Polska

Trafił do szpitala po ataku padaczki, trzy dni później zmarł. Prokuratura bada sprawę 29-latka

opublikowano:
pexels-badboysoflex-5894937
(fot. ilustracyjna Pexels)
29-latek z powiatu świdnickiego zmarł trzy dni po tym, gdy trafił do szpitala z powodu ataku padaczki. Jego rodzina twierdzi, że doszło do poważnych nieprawidłowości, a sprawę bada prokuratura.

Dramat 29-letniego Kacpra Bucki zaczął się 31 sierpnia. Mężczyzna cierpiał m.in. na cukrzycę typu I, niewydolność nerek i padaczkę. Tego dnia wrócił z dializ. Jego bratowa, pani Anna, powiedziała TVN 24, że źle się czuł, wymiotował. Nad ranem dostał ataku padaczki. Jego rodzina wezwała pogotowie. 

Chcieli odstawić go do domu

Mężczyzna został zabrany na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Świdnicy. Tego samego dnia rodzina dostała informację, że karetka odwiezie go do domu. Pani Anna powiedziała dziennikarzom, że jak go przywieziono, był ubrany tylko w pieluchomajtki i przykryty folią. Mężczyzna był przytomny, ale niekontaktowy. Jego rodzina była przekonana, że powinien zostać w szpitalu. Straszyli nas policją, że zostanie wezwana, bo nie chcemy Kacpra przyjąć do domu. W takim stanie człowieka przyjąć do domu? My byśmy byli za to odpowiedzialni – twierdzi. Ostateczni odmówili i mężczyzna wrócił na SOR.

28 września, kiedy otrzymała dokumentację dotyczącą jego pobytu na SOR, rodzina dowiedziała się, że ich krewny był we wtorek, 1 września, reanimowany. Jego rodzina nie rozumie, jak kilka godzin później podjęto decyzję, że można odesłać go do domu.

Powiedziano im, że mają przygotować się na najgorsze 

Gdy następnego dnia odwiedzili go w szpitalu, leżał na sali obserwacyjnej nago, ale dał radę się ubrać. Lekarz spytał ich, czy przyjechali go odebrać, bo został wypisany. Gdy powiedzieli mu, że jest w zbyt złym stanie, poinformował ich, że zostanie przewieziony do szpitala psychiatrycznego i traktowany jako osoba bezdomna. Jego bliscy twierdzą, że tego dnia nie wykonano zaplanowanej dializy, chociaż potrzebował jej z powodu niewydolności nerek. Później lekarz psychiatra miał stwierdzić, że nie jest to pacjent wymagający leczenia psychiatrycznego, lecz osoba ciężko chora, która powinna przebywać w szpitalu – relacjonuje kobieta.

Po konsultacji mężczyzna wrócił do Świdnicy. W kolejnych godzinach jego stan gwałtownie się pogorszył. Doszło do zatrzymania krążenia, konieczna była reanimacja. Zabrano go na Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii. W piątek jego rodzinie powiedziano, że jest w stanie agonalnym i muszą przygotować się na najgorsze. Dzień później, 5 września, 29-latek zmarł.

Sprawę bada prokuratura

 Jego rodzina liczy, że uda się wyjaśnić wszystkie okoliczności leczenia i śmierci ich bliskiego. Zgłosiła już sprawę do Rzecznika Praw Pacjenta i zapowiada złożenie zawiadomienia do prokuratury. Jak informuje TVN 24, Prokuratura Okręgowa w Świdnicy wszczęła już z urzędu postępowanie sprawdzające w tej sprawie, na podstawie informacji prasowych.

Postępowanie jest prowadzone w kierunku narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia oraz nieumyślnego spowodowania śmierci. Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy Mariusz Pindera poinformował, że to wstępna kwalifikacja, a sprawa jest na etapie postępowania sprawdzającego. Prokurator ma 30 dni na podjęcie decyzji, czy będzie zachodziło uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa i czy istnieją podstawy do wszczęcia śledztwa – powiedział.

Trwa postępowanie wewnętrzne

Grzegorz Kloc, dyrektor Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Świdnicy poinformował TVN 24, że w związku ze śmiercią 29-latka prowadzone jest postępowanie wyjaśniające, z ustalaniem okoliczności jego hospitalizacji i szczegółową analizą procesu diagnostyczno-terapeutycznego. W sytuacji stwierdzenia nieprawidłowości zostaną podjęte stosowne działania przewidziane w przepisach prawa i/lub postanowieniach zawartych z lekarzami umów o udzielanie świadczeń zdrowotnych - powiedział.

