Recydywa Tuska na drodze? Najpierw utrata prawa jazdy, teraz czerwone światło na pasach!

Nagranie, na którym widać zachowanie premiera, trafiło do mediów społecznościowych. Donald Tusk, odpowiadając na pytania reporterki TVN24, wchodzi na pasy mimo zakazu. Dla szefa rządu najwyraźniej prawo po prostu nie istnieje, a elementarne zasady bezpieczeństwa przestają obowiązywać, gdy przed kamerami pojawia się lider koalicji rządzącej.
Gajadhur: Powinien być mandat?
Fragment materiału opublikował w serwisie X Alvin Gajadhur, doradca prezydenta Karola Nawrockiego, a wcześniej minister infrastruktury oraz Główny Inspektor Transportu Drogowego. W swoim wpisie zwrócił się bezpośrednio do premiera.
- Panie Premierze, jak tak można??? Przechodzi Pan na czerwonym świetle! - napisał Alvin Gajadhur w serwisie X.
- Chyba powinien być mandat, prawda? - zapytał Gajadhur, oznaczając policję.
Co na to prawo?
Co na to prawo? Za wejście przez pieszego na przejście przy czerwonym świetle grozi mandat w wysokości 200 zł. Tusk na czerwonym świetle dopuścił się wykroczenia, za które przepisy przewidują konkretną sankcję.
To nie pierwszy raz, kiedy lider obecnej władzy lekceważy przepisy drogowe. W listopadzie 2021 roku policja zatrzymała Donalda Tuska w miejscowości Wiśniewo koło Mławy. Jechał tam z prędkością 107 km/h w terenie zabudowanym. Polityk musiał zapłacić 500 zł mandatu i przyjąć 10 punktów karnych. Stracił też prawo jazdy na trzy miesiące. Z kolei w październiku 2013 roku dziennik „Fakt” informował, że rządowe limuzyny BOR wiozące Tuska do Kancelarii Premiera przejechały przez skrzyżowanie na czerwonym świetle, bez włączonych sygnałów dźwiękowych.
Kulisy rozmowy w TVN24
Podczas spaceru premier odpowiadał na pytania o marcowe spotkanie Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem. Rozmowa dotyczyła wizyty szefa MON u amerykańskiego prezydenta. Tusk bagatelizował jej znaczenie, twierdząc, że dotyczyła raczej sytuacji wewnętrznej w Polsce, a nie amerykańskich baz wojskowych.
Premier potwierdził również, że Kosiniak-Kamysz poinformował go o spotkaniu jeszcze w marcu. Dodał, że rozmowa miała dyskrecjonalny charakter. Te polityczne wyjaśnienia zeszły jednak na dalszy plan wobec zachowania na pasach.
źr. wPolsce24 za X









