Polska

Tusk trafi do więzienia? Złożono zawiadomienie do prokuratury o popełnienie poważnego przestępstwa przez premiera

opublikowano:
Tusk smutny bo został sam
Donald Tusk (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Parlamentarny klub PiS złożył do warszawskiej prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Donalda Tuska i innych urzędników państwowych. Sprawa dotyczy kontrowersyjnej adnotacji dopisanej do uchwały Sądu Najwyższego uznającej wybór Karola Nawrockiego na prezydenta za ważny.

Według informacji przekazanych przez klub PiS, zawiadomienie do prokuratury zostało przygotowane przez Zbigniewa Ziobrę i obejmuje nie tylko premiera, ale też innych funkcjonariuszy publicznych. W centrum sprawy znajduje się uchwała Sądu Najwyższego z 1 lipca, dotycząca legalności wyboru Karola Nawrockiego. Po jej opublikowaniu w Dzienniku Ustaw 4 lipca pojawiła się w niej kontrowersyjna adnotacja, która miała zostać dopisana bez podstawy prawnej.

Zgodnie z treścią zawiadomienia, dokument opublikowany w Dzienniku Ustaw różni się od wersji widniejącej na stronie internetowej SN. Różnicę stanowi obszerna część odnosząca się do orzecznictwa unijnych trybunałów, podważająca niezależność Krajowej Rady Sądownictwa. Zdaniem polityków PiS, ingerencja ta stanowi nieuprawnioną zmianę treści orzeczenia, co może wypełniać znamiona przestępstwa fałszerstwa dokumentu urzędowego opisanego w kodeksie karnym w art.270. Za jego popełnienie przewidziana jest kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Autorzy zawiadomienia powołują się również na obowiązujące przepisy, zgodnie z którymi każda publikacja orzeczenia w Dzienniku Ustaw musi bazować na dokumencie zatwierdzonym formalnie, w tym podpisanym elektronicznie i poświadczonym jako zgodny z oryginałem. Podkreślono, że podobnej adnotacji nie umieszczono przy wcześniejszej uchwale SN dotyczącej ważności wyborów parlamentarnych, pomimo że orzekała ten sam skład.

Sąd Najwyższy zaznacza, że uchwały dotyczące ważności wyborów mają charakter dokumentów nienaruszalnych, a ewentualne korekty mogą być wprowadzane wyłącznie w ramach przewidzianych przez prawo procedur, np. jako sprostowania oczywistej omyłki. W związku z tym, zdaniem PiS, dodanie adnotacji może być uznane za przestępstwo urzędnicze, które ma wpływ na porządek konstytucyjny oraz zaufanie do procesu wyborczego w Polsce.

W czwartek o złożeniu analogicznego zawiadomienia do prokuratury poinformowała także I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska. Sąd w swoim komunikacie uznał adnotację za nieuprawnioną ingerencję władzy wykonawczej w niezależność sądownictwa. Jak się broni rząd? Rzecznik Adam Szłapka przypomniał, że takie oznaczenia wynikają z uchwały Rady Ministrów z grudnia 2024 r., w której podkreślono konieczność oznaczania dokumentów wydanych przez kontestowane przez trybunały europejskie składy SN i KRS.

Źr.wPolsce24 za Radio Zet

 

Polska

Kult ludobójców zatruwa relacje z Polską. Co ambasador Ukrainy mówi o zbrodniarzu Suchewyczu?

opublikowano:
Zrzut ekranu (158)
Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar nie widzi powodu, by nie pielęgnować pamięci o Romanie Szuchewyczu (Fot. Wiadomości wPolsce24)
Postać Romana Szuchewycza – jednego z przywódców Ukraińskiej Powstańczej Armii – od lat stanowi jeden z najpoważniejszych punktów zapalnych w relacjach polsko-ukraińskich. Wbrew jednoznacznej dokumentacji historycznej, na Ukrainie wciąż bywa on przedstawiany jako bohater narodowy. Tymczasem dla Polaków jest symbolem ludobójstwa dokonanego na cywilnej ludności Wołynia i Kresów Wschodnich.
Polska

Witold Tumanowicz o sojuszu Konfederacji z PiS: Jarosław Kaczyński staje się obciążeniem dla porozumienia i może być „hamulcowym” zmian

opublikowano:
2234153_3
Marcin Wikło rozmawiał z posłem Witoldem Tumanowiczem z Konfederacji. Gość telewizji wPolsce24 krytycznie oceniał obecne rządy i analizował szanse na odsunięcie Donalda Tuska od władzy.
Polska

Policja reaguje na naszą publikację! Znamy pełne stanowisko służb w sprawie przesłuchań osób małoletnich w Kielnie

opublikowano:
Reporter telewizji wPolsce24 prezentuje oświadczenie policji w sprawie przesłuchań dzieci w Kielnie.
(fot. wPolsce24)
Na terenie szkoły w Kielnie trwają - podjęte przez Prokuraturę Rejonową w Wejherowie i policję - przesłuchania dzieci, które stanęły w obronie krzyża, kiedy nauczycielka języka angielskiego wyrzuciła go do śmieci. Rodzicom i opiekunom prawnym dzieci odmówiono prawa do wzięcia udziału w tych przesłuchaniach, choć uczestniczą w nich osoby małoletnie. Policja, która pierwotnie nie chciała komentować prowadzonych czynności, teraz reaguje na nasz materiał.
Polska

Andrzej Duda uderza w Donalda Tuska: „Na pewno nie jest reprezentantem rozwoju Rzeczypospolitej”. Mocne słowa w "Rozmowie Wikły"

opublikowano:
Rozmowa Marcina Wikły z prezydentem Andrzejem Dudą
(fot. wPolsce24)
Podczas porannej rozmowy Marcina Wikły z Andrzejem Dudą były prezydent ocenił bieżącą sytuację polityczną w Polsce i działania rządu Donalda Tuska.
Polska

Bardzo ostre słowa na antenie telewizji wPolsce24. Joachim Brudziński wprost nazwał Tuska niemieckim...

opublikowano:
Joachim Brudziński nie szczędził gorzkich słów na temat premiera. Za ukłony przed Scholzem i Merkel nazwał go niemieckim popychłem
Joachim Brudziński nie szczędził gorzkich słów na temat premiera (fot. wPolsce24)
- To jest moja opinia, na czele naszego państwa, stoi człowiek, który realizuje agendę niemiecką a ten cyrk z, wnioskami aresztowymi dla Zbigniewa Ziobry, z wnioskami o odbieranie immunitetu moim koleżankom i kolegom, to wszystko ma na celu taką "sprzedaż dymu" i takie, napasienie tych tej tej kulturowej dziczy, tych wszystkich kuców Giertycha tych wszystkich "pisoepców" - mówił na antenie telewizji wPolsce24 europoseł PiS i jedna z najważniejszych osób w partii Joachim Brudziński.
Polska

Marszałek Sejmu z propozycją: przytulenie zamiast reparacji. Niemcy zachwyceni wizytą Czarzastego

opublikowano:
G-oNG9caoAEVsGW
Marszałek Włodzimierz Czarzasty gorąco witany w Bundestagu (Fot. Aleksander Zieliński/Kancelaria Sejmu)
Niemieckie media nie kryją zadowolenia po wizycie marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego w Berlinie. Trudno się dziwić – tak wygodnego partnera w rozmowie o historii i odpowiedzialności Niemcy dawno nie mieli. Wystarczyło kilka ciepłych słów, deklaracja „nowego otwarcia”, symboliczne „przytulenie” i temat realnego zadośćuczynienia za niemieckie zbrodnie wojenne właściwie zniknął ze stołu.