Polska

Chcieli nazwać córkę Parodia. Urzędnicy uratowali honor dziecka

opublikowano:
MK_prez_2022_DSC05848
(Fot. Fratria)
Urząd Stanu Cywilnego w Katowicach w 2024 roku miał pełne ręce pracy – nie tylko rejestrował narodziny 4260 noworodków, ale też czuwał nad tym, by nadawane imiona nie naruszały dobrego smaku. Wśród odrzuconych propozycji znalazły się takie "perełki" jak Ziomek i Parodia.

Jak przypomina urząd, zgodnie z prawem imię nie może mieć formy zdrobniałej ani ośmieszającego lub nieprzyzwoitego charakteru. Dzięki tej zasadzie udało się ochronić pewną dziewczynkę przed tym, by przez całe życie musiała przedstawiać się jako Parodia.

Powrót Telesfora i Bolka

Rok 2024 przyniósł też niespodzianki wśród zaakceptowanych imion. Po raz pierwszy od stu lat katowiccy rodzice zdecydowali się nazwać swoich synów Telesfor i Bolko. Te historyczne imiona wróciły do rejestrów, ale tradycja wciąż trzyma się mocno. Wśród chłopców prym wiedzie Jan (121 zgłoszeń), a zaraz za nim Antoni (111) i Leon (103). Dziewczynki najczęściej nazywano Mają (115), Laurą (108) oraz ex aequo Zofią i Alicją (97).

Kierownik USC w Katowicach Mirosław Kańtor zauważył, że imię Jan, choć popularne od lat 50. XX wieku, po raz pierwszy zajęło pierwsze miejsce. Natomiast Leon, który na dekady zniknął z rejestrów, triumfalnie powrócił w ostatnich latach.

Fenomen Mai

Maja, która po raz pierwszy pojawiła się w Katowicach w latach 70. XX wieku, wspięła się na szczyt dzięki swojej ponadczasowej urodzie. W tym roku zdetronizowała Hanię, ubiegłoroczną liderkę.

Katowice pokazują, że moda na imiona bywa kapryśna, ale historia lubi zataczać koło – zarówno w przypadku Mai, jak i nieco bardziej egzotycznych wyborów, takich jak Telesfor i Bolko.

Jakie zaskakujące imiona będą nadawali rodzicie swoim dzieciom w 2025 roku?

źr. wPolsce24 za PAP

Polska

Polacy bez ratunku, Sikorski zadowolony. „Są komercyjne loty”

opublikowano:
polacy w dubaju
Polacy wracają z Bliskiego Wschodu na własną rękę (Fot. wPolsce24)
Coraz bardziej kompromitujący bezruch rządu w sprawie Polaków, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie. Ludzie są pozostawieni bez jakiejkolwiek pomocy, ambasada nawet nie odbiera telefonów.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Mateusz Kurzejewski: Rząd nie radzi sobie w sytuacjach kryzysowych

opublikowano:
Galka vel wikło
- To jest kompletny brak zrozumienia istoty problemu połączony z arogancją – tak Mateusz Kurzejewski, zastępca rzecznika Prawa i Sprawiedliwości krytykuje w programie Rozmowa Wikły brak działań rządu Donalda Tuska w sprawie polskich obywateli, którzy utknęli w rejonie Zatoki Perskiej.
Polska

Znana dziennikarka ujawniła kulisy walki w PiS. Jarosław Kaczyński zaskoczy kandydatem na premiera?

opublikowano:
Joanna Miziołek tłumaczy kulisy walki o tekę premiera w PiS
(fot. Fratria/SE)
Joanna Miziołek sugeruje, iż wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości wrze, a walka frakcyjna przybiera na sile. Z najnowszych doniesień popularnej dziennikarki wynika, że Mateusz Morawiecki postawił prezesowi twarde ultimatum, które może zdecydować o przyszłości całej prawicy.
Polska

Były rzecznik MSZ ocenia działania rządu Tuska w czasie kryzysu na Bliskim Wschodzie: Pycha ich zabija

opublikowano:
Jasina
Łukasz Jasina, były rzecznik MSZ skrytykował w programie „Kontra” sposób komunikacji resortu spraw zagranicznych oraz ton wypowiedzi przedstawicieli polskiego rządu w sprawie Polaków, którzy po wybuchu wojny w Iranie utknęli na Bliskim Wschodzie.
Polska

Prezydent i prezes NBP ogłaszają "Polski SAFE zero procent" - alternatywa dla europejskiej pożyczki

opublikowano:
Wspólne wystąpienie prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego
Wspólne wystąpienie prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Trwa konferencja prasowa prezydenta Karola Nawrockiego oraz prezesa NBP prof. Adama Glapińskiego, podczas której zaprezentowano bezodsetkową alternatywę dla SAFE.
Polska

TYLKO U NAS. 100 tys. zł z resortu sprawiedliwości dla prawnika Żurka? Bo Skarb Państwa mógłby stracić... 20 tysięcy

opublikowano:
Żeby "uratować" Skarb Państwa przed roszczeniem na 20 tysięcy złotych, minister Żurek opłaca prawnika do 100 tysięcy
Żeby "uratować" Skarb Państwa przed roszczeniem na 20 tysięcy złotych, minister Żurek opłaca prawnika do 100 tysięcy (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Telewizja wPolsce24 dotarła do dokumentów z Ministerstwa Sprawiedliwości, które rodzą poważne wątpliwości. Resort kierowany przez Waldemara Żurka zawarł umowę z adwokatem Michałem Romanowskim na zastępstwo procesowe Skarbu Państwa z limitem wynagrodzenia dla adwokata do 100 tys. zł. Problem w tym, że wartość ewentualnych roszczeń w tej sprawie ma wynosić maksymalnie 20 tys. zł – czyli pięciokrotnie mniej!