakątków Tatr. Zamiast tego turyści stanęli twarzą w twarz z potężnym drapieżnikiem. W Dolinie Kościeliskiej doszło do niebezpiecznego, kolejnego już, spotkania z niedźwiedzicą prowadzącą młode. Zwierzę było na wyciągnięcie ręki. Świadkowie nie mają wątpliwości: tym razem zadecydował przypadek, ale kwestią czasu jest moment, w którym dojdzie do nieszczęścia.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Czy Tusk wyłączy Polakom internet?

opublikowano:
Tusk grozi palcem i straszy internautów
Tusk grozi palcem i straszy internautów (fot. wPolsce24)
Politycy koalicji 13 grudnia wpadają w coraz większą panikę. Zamiast zająć się katastrofalną sytuacją gospodarczą, rosnącym długiem i zapaścią w ochronie zdrowia, ekipa Donalda Tuska szykuje frontalny atak na wolność słowa. W telewizji wPolsce24 w programie „Rozmowa Wikły w Niedzielę” europoseł Prawa i Sprawiedliwości Joachim Brudziński bezlitośnie obnażył prawdziwe motywy lewicowo-liberalnej władzy. Koalicja nie potrafi poradzić sobie z krytyką w sieci i kompromitacjami własnych liderów, dlatego coraz śmielej sięga po groźby wyłączania platform społecznościowych.
Polska

Nasze godło zbezczeszczone! Telewizja wPolsce24 rusza w obronie symboli narodowych

opublikowano:
HVdjqPaWEAAAh1K
Wstrząsające sceny przed gmachem Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, gdzie w kontenerze na odpady wylądowały wizerunki Orła Białego, wywołały falę oburzenia w całym kraju. Wobec tego bulwersującego incydentu obojętna nie pozostaje telewizja wPolsce24. Redaktor naczelny stacji Jacek Karnowski ogłosił gotowość do zaopiekowania się sponiewieranymi symbolami państwowymi. W sprawie szykowane jest już także zawiadomienie do prokuratury.
Polska

Alert RCB dla części Polski! Żywioł uderzył z potężną siłą

opublikowano:
Potężny wiatr w całej Polsce
Potężny wiatr w całej Polsce (fot. Gemini AI)
Przed mieszkańcami południowo-zachodniej Polski bardzo niespokojna niedziela. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało oficjalny komunikat ostrzegawczy przed niebezpiecznym załamaniem pogody. Do Polaków trafiły wiadomości SMS z wyraźnym apelem o rozwagę.
Polska

Skandaliczny szturm na zwierzyniec! Zakuli kobiety w kajdanki, ludzi rzucali do rowów. „To wyglądało jak kradzież w majestacie prawa!”

opublikowano:
Policja interweniuje w Łącznej
Policja interweniuje w Łącznej (fot. wPolsce24)
Nowe fakty w sprawie interwencji w prywatnym zwierzyńcu w miejscowości Łączna. Jak wynika z relacji świadków i materiałów ujawnionych przez telewizję wPolsce24, na teren posesji wkroczyły liczne siły policji w kominiarkach, wywołując potężne oburzenie lokalnej społeczności. Mieszkańcy mówią wprost o bezdusznej demonstracji siły, zastraszaniu oraz działaniach, które ich zdaniem nie miały nic wspólnego z troską o los czworonogów.