Polacy odkryli sposób na większy zwrot! Ten znak na butelce robi różnicę

W dużych sieciach handlowych, takich jak Biedronka, można znaleźć napoje oznaczone zarówno polskim, jak i zagranicznym systemem kaucyjnym. Najczęściej dotyczy to produktów sprzedawanych równolegle w różnych krajach.
Przykładem są butelki z dodatkowym oznaczeniem słowackim – charakterystyczną literą „Z” (od „zálohované”), informującą o objęciu opakowania kaucją. Podobne oznaczenia można spotkać również dla systemów litewskiego, łotewskiego czy węgierskiego.
Różnice w kaucji. Nawet kilkanaście groszy więcej
Stawki kaucji w Europie Środkowo-Wschodniej różnią się między krajami, co przekłada się na realne pieniądze. W Polsce jest to 50 gr, a na Słowacji ok. 62-64 gr. Na Węgrzech za zwróconą butelkę można otrzymać ok 57-60 gr, a na Litwie i Łotwie ok. 43 gr.
W praktyce oznacza to, że oddając butelkę za granicą, można odzyskać więcej niż w Polsce. W niektórych przypadkach różnica sięga nawet kilkunastu groszy na jednej sztuce.
„Turystyka kaucyjna” już się zaczęła
Eksperci zauważają pojawienie się nowego zjawiska określanego jako „turystyka kaucyjna”. Polega ono na przewożeniu opakowań do krajów, gdzie obowiązuje wyższa stawka zwrotu.
Takie sytuacje są szczególnie możliwe, gdy butelki mają te same kody kreskowe (EAN) w różnych krajach, a opakowania posiadają oznaczenia kilku systemów jednocześnie.
W mediach pojawiły się już przykłady, gdzie zwrot kilkuset butelek za granicą przyniósł zauważalnie wyższą kwotę niż w Polsce. Mieszkańcy z południa Polski zaczęli już jeździć na Słowację, by zwracać opakowania. Jeden z przykładów pokazał, że za 250 butelek można otrzymać ponad 160 zł, a w Polsce przy takiej ilości opakowań kwota byłaby niższa o 35 zł.
Skąd biorą się podwójne oznaczenia?
Producenci i sieci handlowe tłumaczą, że to efekt optymalizacji produkcji. Jedna linia produkcyjna przygotowuje opakowania przeznaczone na kilka rynków jednocześnie, co obniża koszty i upraszcza logistykę.
Dotyczy to m.in. marek takich jak Tymbark, których produkty trafiają równolegle do sprzedaży w różnych krajach regionu.
System dopiero się stabilizuje
Specjaliści podkreślają, że podobne zjawiska są naturalne na początkowym etapie funkcjonowania systemów kaucyjnych. Problem działa w obie strony – do Polski mogą trafiać również opakowania z krajów, gdzie kaucja jest niższa.
źr. wPolsce24 za portalspozywczy.pl











