Ogrodzenie pod napięciem i usunięte tatuaże nie pomogły. 193 osoby zatrzymane

Zmasowane uderzenie służb
W skoordynowanych działaniach prowadzonych w środę i czwartek uczestniczyło 2433 funkcjonariuszy ze wszystkich jednostek policji w województwie małopolskim. Mundurowych wspierali strażnicy miejscy oraz funkcjonariusze Straży Granicznej, którzy równolegle weryfikowali legalność pobytu cudzoziemców na terytorium RP. Główny cel operacji był jasny: namierzyć i doprowadzić przed oblicze wymiaru sprawiedliwości osoby ścigane listami gończymi i sądowymi nakazami doprowadzenia.
Zasadzka na gwałciciela i metamorfoza „bez tatuaży”
Trzonem operacji były działania małopolskich „Łowców Głów” z Krakowa. To oni zamknęli sprawę 51-letniego mężczyzny ściganego od kwietnia 2025 roku w związku z zarzutem gwałtu. Choć mężczyzna zaszył się w powiecie krakowskim, policjanci ustalili, że regularnie przyjeżdża do stolicy Małopolski. Zorganizowano precyzyjną zasadzkę. Zaskoczony 51-latek początkowo udawał niewiedzę, jednak szybko skapitulował i przyznał się do tożsamości. Trafił prosto za kraty, gdzie spędzi co najmniej 2,5 roku.
Kolejny sukces „Łowców Głów” to zatrzymanie mężczyzny poszukiwanego od 2023 roku dwoma listami gończymi za przestępstwa narkotykowe i przeciwko mieniu. Mężczyzna zainwestował w drastyczną zmianę wizerunku: zapuścił długie włosy, brodę, a także usunął charakterystyczne tatuaże. Przy próbie wylegitymowania podał dane innej osoby. Policjanci nie dali się zwieść – tożsamość zbiega bezspornie potwierdziły natychmiastowe badania daktyloskopijne. Zamiast wolności czeka go teraz 3-letnia odsiadka.
W Krakowie wpadł także 46-letni członek zorganizowanej grupy przestępczej wyłudzającej wielomilionowe odszkodowania ubezpieczeniowe. Choć ukrywał się od lipca, funkcjonariusze bezbłędnie namierzyli jego kryjówkę i zapukali do drzwi mieszkania. Kompletnie zaskoczony mężczyzna natychmiast trafił do aresztu, skąd trafi do więzienia na 2 lata.
„Twierdza pod napięciem” w Tarnowskiem i Czech w szafie
Do niecodziennych scen doszło w powiecie tarnowskim, gdzie policjanci polowali na 35-letniego oszusta. Ścigany listem gończym przygotował swoją posesję na wypadek policyjnego nalotu: działkę otoczył ogrodzeniem pod napięciem oraz systemem czujników ruchu. Sprytny kamuflaż nic nie dał – funkcjonariusze przygotowali taktyczną zasadzkę, omijając zabezpieczenia, i obezwładnili 35-latka, gdy ten próbował schronić się w jednym z budynków gospodarczych. Skazany spędzi w więzieniu ponad 2 lata.
Z kolei pod Tarnowem w ręce policji wpadł obywatel Czech, poszukiwany za uchylanie się od płacenia alimentów. Gdy zorientował się, że posesja znajomej, u której koczował, została otoczona przez mundurowych, w panice ukrył się w szafie. Został z niej wyciągnięty przez funkcjonariuszy i trafił do aresztu, gdzie odbędzie karę blisko dwóch miesięcy pozbawienia wolności.
Zero tolerancji dla ukrywających się przed prawem
Dwudniowa obława pokazała pełną bezwzględność w egzekwowaniu prawa. Wśród 193 ujętych osób znalazło się 15 obcokrajowców, a wobec czterech nielegalnie przebywających w Polsce cudzoziemców natychmiast skierowano wnioski o wydalenie z kraju. Policja podkreśla, że akcja „Poszukiwany” ma charakter cykliczny. Nowoczesne metody operacyjne, wsparcie Straży Granicznej i determinacja zespołów poszukiwawczych dowodzą, że zmiana wizerunku, fałszywe nazwiska czy próby barykadowania posesji nie chronią przestępców przed karą.
źr. wPolsce24 za KWP Kraków









