Mercosur: premier Tusk mówi „rząd jest przeciw”, a wicepremier zachwala umowę. To kto tutaj kłamie?

To rozdwojenie narracji ujawniło się w dniu, w którym na posiedzeniu COREPER państwa członkowskie UE przegłosowały zgodę na podpisanie umowy z krajami Mercosur – mimo sprzeciwu Polski, Francji, Austrii, Irlandii i Węgier oraz wstrzymania się Belgii.
Głosowanie, które mogło zablokować umowę
Kluczowe okazało się stanowisko Włoch. Przy istniejącej koalicji sprzeciwu to właśnie Rzym mógł przesądzić o zablokowaniu porozumienia. Tak się jednak nie stało – Włochy zagłosowały za, torując drogę do podpisania umowy, które – według zapowiedzi – może nastąpić już w najbliższy poniedziałek w Paragwaju.
Decyzję Brukseli komentował minister rolnictwa Stefan Krajewski, podkreślając, że Polska była świadoma ryzyka i od miesięcy prowadziła działania osłonowe. – Gdyby w dzisiejszym głosowaniu Włochy stanęły po naszej stronie – umowa byłaby zablokowana. Niestety, konsekwencje tej decyzji dotkną nas wszystkich – powiedział minister.
Jak dodał, rząd zabezpieczył mechanizmy ochronne dla rolników: klauzule bezpieczeństwa, niższy próg nadmiernego importu (5 proc.) oraz dodatkowe środki w ramach Wspólnej Polityki Rolnej.
Tusk: „Nie rozumiem, dlaczego protestują u mnie”
Premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej zapewniał, że podziela obawy protestujących rolników. – W zasadzie nie rozumiem, dlaczego protest odbywa się pod moją kancelarią, bo mam dokładnie takie samo zdanie jak protestujący. Zostaliśmy jednak niestety po prostu przegłosowani – mówił.
Problem w tym, że obraz „jednolitego sprzeciwu rządu” pękł tego samego dnia.
Sikorski udostępnia pochwały Komisji Europejskiej
W dniu protestów rolników i ostrej krytyki umowy UE–Mercosur wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski udostępniał w serwisie X wpisy Komisji Europejskiej, w których porozumienie przedstawiano jako korzystne dla Unii Europejskiej.
Sami zobaczcie:

Ten gest nie pozostał niezauważony – zwłaszcza że Sikorski kieruje resortem odpowiedzialnym za politykę zagraniczną i relacje z instytucjami unijnymi. W praktyce oznacza to, że jeden z najważniejszych członków rządu wzmacnia przekaz Brukseli, podczas gdy premier i minister rolnictwa próbują przekonywać, że Polska została przegłosowana wbrew swojej woli.
Rząd przeciwko… samemu sobie?
W efekcie powstaje obraz rządu mówiącego dwoma głosami. Z jednej strony – polityczne deklaracje sprzeciwu, wsparcia dla rolników i krytyki umowy. Z drugiej – publiczne sygnały akceptacji i promocji porozumienia płynące z ust (i kont w mediach społecznościowych) jednego z wicepremierów.
W momencie, gdy europejski rynek rolny już zmaga się z niskimi cenami mleka i warzyw, a Polska jest jednym z największych eksporterów żywności w UE, taka niespójność osłabia wiarygodność rządu – zarówno wobec rolników, jak i partnerów zagranicznych.
Jedno pytanie pozostaje bez odpowiedzi: czy w sprawie Mercosur polski rząd naprawdę jest przeciw, czy tylko sprawia takie wrażenie – podczas gdy część jego kierownictwa gra już w zupełnie inną grę?
źr. wPolsce24 za X/PAP











