Krakowski obwarzanek pod Warszawą? Hucpa kandydatki koalicji rządzącej! Monika Piątkowska przyłapana na strzeżonym osiedlu
Wybory samorządowe zbliżają się wielkimi krokami, a walka o fotel prezydenta Krakowa wchodzi w decydującą fazę. Koalicja 13 Grudnia wystawiła kandydatkę, która – jak wynika z ustaleń dziennikarzy śledczych – ze stolicą polskich królów ma obecnie wspólnego niewiele więcej niż hasła wyborcze.
Krakowianka… zza szlabanu pod Warszawą
Reporter stacji wPolsce24, Stanisław Pyżanowski, ujawnił, że Monika Piątkowska mieszka niemal 300 kilometrów od Krakowa – w podwarszawskiej miejscowości Stara Wieś obok Nadarzyna, na ekskluzywnym, strzeżonym osiedlu Triton Country.
W porannym programie „Budzimy się” na antenie wPolsce24 redaktorzy Marta Kielczyk i Mariusz Pietrasik połączyli się na żywo z wysłannikiem stacji, Rafałem Jarząbkiem, który pojawił się pod bramą warszawskiego osiedla z torbą tradycyjnych krakowskich obwarzanków. Dziennikarz postanowił poczęstować sąsiadów kandydatki symbolem Małopolski i zapytać ich o opinię.
Mieszkańcy podwarszawskiego osiedla nie kryli zaskoczenia. Jeden z sąsiadów w rozmowie z reporterem przyznał wprost, że o politycznych ambicjach lokatorki z Krakowa dowiedział się dopiero z relacji medialnych stacji wPolsce24, a sam temat stał się już obiektem żartów i memów w sieci.
Histeryczna reakcja i zarzuty o „nachodzenie”
Zamiast uczciwie wytłumaczyć wyborcom kwestię swojego miejsca zamieszkania, Monika Piątkowska zorganizowała konferencję prasową, na której w ostrych słowach zaatakowała dziennikarzy. Padły oskarżenia o „bezprawne wtargnięcie” na teren osiedla, naruszenie miru domowego oraz „stalkowanie dziecka”.
Do tych zarzutów stanowczo odniósł się redaktor naczelny telewizji wPolsce24, Jacek Karnowski. W oficjalnym oświadczeniu zdementował insynuacje kandydatki: reporterzy wykonywali standardowe czynności dziennikarskie w przestrzeni publicznej, realizując sondę wśród mieszkańców, i w żaden sposób nie nagrywali ani nie nękali jej 19-letniego syna.
Co więcej, wątpliwości budzi także oświadczenie majątkowe kandydatki. Podczas gdy w mediach polityk wspominała o posiadaniu segmentu i mieszkania, redakcja ustaliła, że w dokumentach figuruje dom warty ok. 1,6 mln zł, natomiast deklarowanego mieszkania brak.
Strach przed debatą?
W ocenie komentatorów cała afera wokół rzekomego „ataku na rodzinę” to jedynie wygodne alibi i próba ucieczki przed bezpośrednią konfrontacją z kontrkandydatem – Łukaszem Gibałą. Telewizja wPolsce24 zaplanowała bowiem w Krakowie przedwyborczą debatę kandydatów. Choć Piątkowska początkowo deklarowała udział w starciu, ostatecznie zaczęła wycofywać się z ustaleń, tłumacząc się napiętym kalendarzem.
Mimo prób uciszenia dziennikarzy przez środowiska związane z obozem rządzącym, stacja zapowiada kontynuację dziennikarskiego śledztwa i emisję pełnego reportażu. Krakowianie mają prawo wiedzieć, czy osoba ubiegająca się o jedno z najważniejszych stanowisk w samorządzie w ogóle zna realia miasta, którym zamierza zarządzać.
źr. wPolsce24









