Ujawniamy kulisy "korekty" wskaźników! Nie damy się okraść z naszych widzów
Z danych rynkowych wynika, że od końca sierpnia oglądalność telewizji wPolsce24 spadła w pomiarach rzekomo o około jedną trzecią. W przypadku niektórych czołowych programów stacji spadek wyniósł nawet połowę dotychczasowej widowni.
Zjawisko to budzi szczególne wątpliwości ze względu na fakt, że od września widzowie co do zasady wracają przed telewizory, a cała branża telewizyjna notuje tradycyjne wzrosty. Redaktor naczelny Jacek Karnowski podkreśla, że rzeczywiste zainteresowanie stacją nie słabnie, co potwierdzają reakcje społeczne oraz wyniki oglądalności na platformie YouTube.
Tajemnicze korekty Nielsena
Bezpośrednią przyczyną nagłego załamania wyników ma być wprowadzona przez Nielsen korekta metodologiczna polegająca na włączeniu do pomiaru technologii Connected TV (CTV) oraz platform internetowych. Przedstawiciele wPolsce24 zwracają uwagę, że firma Nielsen posiada pozycję faktycznego monopolisty na polskim rynku i nie jest weryfikowana przez inne pracownie badawcze.
Według nadawcy nowa metoda kalkulacji faworyzuje największych nadawców telewizyjnych, uderzając w podstawowe interesy mniejszych stacji. Co więcej, modyfikacje metodologiczne miały zostać wprowadzone bez jakichkolwiek wcześniejszych konsultacji z rynkiem mniejszych nadawców.
Co zrobi KRRiT?
W odpowiedzi na kryzysową sytuację redaktor naczelny Jacek Karnowski osobiście udał się do siedziby Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, gdzie złożył oficjalny wniosek o zbadanie sprawy. Spółka Fratria oczekuje od regulatora rzetelnego zweryfikowania, w jaki sposób modyfikacje wskaźników telemetrycznych wpłynęły na pozycję mniejszych kanałów.
Jacek Karnowski zaznacza, że wskaźniki oglądalności stanowią podstawową walutę rynku telewizyjnego i przekładają się bezpośrednio na wpływy z emitowanych reklam, negocjacje z domami mediowymi oraz realizację założeń biznesowych przyjętych w związku z uzyskaniem koncesji.
źr. wPolsce24









