Po tym ciosie premier długo się nie otrząśnie. W tle zakup samolotów. „Twoje słowa, byku?”

- Co za LOT! Kolejne trzy nowe Boeingi 737 MAX 8 już w Polsce! – napisał w piątek na X premier Donald Tusk. Samoloty zostały zakupione przez PLL LOT. Premier zaś uznał, że to dobry moment, by pochwalić się kondycją polskiego narodowego przewoźnika lotniczego.
Kontratak wyprowadzony przez poprzednika Tuska na stanowisku szefa rządu był jednak zabójczy. Mateusz Morawiecki przypomniał działania ekipy Platformy Obywatelskiej za pierwszych rządów tej partii. Planowała ona sprywatyzować chylący się ku bankructwu LOT. Mówiło się wówczas nawet o upadłości spółki.
- Twoje słowa, byku? – zapytał na X Morawiecki. I opublikował wypowiedź Donalda Tuska z 2 kwietnia 2013 roku. Rada ministrów podjęła tego dnia decyzję o przyjęciu ustawy umożliwiającej prywatyzację LOT.
- Podjęliśmy decyzję dotyczącą zmiany ustawy, która to zmiana powinna umożliwić nam prywatyzację PLL LOT. I nie ulega wątpliwości, że jeśli nie chcemy dalej wrzucać do tej studni bez dna publicznych środków, to jedyną alternatywą dla scenariusza ciągle powtarzających się kłopotów jest prywatyzacja – mówił w 2013 roku Tusk.
Przedsiębiorstwo przetrwało jednak do końca tamtych rządów PO a w kolejnych latach jego kondycja zaczęła się szybko poprawiać.
- Gdy w 2013 r. zaczynałem pracę w LOT, firma stała na krawędzi przepaści. Dziś odbiera w Seattle trzy nowiutkie Boeingi 737 MAX - i to wszystkie jednego dnia! Narodowy Przewoźnik niezmiennie rośnie w siłę – skomentował w mediach społecznościowych Maciej Wilk, pracujący przez lata w LOT jako menadżer.








