Policyjny pościg za 14-latkiem w Gliwicach! Uciekał potężną hulajnogą – licznik pokazywał 55 km/h (FILM)
Ucieczka chodnikami i skrzyżowaniami na czerwonym świetle
Do niebezpiecznego incydentu doszło w minioną sobotę w Gliwicach. Uwagę patrolu drogówki przykuł młody kierowca jednośladu, który najpierw pędził chodnikiem, a potem wjechał na środek jezdni i zajął środkowy pas przed sygnalizacją świetlną.
Gdy mundurowi podjechali i nakazali mu zsiąść oraz zejść na chodnik, ten wcisnął gaz i gwałtownie ruszył w kierunku ulicy Piwnej. Rozpoczął się pościg z włączonymi kogutami i syrenami. Uciekinier nic sobie nie robił z wezwań do zatrzymania: przeskakiwał między jezdnią a chodnikiem, gwałtownie ścinał zakręty, ignorował oznakowanie i przejeżdżał na czerwonym świetle, stwarzając bezpośrednie zagrożenie dla pieszych oraz kierowców. Po kilku minutach obławy funkcjonariusze skutecznie i bezpiecznie zablokowali jego ucieczkę.
Podrasowana maszyna i uszkodzone koło. Pędził 55 km/h bez uprawnień
Szybko wyszło na jaw, z jak niebezpiecznym pojazdem policjanci mieli do czynienia. Choć 14-latek był trzeźwy, jego jednoślad w ogóle nie powinien wyjechać na drogi publiczne. Sprzęt miał uszkodzone tylne koło, a jego prędkościomierz wskazywał możliwość rozwinięcia aż 55 km/h – niemal trzykrotnie więcej, niż zezwalają polskie przepisy (limit dla hulajnóg wynosi 20 km/h). Sam nastolatek nie posiadał zresztą wymaganej prawem karty rowerowej.
Lista przewinień młodego gliwiczanina jest długa. Chłopiec odpowie m.in. za ucieczkę przed kontrolą, kierowanie pojazdem niedopuszczonym do ruchu, brak uprawnień, ignorowanie sygnalizacji świetlnej oraz rażące przekraczanie dopuszczalnej prędkości na drodze dla pieszych.
Rodzice wezwani na miejsce, sprawa trafi do sądu
Nieletni wraz z niebezpiecznym jednośladem został przekazany wezwanym na miejsce rodzicom. O jego dalszym losie i ewentualnych środkach wychowawczych zadecyduje teraz Wydział Rodzinny i Nieletnich Sądu Rejonowego w Gliwicach. Skuteczną i szybką reakcję policjantów docenili z kolei naoczni świadkowie – do komendanta miejskiego wpłynęły już oficjalne podziękowania za udaremnienie tragedii.
Funkcjonariusze po raz kolejny biją na alarm: elektryczna hulajnoga to nie niewinna zabawka, lecz pełnoprawny pojazd. Zgodnie z przepisami osoby w wieku 13–18 lat muszą posiadać kartę rowerową lub odpowiednie prawo jazdy, a nieletni do 16. roku życia mają bezwzględny obowiązek jazdy w kasku ochronnym. Nieodpowiedzialna brawura na dwóch kółkach może skończyć się dramatem – tym razem tragedii zapobiegła zdecydowana reakcja mundurowych.
źr. wPolsce24 za KMP w Gliwicach









