Polska

Padły haniebne oskarżenia. Marszałek Sejmu bez hamulców zaatakował prezydenta

opublikowano:
mid-26919195
To już nie polityka, to rynsztok. Czarzasty bez dowodów insynuuje potężną korupcję (fot. PAP/Marcin Obara)
Druga osoba w państwie sprowadza debatę publiczną do poziomu rynsztoka. Włodzimierz Czarzasty, opierając się na medialnych paszkwilach, publicznie snuje absurdalne wizje o rzekomym „kupowaniu ustaw i ułaskawień” u prezydenta Karola Nawrockiego. To już nie jest zwykła krytyka polityczna – to brutalna, nieodpowiedzialna hucpa, która kompromituje urząd Marszałka Sejmu.

Maszyna propagandowa obozu Donalda Tuska pracuje na najwyższych obrotach. Pretekstem do najnowszego, zmasowanego ataku na prezydenta Karola Nawrockiego stała się jego wizyta w Stanach Zjednoczonych i udział w Polish-American Economic Summit. Sprzyjające rządowi redakcje rozkręciły sztuczną aferę wokół standardowych, komercyjnych pakietów sponsorskich oferowanych przez prywatnego organizatora - Centrum Strategii Rozwojowych.

Szybko i merytorycznie kłamstwa te obaliła Kancelaria Prezydenta. Jak wyjaśnili Błażej Poboży i rzecznik Rafał Leśkiewicz, głowa państwa nie bierze udziału w żadnych płatnych, zamkniętych spotkaniach, a opłaty to po prostu rynkowy standard organizatora (podobnie jak na forach w Karpaczu czy Krynicy, w których chętnie uczestniczy przecież m.in. Donald Tusk).

Fakty jednak nie mają znaczenia dla polityków koalicji rządzącej, którzy poczuli krew. Prym w tej brudnej grze postanowił wieść Włodzimierz Czarzasty.

Odrażająca retoryka drugiej osoby w państwie

Goszcząc na antenie radia TOK FM, lider Lewicy i marszałek Sejmu przekroczył wszelkie granice przyzwoitości. Z absurdalnych zarzutów o „płatny dostęp” do prezydenta, Czarzasty płynnie przeszedł do otwartych insynuacji o najcięższe przestępstwa państwowe. Czarzasty zaczął publicznie gdybać, że skoro rzekomo można zapłacić 100 tys. dolarów za spotkanie, to być może można kupić sobie ustawę. Posunął się wręcz do haniebnego pytania: „Ile kosztuje ułaskawienie? Milion dolarów?”.

Jeżeli rzeczywiście ma to miejsce, to byłaby ewidentna polityczna korupcja. Jeżeli można kupić ustawę, a potencjalnie także ułaskawienie, to pojawia się bardzo poważne pytanie o granice takiego procederu. Jeśli prawdą jest, że ktoś płaci 100 tys. dolarów za możliwość spotkania z prezydentem w cztery oczy, żeby coś załatwić, to bardzo źle świadczy o sytuacji. Pytanie tylko: ile kosztuje ułaskawienie? Milion dolarów?”

Włodzimierz Czarzasty nie jest szeregowym posłem czy internetowym trollem. Jako Marszałek Sejmu jest drugą osobą w państwie. Rzucanie w eter hipotez o handlowaniu ustawami czy ułaskawieniami – bez cienia dowodu – to działanie uderzające w fundamenty państwa. Co więcej, Czarzasty sam kieruje pracami Izby, która te ustawy tworzy.

Rynsztok zamiast analizy

Wypowiedź marszałka obnaża mechanizm działania obecnej władzy. Gdy Kancelaria Prezydenta na spokojnie przedstawia fakty i dementuje manipulacje, druga strona maksymalnie podkręca emocje i rzuca oskarżenia najcięższego kalibru. Przeskakiwanie od opłat konferencyjnych prywatnej fundacji do rzucania tez o „cenniku ułaskawień” w Pałacu Prezydenckim nie ma nic wspólnego z rzetelną analizą sytuacji czy troską o standardy. To prymitywna polityczna gra w warunkach kohabitacji.

W tę samą retorykę wpisali się zresztą inni przedstawiciele rządu. Szczególnie kuriozalna jest postawa Tomasza Siemoniaka – ministra koordynatora służb specjalnych – który zamiast dbać o bezpieczeństwo i powagę państwa, zachowuje się jak agitator, powielając niesprawdzone zarzuty i żądając „wyjaśnień” na podstawie medialnych fejków.