Biuro prasowe Rzecznika Praw Pacjenta poinformowało, że zwrócił się on już do szpitala w Świdnicy z prośbą o przedstawienie informacji i wyjaśnień dotyczących przebiegu tego zdarzenia. Obecnie czeka na odpowiedź placówki medycznej. Po zapoznaniu się z przekazanymi informacjami Rzecznik podejmie decyzję co do ewentualnych dalszych działań w tej sprawie – przekazało.

źr. wPolsce24 za TVN 24

Polska

Kto stoi za groźbami wobec Polski? Wiemy, co ABW ustaliła w sprawie nagrania, które trafiło do redakcji wPolsce24

opublikowano:
2480690_3
Zamaskowany mężczyzna w kominiarce, groźby uderzenia w infrastrukturę krytyczną i żądania polityczno-gospodarcze. Do redakcji wPolsce24 trafiło niepokojące nagranie wideo wraz z wiadomością zawierającą bezpośrednie pogróżki pod adresem prezydenta Karola Nawrockiego. Materiały natychmiast przekazaliśmy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jak na ten moment wyglądają działania polskich służb?
Polska

Pieniądze z 1,5% podatku na imprezy polityczne? Partia Grzegorza Brauna może mieć poważne kłopoty

opublikowano:
Grzegorz Braun
Do prokuratury wpłynęło zawiadomienie w sprawie partii Grzegorza Brauna. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Do Prokuratury Krajowej trafiło oficjalne zawiadomienie dotyczące Fundacji Osuchowa oraz finansowania działalności Konfederacji Korony Polskiej. Jak wykazała kontrola Narodowego Instytutu Wolności, środki pochodzące z 1,5 proc. podatku od podatników miały trafiać na wydarzenia i inicjatywy ściśle polityczne.
Polska

Gibała podjął decyzję! Zjawi się 8 października na debacie wPolsce24. A co z Piątkowską? Czy kandydatka Donalda Tuska boi się trudnych pytań?

opublikowano:
gibała ok
Łukasz Gibała, który wygrał I turę wyborów na prezydenta Krakowa, przyjął zaproszenie telewizji wPolsce24 i zapowiedział, że 8 października jest gotowy stanąć w szranki z kandydatką Koalicji Obywatelskiej Moniką Piątkowską. Szkopuł tylko w tym, że pani senator się wymiguje.
Polska

Tajna symulacja paktu senackiego Konfederacji i KO? Wipler się tłumaczy

opublikowano:
Screen za FB
(fot. screen za FB)
Wspólny start Konfederacji i Koalicji Obywatelskiej w wyborach do Senatu brzmi jak polityczne science fiction. Okazuje się jednak, że otoczenie Przemysława Wiplera dokładnie zbadało taki scenariusz. Dziś polityk Konfederacji bagatelizuje sprawę i tłumaczy to jedynie "ćwiczeniem statystycznym". Dlaczego zrezygnowano z tego pomysłu? Powód okazał się banalnie prosty: wyborcy.
Polska

Titanic Tuska i Domańskiego płynie wprost na skały. Budżet na 2027 rok zatwierdzony z 282 mld zł dziury. To rekord wszech czasów

opublikowano:
Warszawa, 29.09.2026. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański na konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Ministrów, w KPRM w Warszawie, 29 bm. (ad) PAP/Paweł Supernak
(fot. PAP/Paweł Supernak)
Rząd przyjął projekt budżetu na 2027 rok. Jak poinformował minister finansów Andrzej Domański, deficyt wyniesie zawrotne 282 mld zł. To kolejny budżet z rekordową dziurą, a agencje ratingowe i rynki już reagują na to, co dzieje się z państwową kasą.
Polska

Robili to za donicą, w biały dzień! Szokujące nagranie z centrum stolicy obiegło sieć. Parze grozi areszt

opublikowano:
Płomienny romans na chodniku przy Alejach Jerozolimskich. Ludzie mijali ich obojętnie, teraz szuka ich policja
Skandal w samym sercu Warszawy. Uprawiali seks przed Dworcem Centralnym, policja na ich tropie (fot. zrzut ekranu X)
Kilkanaście sekund nagrania wystarczyło, by wywołać potężną burzę w polskich mediach społecznościowych. Para postanowiła oddać się intymnym zbliżeniom w centrum stolicy – na chodniku w pobliżu Dworca Centralnego, zaledwie częściowo kryjąc się za uliczną donicą. Sprawą zajęli się już śródmiejscy policjanci, którzy próbują ustalić tożsamość bezwstydnych kochanków.