PiS składa projekt podatkowy: Próg PIT w górę do 180 tys. zł. Czarnek odpowiada rządowi

- Tusk kombinuje i robi podatkową kosmetykę zamiast na poważnie zająć się sprawą. Jeśli naprawdę chcecie zostawić Polakom więcej pieniędzy w portfelach, poprzyjcie naszą prostą propozycję - wskazał Przemysław Czarnek.
Według polityków opozycji komplikowanie zasad fiskalnych uderza w ciężko pracujących obywateli, którzy z powodu nadgodzin wpadają w wyższą stawkę opodatkowania.
Prosty projekt i realne wsparcie dla polskich rodzin
Odrzucając skomplikowane konstrukcje proponowane przez resort finansów, Prawo i Sprawiedliwość kieruje do Sejmu projekt ustawy podnoszący drugi próg podatkowy z obecnych 120 tys. zł do 180 tys. zł. Przy wspólnym rozliczeniu małżonków granica ta ma wzrosnąć do 360 tys. zł.
- My proponujemy prostą rzecz, której domagają się Polacy: podniesienie progu podatkowego ze 120 do 180 tysięcy złotych i oszczędności dla polskich rodzin nawet do 12 tysięcy złotych rocznie, a przy wspólnym rozliczaniu się małżonków nawet do 24 tysięcy złotych rocznie - zaznaczył reprezentant PiS.
Zmiana ta ma bezpośrednio objąć blisko 2,5 miliona podatników, zatrzymując rosnącą liczbę Polaków spychanych przez inflację w drugi próg.
Wyraźny podział na dwie wizje gospodarki
Przedstawiona inicjatywa parlamentarna PiS to odpowiedz na potrzebę stabilności i przejrzystości prawa podatkowego. Przedstawiciele ugrupowania podkreślają, że uszczelnienie systemu oraz sprawiedliwy podział obciążeń powinny iść w parze ze wspieraniem aktywności zawodowej Polaków.
Pomysł stawia jasną granicę między polityką zwiększania fiskalizmu a koncepcją pozostawiania wypracowanych dochodów w kieszeniach obywateli. Złożenie projektu w Sejmie sprawdzianem stanie się dla większości rządzącej, która odpowie, czy poprze realne obniżanie podatków dla ciężko pracującej klasy średniej.
źr. wPolsce24