Cel tego frontu jest jeden: zohydzić wizerunek Karola Nawrockiego za wszelką cenę. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że Włodzimierz Czarzasty, próbując uderzyć w prezydenta, tak naprawdę uderzył w powagę sprawowanego przez siebie urzędu. Bo jeśli druga osoba w państwie bez dowodów rzuca oskarżenia o polityczną korupcję na najwyższym szczeblu, to wystawia świadectwo wyłącznie własnym, żałosnym standardom uprawiania polityki.

źr. wPolsce24 za X/TOK FM

 

Polska

ROZMOWA WIKŁY. "Ataki na prezydenta to strach przed jego siłą”. W tle zamach na Trybunał i sztuczne straszenie wojną

opublikowano:
Tobiasz Bocheński
Tobiasz Bocheński (fot. wPolsce24)
W porannym programie telewizji wPolsce24 europoseł Prawa i Sprawiedliwości Tobiasz Bocheński w mocnych słowach skomentował serię uderzeń medialno-politycznych wymierzonych w głowę państwa. Polityk nie zostawił także suchej nitki na planach siłowego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego oraz cynicznym podsycaniu strachu przez rząd Donalda Tuska.
Polska

Tragiczne informacje. Śmiertelne potrącenie dziecka przez pociąg na Pomorzu

opublikowano:
Tory
Zdjęcie ilustracyjne (fot. Pixabay)
Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałkowy poranek na terenie powiatu gdańskiego. W miejscowości Pszczółki pociąg jadący w kierunku Tczewa śmiertelnie potrącił dziewczynkę. Na miejscu trwa interwencja służb ratunkowych, a pasażerowie podróżujący tą trasą muszą liczyć się ze sporymi opóźnieniami i utrudnieniami.
Polska

Siedział w więzieniu za zbrodnię, której nie popełnił. Prokuratura walczy, by nie dostał za to odszkodowania

opublikowano:
kabbagesaver-guard-tower-2639113_1280
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Robert Janczewski przesiedział 7 lat w więzieniu za zbrodnię, której nie popełnił. Teraz prokuratura staje na głowie, by nie dostał za to odszkodowania.
Polska

Groźny poślizg na S7. Kinga Duda trafiła do szpitala, są nowe informacje o jej stanie

opublikowano:
Kinga Duda
(Fot. Fratria/Julita Szewczyk)
Do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego doszło w niedzielny wieczór na trasie ekspresowej S7 w rejonie Kielc. Za kierownicą Jaguara, który wpadł w poślizg i uderzył w bariery energochłonne, siedziała Kinga Duda. Jak ustalił portal "Echo Dnia", córka byłego prezydenta trafiła na badania do szpitala, który opuściła niedługo po północy.
Polska

Wycieczka do zamku zakończyła się sensacją. 9-latek spojrzał pod nogi i oniemiał

opublikowano:
Zdjęcie zamkowych run
Zdjęcie ilustracyjne (fot. Pixabay)
Wystarczyła chwila nieuwagi dorosłych i wyjątkowa spostrzegawczość dziecka. Podczas rodzinnego zwiedzania Zamku w Czersku dziewięcioletni chłopiec dokonał odkrycia, o którym dziś mówi cała Polska Tuż pod stopami, w miejscu codziennie odwiedzanym przez setki turystów, dostrzegł przedmiot sprzed ponad czterech stuleci.
Polska

Koniec układów czy ratunek dla „wiecznych baronów”? PSL szykuje skok na zasady w samorządach

opublikowano:
PSL może nie znaleźć się w przyszłym sejmie i chciałoby okopać się w samorządach
PSL może nie znaleźć się w przyszłym sejmie i chciałoby okopać się w samorządach (Fot. Fratria)
Polskie Stronnictwo Ludowe po raz kolejny pokazuje, jak mocno jego polityczne serce bije dla samorządowych stołków. W Sejmie narasta dyskusja wokół planów zniesienia limitu dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Choć ludowcy tłumaczą pomysł „potrzebą ciągłości władzy w czasach kryzysu”, w tle wyraźnie widać walkę o polityczne przetrwanie i ochronę mocno zapuszczonych w terenie korzeni.