Odszedł Janusz Michałowski. Wybitny aktor teatrów warszawskich i niezapomniany profesor z „Seksmisji” miał 89 lat

Od Augustowa po stołeczne sceny
Janusz Michałowski urodził się w 1937 roku w Augustowie. Swoją życiową drogę związał ze sztuką aktorską, kończąc w 1960 roku prestiżową Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie. Choć dyplom zdobył w stolicy, jego początki na zawodowej scenie prowadziły przez teatry w różnych zakątkach Polski - grał w Koszalinie, Toruniu, Kaliszu oraz Poznaniu.
W 1990 roku powrócił na stałe do Warszawy, stając się jednym z filarów zespołu Teatru Ateneum. Dziewięć lat później, w 1999 roku, związał się z Teatrem Współczesnym, w którym występował przez kolejne lata.
Swoim charakterystycznym głosem i nienagannym warsztatem wspierał również produkcje Teatru Polskiego Radia.
Niezapomniane kreacje w Teatrze Telewizji
Michałowski był jedną z najważniejszych twarzy Teatru Telewizji, tworząc tam role, które na stałe zapisały się w historii tego formatu. Widzowie mogli podziwiać go m.in. jako:
-
Korowiowa w adaptacji „Mistrza i Małgorzaty”,
-
Baszmaczkina oraz Zielonookiego w głośnych spektaklach reżyserowanych przez jego żonę Izabellę Cywińską, „Płaszcz” i „Ścisły nadzór”
-
Münchhausena w „Prawdomównym kłamcy”,
-
Torquemadę w spektaklu „Ciemności kryją ziemię”.
Współpracował także ze Stanisławem Różewiczem, grając w pamiętnym „Doktorze Nock”.
Profesor Kuppelweiser i komisarz Karelicki, czyli kino i telewizja
Szeroka widownia pokochała go jednak za role filmowe i serialowe. Michałowski miał niezwykły dar nadawania wyrazistości nawet postaciom drugoplanowym. W kultowej komedii Juliusza Machulskiego „Seksmisja” wcielił się w postać profesora Kuppelweisera, archeologa, którego genialny plan hibernacji z 1991 roku zapoczątkował całą lawinę komicznych wydarzeń. U tego samego reżysera zagrał też eleganckiego komisarza Karelickiego w „Vabanku”.
W jego filmografii nie brakowało ról dramatycznych i głębokich. Zagrał Jakuba w „Pałacu” (w reżyserii Tadeusza Konwickiego) oraz księdza Piotra w „Lawie” Wojciecha Jerzego Hasa.
Młodsze pokolenia oraz fani polskich seriali z pewnością pamiętają go z roli doktora Blumentala w wieloletniej produkcji „Plebania”, a także z występów w takich hitach telewizyjnych jak „13 posterunek”, „Tancerze” czy „Prokurator”.
Pożegnanie Mistrza
Za swoje wybitne zasługi na rzecz polskiej kultury i sztuki Janusz Michałowski został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. Przez lata tworzył nie tylko artystyczny, ale i życiowy duet z wybitną reżyserką teatralną i filmową oraz byłą minister kultury, Izabellą Cywińską (zmarłą w grudniu 2023 roku).
Wraz z odejściem Janusza Michałowskiego zamyka się piękny rozdział powojennej historii polskiego teatru i kina. Artysta pozostawił po sobie role, które będą bawić, wzruszać i zmuszać do refleksji kolejne pokolenia widzów.
źr. wPolsce24 za RMF








