Nie dotarł na zjazd egzorcystów. Ceniony ksiądz nie żyje

Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w poniedziałek, 21 września, przed godziną 14:00 na drodze wojewódzkiej nr 426. Ks. Wojciech Drab poruszał się motocyklem marki BMW w kierunku Strzelec Opolskich.
Z ustaleń policjantów pracujących na miejscu wynika, że po minięciu ronda kierujący z niewyjaśnionych przyczyn stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w znaki drogowe umieszczone na wybrukowanym fragmencie jezdni. Na miejsce niezwłocznie wezwano służby ratunkowe. Ratownicy medyczni przeprowadzili reanimację krążeniowo-oddechową, jednak obrażenia okazały się zbyt poważne i stwierdzono zgon 54-letniego księdza. Dokładne okoliczności tej tragedii są obecnie wyjaśniane przez policję pod nadzorem prokuratora.
Jechał na zjazd egzorcystów na Jasnej Górze
Nieoficjalne doniesienia wskazują, że ks. Wojciech Drab był w trakcie podróży na ogólnopolski zjazd egzorcystów, odbywający się na Jasnej Górze. Duchowny, oprócz posługi proboszcza, pełnił funkcję egzorcysty diecezji świdnickiej, a także cenionego rekolekcjonisty.
Prywatnie ks. Drab był wielkim pasjonatem motocykli. Funkcję proboszcza parafii św. Barbary w Wałbrzychu sprawował od 2025 roku.
Ból i żałoba w Wałbrzychu
Informację o śmierci kapłana przekazała parafia św. Barbary w Wałbrzychu, wywołując ogromny smutek wśród wiernych. W mediach społecznościowych pojawiły się liczne poruszające wpisy upamiętniające duchownego.
Jedna ze znajomych zmarłego księdza napisała w emocjonalnym pożegnaniu, że ks. Wojciech zaledwie niedawno odprowadzał w ostatnią drogę innego zmarłego znajomego, a teraz obaj połączyli się w „wiecznej przejażdżce".
- Wierzymy, że gdzieś tam, po niebiańskich autostradach, pędzą już razem, wolni od bólu i ziemskich trosk. Odpoczywajcie w pokoju. Śmigajcie po niebieskich drogach – napisała.
źr. wPolsce24 za Fakt









