Katastrofa w śląskim kościele. Woda zalała świątynię, straty będą ogromne

Jak relacjonują przedstawiciele parafii, uszkodzeniu uległa rura instalacji przeciwpożarowej, która została niedawno oddana do użytku. Pęknięcie nastąpiło w miejscu spawu, co doprowadziło do niekontrolowanego wypływu wody do wnętrza kościoła. Organista parafii przyznaje, że przywrócenie świątyni do stanu sprzed awarii zajmie dużo czasu.
30 cm wody
To właśnie organista jako jeden z pierwszych odkrył skalę zniszczeń. W mediach społecznościowych opisał dramatyczne chwile po wejściu do kościoła. Jak relacjonował, już przy drzwiach usłyszał niepokojący szum. Po wejściu na chór zobaczył zalaną przestrzeń, a po chwili zauważył wodę spływającą ze sklepienia.
Według późniejszych ustaleń, licznik wskazał przepływ aż 176 metrów sześciennych wody. Nie wiadomo, jak długo instalacja była nieszczelna, zanim awaria została zauważona.
Zgłoszenie o wycieku wpłynęło do służb po godzinie 6:30 w sobotę rano. Na miejsce skierowano trzy zastępy straży pożarnej. Jak przekazał prezydent Mysłowic Dariusz Wójtowicz, poziom zalegającej wody w kościele sięgał około 30 centymetrów. Strażacy zajęli się zabezpieczeniem obiektu i wypompowywaniem wody.
Parafianie ruszyli z pomocą
Po apelu opublikowanym w mediach społecznościowych do kościoła szybko zaczęli przybywać parafianie. Wyposażeni w wiadra, mopy i ściągaczki pomagali w usuwaniu wody i sprzątaniu wnętrza.
Wsparcie zaoferowały również władze sąsiedniego Sosnowca. Prezydent miasta Arkadiusz Chęciński poinformował o dostarczeniu osuszaczy powietrza i nagrzewnic we współpracy z Miejskim Zakładem Usług Komunalnych. Jak zaznaczył, skala zniszczeń w świątyni jest bardzo duża.
Trwa zbiórka na odbudowę
W internecie uruchomiono już zbiórkę pieniędzy na usuwanie skutków awarii i odbudowę kościoła. W niedzielne popołudnie na jej koncie znajdowało się ponad 13 tysięcy złotych, jednak potrzeby są nieporównywalnie większe. Szacunkowe straty mogą sięgnąć nawet 10 milionów złotych.
Pomimo poważnych uszkodzeń kościół nie został całkowicie zamknięty. Nabożeństwa są odprawiane, jednak tylna część świątyni została wyłączona z użytkowania ze względów bezpieczeństwa. Parafia zapowiada, że przed nią długi proces osuszania, ekspertyz i remontów.
źr. wPolsce24 za RMF24











