Partia Tuska „z zadowoleniem przyjmuje” antyrolniczą umowę. Jak wytłumaczy się premier?

Przeciwko umowie o wolnym handlu z krajami Ameryki Południowej protestują rolnicy w całej Europie. W piątek demonstracja odbywała się w Warszawie. Premier Donald Tusk nie zdołał stworzyć mniejszości blokującej – Niemcy przeforsowali porozumienie z Mercosur (Argentyna, Brazylia, Boliwia, Paragwaj, Urugwaj). Oznacza to, że do Europy napłynie tania żywność zza oceanu. Produkcja odbywa się tam zupełnie inaczej, niż u nas. Nie obowiązują unijne normy, można do woli używać nawozów sztucznych, inne są wymagania w kwestii transportu.
Donald Tusk oficjalnie jest przeciwko umowie z Mercosur, choć zapewnia, że nie ma w niej nic groźnego, bo zostały wprowadzone odpowiednie klauzule. Zupełnie otwarcie z podpisania paktu cieszy się za to Europejska Partia Ludowa (EPP), europejski blok partii, do którego należą Koalicja Obywatelska i PSL. Przewodniczącym EPP w latach 2019-2022 był Donald Tusk. Dziś funkcję tę sprawuje Niemiec Manfred Werner.
- Z zadowoleniem przyjmujemy podpisanie umowy z Mercosur jako krok o strategicznym znaczeniu dla Europy. Grupa EPL dopilnuje, aby Parlament Europejski w pełni odegrał swoją rolę i zapewnił sprawną ratyfikację porozumienia w możliwie najkrótszym terminie. W czasie narastającej globalnej niepewności pogłębianie naszego zaangażowania w tym regionie jest kluczowe dla wzmocnienia geopolitycznej pozycji Europy, jej odporności gospodarczej oraz długofalowego wzrostu – głosi opublikowany na X komunikat EPP.








