Kobiety będą pracować dłużej? Pełczyńska-Nałęcz chce zmienić wiek emerytalny

Minister, będąca jednocześnie przewodniczącą Polski 2050, oceniła, że w jej przekonaniu dotychczas zabrakło w rządzie „wielkiej strukturalnej reformy”, która jest niezbędna. Pełczyńska-Nałęcz podkreśliła, że bierze na siebie „odium” wniesienia tego trudnego tematu do debaty publicznej, ponieważ proces wyrównywania wieku powinien zacząć się „pomału”. Według niej jest to kluczowa reforma dla młodych, wpisująca się w potrzebę przyspieszenia zmian sprawiedliwościowych i podatkowych w państwie.
Jak to wygląda obecnie?
Obecnie w Polsce panuje wyraźne zróżnicowanie: wiek emerytalny wynosi 60 lat dla kobiet oraz 65 lat dla mężczyzn. Nie zawsze tak było – w 2013 roku z inicjatywy rządu PO-PSL wprowadzono przepisy, które docelowo miały zrównać wiek emerytalny dla obu płci na poziomie 67 lat. Zmiany te zostały jednak cofnięte po dojściu do władzy Prawa i Sprawiedliwości.
Finansowy aspekt dłuższej pracy
Wprowadzenie zmian ma nie tylko wymiar społeczny, ale przede wszystkim finansowy dla przyszłych emerytów. W polskim systemie wysokość świadczenia zależy od sumy wpłaconych i zwaloryzowanych składek, zwaloryzowanego kapitału początkowego oraz średniego dalszego trwania życia wyrażonego w miesiącach.
ZUS wskazuje na bardzo ważną zależność: każdy dodatkowy rok pracy po osiągnięciu wieku emerytalnego może podnieść wysokość przyszłego świadczenia nawet o kilkanaście procent.
źr. wPolsce24 za TVN24











