Polska

Auto przerzucone na torach jak zabawka. Dwa pociągi Intercity uszkodzone pod Warszawą, 600 osób ewakuowanych

opublikowano:
Na szczęście w tym koszmarnie wyglądającym zdarzeniu nikt nie zginął, ale straty są poważne
Na szczęście w tym koszmarnie wyglądającym zdarzeniu nikt nie zginął, ale straty są poważne (Fot. Miejskireporter.pl/PAP OSP Błonie)
Groźny wypadek na przejeździe kolejowym w Błoniu pod Warszawą. Samochód osobowy, który utknął na strzeżonym przejeździe, został staranowany przez pociąg Intercity, a następnie odrzucony na sąsiedni tor, gdzie uderzył w niego drugi skład. W efekcie uszkodzone zostały dwa pociągi, a z wagonów ewakuowano około 600 pasażerów. Ruch kolejowy na linii Warszawa Zachodnia – Łowicz został wstrzymany.

Do zdarzenia doszło około godziny 13.20 na przejeździe kolejowym przy ulicy Poniatowskiego w Błoniu. Jak poinformowała policja, na torach zepsuł się samochód marki Ford Focus. Na miejsce przyjechali policjanci, którzy razem z kierowcą i pasażerami próbowali zepchnąć auto z torów. Niestety, nie zdążyli.

– W samochód uderzył pociąg Intercity relacji Szczecin Główny – Rzeszów Główny. Siła uderzenia była tak duża, że auto zostało przerzucone na drugi tor, gdzie wpadło pod drugi pociąg Intercity jadący z Warszawy do Berlina – przekazała podinsp. Ewelina Gromek-Oćwieja z policji powiatu warszawskiego zachodniego.

mid-26125430
Fot. PAP OSP Błonie

 

Po zderzeniu samochód stanął w ogniu. Jak poinformowała straż pożarna, zapaliła się również lokomotywa jednego ze składów.
– Kierowca zdążył sam uciec z pojazdu – przekazał mł. kpt. Damian Dolniak, oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w powiecie warszawskim zachodnim.

mid-26125432
Fot. PAP OSP Błonie

Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Policja potwierdziła, że zarówno kierowca samochodu, jak i maszyniści byli trzeźwi.

Z pociągów ewakuowano łącznie około 600 osób – około 400 z jednego składu i niespełna 200 z drugiego. Pasażerowie trafili do ośrodka sportu w Błoniu, gdzie czekają na dalszy transport.

– Podróżujący do Berlina zostaną przewiezieni autobusami do Łowicza, a stamtąd będą mogli kontynuować podróż pociągami Intercity. Pasażerowie jadący do Rzeszowa pojadą autobusami do Warszawy, gdzie zostanie dla nich podstawiony specjalny skład – poinformowała Marta Ziemska z biura prasowego PKP Intercity.

Część pasażerów zdecydowała się zrezygnować z dalszej podróży lub organizuje ją we własnym zakresie. Osoby wsiadające na stacjach pośrednich są na bieżąco informowane o utrudnieniach.

 

Jak przekazały PKP Polskie Linie Kolejowe, na odcinku Ożarów – Błonie Koleje Mazowieckie wprowadziły zastępczą komunikację autobusową. Pociągi PKP Intercity kierowane są objazdem przez Bełchów i Skierniewice, z pominięciem stacji Sochaczew. Wprowadzono wzajemne honorowanie biletów PKP Intercity i Kolei Mazowieckich na całej sieci KM.

źr. wPolsce24 za PAP

Polska

„Dorożka wyglądała jak z horroru”. Krwawy bilans ataku w sercu Krakowa

opublikowano:
2512558_3
„Byliśmy na pierwszej linii ognia”. Przedstawiciel Stowarzyszenia Dorożkarzy Krakowskich mec. Eryk Nęcek: Dorożka wyglądała jak z horroru (fot. wPolsce24)
Krakowskie środowisko dorożkarzy znalazło się w samym centrum tragicznych wydarzeń na Rynku Głównym. O dramacie, jaki rozegrał się w sercu miasta, opowiedział mec. Eryk Nęcek, przedstawiciel Stowarzyszenia Dorożkarzy Krakowskich. W wyniku ataku ranny odniosło czworo dorożkarzy – dwie osoby wciąż toczą dramatyczną walkę o życie w szpitalu.
Polska

Dezinformacja Kierwińskiego - Joński zrzuca winę na mundurówkę

opublikowano:
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński na briefingu prasowym przed rozpoczęciem odprawy w siedzibie Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie, 7 bm. Spotkanie dotyczyło ustaleń służb w związku z dzisiejszym atakiem z użyciem broni palnej na krakowskim Rynku Głównym
Panika w obozie władzy. Joński zrzuca winę na służby, byle tylko ratować Kierwińskiego! (fot. PAP/Art Service)
Pospieszna narracja Marcina Kierwińskiego o rzekomych prawicowych powiązaniach zamachowca z Krakowa sypie się jak domek z kart. Gdy ustalenia dziennikarzy oraz słowa śledczych i samorządowców obaliły tezę szefa MSWiA, partyjni koledzy ruszyli z rozpaczliwą odsieczą. Dariusz Joński przekonuje, że minister nie ponosi odpowiedzialności, bo powtórzył jedynie ustalenia służb – tych samych, które w chwili wystąpienia ministra nie weszły jeszcze nawet do mieszkania mordercy.
Polska

