Rewolucja w polskich urzędach. Uważaj, jak zwracasz się do pracowników

Zgodnie z wytycznymi przekazanymi dyrektorom generalnym oraz kierownikom urzędów, wprowadzenie żeńskich form nazw stanowisk, zawodów i funkcji jest wyrazem uważności i otwartości na różnorodność. Według szefowej służby cywilnej, to właśnie te wartości budują środowisko pracy, w którym każdy pracownik może czuć się doceniony i traktowany z należytą godnością, bez względu na zajmowane stanowisko. W ocenie Noskowskiej-Piątkowskiej wybór odpowiedniego określenia ma realny wpływ na to, jak osoby zatrudnione postrzegają swoje miejsce w strukturach państwowych.
Dotychczasowa praktyka w administracji rządowej bywała niespójna. W ogłoszeniach o pracę coraz częściej pojawiały się formy żeńskie (np. „poszukujemy urzędniczki”) – co wynikało z nowych regulacji. Jednak w samych umowach o pracę nadal stosowano wyłącznie rodzaj męski. Taka sytuacja prowadziła do pełnej dowolności w poszczególnych urzędach – niektóre jednostki chętnie korzystały z feminatywów, inne wręcz przeciwnie.
Nowe przepisy obowiązują od 24 grudnia 2025 r. Nakazują one stosowanie neutralnych płciowo nazw stanowisk lub form podwójnych w ogłoszeniach o pracę, aby uniknąć sugestii preferowania jednej płci.
źr. wPolsce24 za Dziennik Gazeta Prawna








