ROZMOWA WIKŁY. „Nowacka już zawsze będzie kojarzona z absurdami”
Zdaniem posła Fritza próby natychmiastowego przerzucania winy czy uciekania w polityczne hasła przez koalicję rządzącą to standardowy mechanizm odwracania uwagi od realnych problemów. Jak podkreślił:
To jest klasyczna sytuacja, żeby z siebie zdjąć odium odpowiedzialności za system edukacji w Polsce”.
Parlamentarzysta zwrócił uwagę na destrukcyjne dla polskiej szkoły pomysły wprowadzane przez obecną minister, wskazując, że resort zajmuje się ideologicznymi nowinkami zamiast dbać o rzetelne wychowanie i poziom nauczania. Fritz bez ogródek podsumował dorobek ministerstwa:
Pani Nowacka będzie zawsze kojarzona z kompletnymi absurdami, niezwykle szkodliwymi w systemie edukacji: edukacja zdrowotna, brak potrzeby odrabiania lekcji i zadań domowych...”.
W kontekście bezpieczeństwa w placówkach oświatowych polityk Konfederacji Korony Polskiej zwrócił uwagę na kwestię realnych możliwości samoobrony. Choć z uznaniem odniósł się do odwagi nauczycielki, która natychmiast wyrzuciła plecak z podejrzanym ładunkiem przez okno, zaznaczył, że w skrajnych sytuacjach kluczowy bywa dostęp do broni przez przeszkolony personel:
W miejscach, gdzie było prawo do posiadania broni, tej sytuacji by nie było, dlatego że zawsze znalazł się ktoś – woźny, nauczyciel, człowiek, który pracuje w danej szkole – ma ten pistolet ze sobą i może takiego napastnika szybko unieszkodliwić. (...) Tutaj nie było możliwości obrony”.
W programie poruszono także bieżące sprawy polityczne, w tym zbliżające się rozstrzygnięcia wyborcze w Krakowie. Roman Fritz jednoznacznie ocenił ofertę, przed jaką stanęli mieszkańcy stolicy Małopolski, wskazując na brak prawdziwie konserwatywnej i propolskiej alternatywy w drugiej turze:
W tej drugiej turze lud Krakowa ma »piękny« wybór: albo na lewo, albo na lewo”.
Polityk skrytykował również kandydatkę Koalicji Obywatelskiej, oceniając jej postawę w kampanii:
Pani Monika Piątkowska naprawdę kompromituje się na każdym kroku (...) To jest porażka wizerunkowa”.
Podsumowując swój stosunek do głosowania na polityków reprezentujących wyłącznie różne odcienie lewicy, poseł Fritz stwierdził krótko: „To by się kłóciło z moim sumieniem, gdybym na kogokolwiek z tej dwójki zagłosował”. Poranna rozmowa dowodzi, że w obliczu narastającego chaosu i lewicowych eksperymentów w szkołach obóz narodowo-wolnościowy pozostaje jedynym głosem domagającym się zdrowego rozsądku, odpowiedzialności i prymatu bezpieczeństwa polskich rodzin
źr. wPolsce24