„Gołymi rękami upychałem gazę w klatce piersiowej”. Dwaj lekarze ruszyli na ratunek policjantowi

opublikowano:
Chirurdzy prof. Michał Pędziwiatr (L) i dr Mateusz Wierdak (P) rozmawiają z mediami przed siedzibą Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, 8 bm. Przebywający z rodzinami w pobliskiej restauracji lekarze pospieszyli z pierwszą pomocą funkcjonariuszom policji, którzy ucierpieli w wymianie ognia ze sprawcą zamachu terrorystycznego na krakowskim Rynku Głównym 7 listopada br. (amb) PAP/Art Service
Walka na krawędzi życia. Wstrząsająca relacja chirurgów z serca zamachu w Krakowie. Prof. Michał Pędziwiatr i dr Mateusz Wierdak. (fot. PAP/Art Service)
Wśród osób, które jako pierwsze udzieliły pomocy ciężko rannemu policjantowi w centrum Krakowa, znaleźli się wybitni krakowscy lekarze: dr Mateusz Wierdak oraz prof. Michał Pędziwiatr. Chirurdzy, którzy w chwili ataku przebywali w pobliżu prywatnie ze swoimi rodzinami, bez wahania ruszyli ratować życie poszkodowanym.
Polska

Zagadka naszywki zamachowca z Krakowa rozwiązana. To nie to, co myśli większość

opublikowano:
Napastnik z Krakowa miał na sobie charakterystyczną naszywkę. Wyjaśniamy co oznaczała
(fot. zrzut ekranu z X\ Pexels)
Zdjęcia ekwipunku 24-letniego sprawcy zamachu w Krakowie wywołały w sieci falę spekulacji. Uwagę internautów przykuła naszywka z rogatym szkieletem godzącym włócznią w krwawiące serce. W mediach natychmiast zaczęto łączyć napastnika z zagranicznymi formacjami ochotniczymi i wcześniejszymi incydentami w Polsce. Sprawdziliśmy genezę tego symbolu – wbrew pozorom nie ma on nic wspólnego ze zorganizowaną ideologią, a kupić może go każdy.
Polska

Bohaterscy policjanci wybudzeni ze śpiączki. Stan jednego z nich wciąż ciężki

opublikowano:
Wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar (P), dyrektorka Wydziału Powiadamiania Ratunkowego Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego Edyta Klimowska-Bobula (C) oraz dyspozytor główny Dyspozytorni Medycznej MUW Dominik Wilk (L) na briefingu prasowym przed posiedzeniem sztabu kryzysowego w siedzibie Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie, 8 bm. Spotkanie zorganizowano w związku z atakiem z użyciem broni palnej, do którego doszło 7 bm. na krakowskim Rynku Głównym. (amb) PAP/Art Service
Walka o życie i zdrowie po zamachu w Krakowie. Nowe informacje o rannych policjantach i ofiarach (fot. PAP/Art Service)
Po tragicznych wydarzeniach w centrum Krakowa małopolskie służby przedstawiły najnowszy raport dotyczący stanu zdrowia poszkodowanych osób. Jak poinformował podczas konferencji prasowej wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar, w krakowskich placówkach medycznych przebywa obecnie 16 rannych. Lekarze toczą walkę o powrót poszkodowanych do zdrowia, a szczególną uwagą otoczeni są funkcjonariusze, którzy z narażeniem życia powstrzymali napastnika.
Polska

Co wiemy o zamachowcu z Krakowa. Prawicowy ekstremista czy skrajny lewak?

opublikowano:
Kim był sprawca zamachu w Krakowie?
Kim był sprawca zamachu w Krakowie? (fot. PAP/Art Service, Facebook, x.com)
Tragiczne wydarzenia z krakowskiego Rynku Głównego jeszcze nie doczekały się ustaleń śledczych, a w przestrzeni publicznej już rozgorzała bezwzględna walka o narrację polityczną. Zanim prokuratura i biegli zdołali zrekonstruować pełny profil psychologiczny oraz motywy 24-letniego Michała O., politycy i komentatorzy ruszyli do szufladkowania sprawcy. Wystąpienie ministra spraw wewnętrznych Marcina Kierwińskiego, który niemal natychmiast powiązał napastnika ze „skrajną prawicą”, wywołało falę zarzutów o pochopność i próbę instrumentalnego narzucenia wygodnej tezy. Równolegle zaczęto wyciągać zupełnie przeciwne fakty i poszlaki, ukazując obraz dalece bardziej skomplikowany.