Szokujące słowa! Tak burmistrz z KO zwróciła się do widowni: "Ja ci zaraz pokażę du*ę"

"Zamknij pysk" - tak Bury przywitała widzów
Obchody związane ze świętem zachodniopomorskiego miasta odbyły się w weekend 7–8 sierpnia. To właśnie w tych dniach zorganizowano specjalny koncert z udziałem wielu znanych artystów, m.in. zespołu Nocny Kochanek, którzy mieli rozgrzać publiczność i zachęcić ją do wspólnej zabawy.
Jak się jednak okazało, największe emocje wywołał występ pani burmistrz Emilii Bury, która miała wygłosić przemówienie z okazji urodzin Białogardu. Prezenter nie zdążył jej jeszcze dobrze zapowiedzieć, kiedy nagle kobieta krzyknęła do jednej z osób znajdujących się na widowni, aby „zamknęła pysk”. Chwilę później postanowiła w dość nietypowy sposób zareagować na inną zaczepkę.
– Ja ci zaraz pokażę du*ę – powiedziała działaczka Koalicji Obywatelskiej.
Kobieta wskazała nawet na dwie osoby, które rzekomo miały kierować pod jej adresem podobne okrzyki. Prowokacyjnie zachęciła je nawet do przyjścia na scenę, ironicznie twierdząc, że spełni te „żądania”.
Sprawa, rzecz jasna, oburzyła wielu internautów, którzy potępili zachowanie Emilii Bury. W ich opinii, nawet jeśli kobieta została sprowokowana sprośnym komentarzem ze strony kilku osób z widowni, to jako osoba zajmująca stanowisko publiczne powinna zachować większą powagę – zignorować sprawę albo zareagować w mniej kontrowersyjny sposób.
Od dawna jest znana z takiego języka
Warto dodać, że polityk znana z dość ostrych i bezpośrednich komentarzy pod adresem osób, które potrafiły zajść jej za skórę. W marcu tego roku media społecznościowe obiegło nagranie z sesji Rady Miejskiej w Białogardzie, podczas której pani burmistrz nie potrafiła utrzymać nerwów na wodzy.
W trakcie obrad atmosfera była bardzo napięta, a w pewnym momencie Emilia Bury zwróciła się do jednego z radnych słowami: „Co się pan na mnie patrzy?”. Chwilę później zarzuciła samorządowcom brak odpowiedzialności i niewielkie zaangażowanie, przypominając przy tym o wysokości ich diet.
– A ja biorę 14 tysięcy miesięcznie, panie radny, za to, żeby pana głupot wysłuchiwać teraz. Niech się pan zamknie – mówiła.
Do uspokojenia sytuacji próbował doprowadzić przewodniczący rady, apelując o obniżenie temperatury dyskusji, jednak spotkał się z ostrą odpowiedzią burmistrz. "Niech pan w domu obniża temperaturę. Właśnie mam temperaturę i zamierzam ją tutaj wam wywalić" – odpowiedziała Bury. Przewodniczący nie krył oburzenia jej słowami, jednak burmistrz kontynuowała swoją wypowiedź w podobnym tonie, przekonując, że „jej temperatura jest odpowiednia”.
Źr.wPolsce24 za X











